Skocz do zawartości

Piko0412

Gracz
  • Postów

    473
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5
  • Typ konta

    Zwykłe

Treść opublikowana przez Piko0412

  1. Ostatnia chwile na wzięcie udziału, zapraszam ;) 

     

  2. 1. Najlepszy Support: Nominowani: @koziep @Kamilos2265 @Serg* (Wszyscy Supporci) 2. Najlepszy Moderator: Nominowani: @EloBenc6969 @VeraX @IwanMaster (Wszyscy Moderatorzy) 3. Najlepszy Administrator: Nominowani: @kzedo @Lisa_ @Byialy* (Wszyscy Administratorzy) 4. Najlepszy Starszy Administrator: Nominowani: @Kubula @Wonder. @Voxber (Wszyscy Starsi Administratorzy) 5. Najlepszy: Administrator RCON Nominowani: @Bilu.sus @L4MP3K. @LuKi16 (Wszyscy RCONi) 6. Eventowiec miesiąca: Nominowani: @juzek. @_-YOSHI-_ @Kamilos2265 (Wszyscy Supporci, Moderatorzy, Administratorzy oraz Starsi Administratorzy) 7. Najlepsza Frakcja: Nominowani: SAFD (Wszystkie Frakcje) 8. Najlepszy pracownik Frakcji: Nominowani: @HeBe @Sancte_Padre @LORDG (wszyscy członkowie Frakcji) 9. Najlepszy Biznes: Nominowani: Redakcja 4life news (Wszystkie Biznesy) 10. Najlepszy Pracownik Biznesu: Nominowani: @Mefju4 @grubyyo @Maras. (Wszyscy Pracownicy Biznesów) 11. Najlepszy Lider: Nominowani: @kartovelek. (Wszyscy Liderzy; nie dotyczy Liderów Organizacji) 12. Najlepsza Organizacja:  Nominowani: Poena Capits (Wszystkie Organizacje) 13. Najbogatszy Gracz: @Krzysko420 @andi. @Matie18 (Wszyscy gracze) 14. Najlepszy rozmówca na chacie globalnym (/g): @Kerfus @bluefaceb4by @mean* (Wszyscy) 15. Najlepsza aktualizacja na serwerze: NIC, rozumiesz (Wszystkie aktualizacje wprowadzone obecnego miesiąca)
  3. Witajcie, z tej strony Reporter Specjalista @Piko0412, dziś zapraszam do przeczytania materiału. Bezrobocie spotyka coraz więcej osób w teraźniejszym świecie, tak samo wygląda sprawa, odnosząc się do San Andreas, gdzie ludzie tracą swoje źródło dochodu. Niektórzy poddają się i wiążą koniec z końcem, a drudzy zaś walczą do ostatniego momentu. Dzisiejsza historia dotyczy Andrzeja, zwanego przez znajomych "Osiedlowiec" przez jego dość prestiżowy dom na bogatej i chronionej dzielnicy w mieście. Zaczynając od początku, Andrzej pracuje w popularnym banku znanym na cały stan San Andreas, jest w stanie na spokojnie utrzymać całą rodzinę oraz pozwolić sobie na dodatkowe przyjemności. Nic nie zapowiada na koniec świata dla Pana Andrzeja do czasu... Na początku roku 2023 bank, w którym pracowała wyżej wymieniona osoba, ulegał coraz większym stratom, lecz wszyscy stawali, na głowię, aby utrzymać się na dobrych torach. Po kilku miesiącach walki bank oficjalnie zbankrutował, a siedziba została sprzedana prywatnemu przedsiębiorcy. Przy upadku firmy wielu ludzi straciło swoją pracę. Na portalach internetowych wystawiono wiele ogłoszeń o szukaniu pracy, jak i o ogłoszeniach na stanowisko w różnych firmach. Osiedlowiec z początku starał się wydzwaniać po różnych firmach, szukając miejsca pracy — nieskutecznie. Mijały kolejne tygodnie, Andrzej nie miał pomysłu co dalej ze sobą zrobić, w końcu miał rodzinę na karku oraz inne wydatki z tym związane. Żona mężczyzny w międzyczasie starała się zdobywać jak największe pieniądze w swojej pracy, pracowała ona jako sprzątaczka, w prywatnych domach, lub mieszkaniach. Andrzej w całym stresie poddał się i przestał jakkolwiek szukać pracy, w której mógłby zostać zatrudniony. Jego następne tygodnie wyglądały bardzo prosto, przez całe dnie siedział przed telewizorem i delektował się ostatnimi łykami alkoholu. Tak czas leciał do czasu, aż do momentu gdy żona osiedlowca się zdenerwowała i sama zaczęła szukać pracy dla męża, zrobiła ona to dość szybko, gdyż po jednym telefonie Andrzej mógł wstawić się na rozmowę. Gdy doszło do dnia, gdzie Andrzej miał pójść i porozmawiać odnośnie do pracy w firmie mężczyzna nie był z tego zadowolony, przed spotkaniem wypił kilka butelek piw. Jak można się domyślić, przed ważnym spotkaniem spożywanie alkoholu nie jest dobrym pomysłem, więc z tego spotkania zbyt wiele nie zostało. Gdy żona wieczorem wróciła do pracy, zobaczyła swojego męża balującego w domu — z początku pomyślała, że ten się cieszy, jednak nie tak wyglądała rzeczywistość. Po rozmowie pary kobieta zdenerwowała się i uciekła z domu na jedną noc. Na kolejny dzień wróciła i powiedziała mężczyźnie, że chcę rozwodu jak najszybciej. Andrzej nie wiedział co zrobić, o pomoc zwrócił się do kolegi za dawnych lat. Tego samego dnia przyszedł do niego i porozmawiał, dawniej poznany kolega nakłonił osiedlowca do wejścia w strefę handlowania narkotykami — ten bez większego zastanowienia wszedł w to, lecz musiał poczekać na rozwód, aby stu procentowo odciąć się od żony. Minęły 2 tygodnie, aż doszło do rozwodu, wraz z tym przyszedł podział majątku, lecz Andrzej nie był tym przejęty. Od razu zadzwonił do kolegi i się z nim spotkał, ten powiedział mu, że ma do sprzedania sąsiadującą go przyczepę pod mostem Foster Valley San Fierro. Przyczepa nie była droga, a miała miejsce na uprawę nielegalnych substancji. W tamtym miejscu mało kto chciał się zagłębiać odnośnie do nielegalnego życia, czasami przychodzili policjanci, ale nikt z nich nie chciał bawić się w nielegalną uprawę. Życie mijało bardzo szybko, Andrzej równie szybko zdobywał pieniądze za handel i wkraczał na coraz wyższy poziom i jakość. Klienci byli zadowoleni i nikt nie miał problemu, aż do czasu. Kilka miesięcy od zaczęcia policja dostawała coraz więcej zgłoszeń do tamtego miejsca z treścią o nielegalnych plantacjach. Z początku zgłoszenia były traktowane jako fałszywe, gdyż nikt nie chciał się w to bawić, lecz po coraz większej ilości telefonów funkcjonariusze postanowili usunąć to raz na zawsze. Dokładniej przyjechali oni konwojem i w jednej chwili weszli na teren z każdej możliwej strony, cała akcja trwała bardzo krótko, gdyż po godzinie cała sytuacja została opanowana. Wszystkie osoby będące wtedy na terenie zostały zatrzymane, a całe miejsce hodowli zostało zniszczone. Autortyzował: @Polixon
  4. Witajcie drodzy czytelnicy! Zapraszamy na materiał o znienawidzonym lekarzu! W czasie 2022 roku w służbie zdrowia pracował dla wielu nieprzyjemny lekarz w specjalistycznym ambulansie na terenach San Andreas. Lekarz nazywający się dokładniej Andrzej Pasikonik. Dla wielu osób był niezrozumiałym, a zarazem nienormalnym człowiekiem. Swoją główną nienawiść spowodował przez akcje medyczne, które nie przynosiły oczekiwanego skutku, a dla rodzin nieuratowanych osób był najgorszym wrogiem. Głównie zapoczątkowała to akcja, gdzie do Angel Pine zostało wezwane pogotowie ratunkowe, a na miejsce zjawił się ambulans specjalistyczny wraz z Lekarzem Andrzejem Pasikonikiem oraz dwoma pozostałymi ratownikami medycznymi. Ratownicy zostali wezwani do nagłego zatrzymania krążenia u starszej kobiety. W tym samym domu mieszkała córka kobiety z zatrzymaniem wydolności krążeniowo-oddechowej. Po kilkunastu minutach lekarz stwierdził zgon starszej kobiety, podając powód córce zmarłej, że starsza kobieta nie miała szans powrotu do żywych, więc szkoda czasu na jej ratowanie. W tamtej sytuacji córka kobiety była zdruzgotana i nie rozumiała wyroku, jaki lekarz dał matce kobiety. Dziewczyna jednak nie myślała racjonalnie i nic z tym nie zrobiła, do czasu, gdy usłyszała rozmowę lekarza z dwoma ratownikami, z której wywnioskowała, iż lekarz naśmiewa się ze starszej kobiety. Gdy dziewczyna usłyszała całą rozmowę, szybko podbiegła do lekarza i powiedziała mu, że jest nienormalny. Między nimi wytworzyła się kłótnia, podczas której ratownik, a zarazem kierowca karetki postanowił zgłosić incydent, oraz prosił o zadysponowanie policji na miejsce. Po kilkunastu minutach ciągłej kłótni zjawiła się policja i rozdzieliła kobietę od lekarza. Następnie funkcjonariusze policji zapytali kolejno osoby, o co dokładniej chodziło. Były 3 wersje — kobieta mówiła, iż lekarz nie wykonuje swojego zawodu odpowiednio i taki człowiek nie powinien być dopuszczony do zawodu, jakim jest ratowanie życia. Dziewczyna również dopowiedziała, że lekarz nie chciał ratować jej matki, dodatkowo oskarżyła go o wyzwiska w stronę starszej kobiety. Lekarz powiedział zupełnie inne rzeczy, które nie były zgodne z prawdą, dokładniej to, iż dołożył wszelkich starań w uratowanie życia kobiecie, wyparł się wszystkich zarzutów odnośnie wyzwisk w stronę starszej kobiety. Następnymi osobami, by krótko przepytać, o co dokładniej chodziło, byli ratownicy medyczni jeżdżący w karetce wraz z lekarzem Andrzejem. Ratownicy nie mieli świetnych kontaktów z lekarzem, również za nim za bardzo nie przepadali, lecz gdyby nie on, nie mieliby z kim jeździć. Po krótkim przemyśleniu powiedzieli, że sytuacja, jaką podaje kobieta, nie jest prawdziwa i histeryzuje. Funkcjonariusze policji nie zrobili zbyt wiele na miejscu, powiedzieli kobiecie, że jak coś chce zrobić z tą sytuacją, musi się udać do sądu. Następnie policjanci wrócili do dalszego patrolu. Kobieta po przemyśleniach postanowiła pozwać lekarza o nieprawidłowe wykonywanie swojego zawodu. Na nieszczęście nie wygrała rozprawy, a życie jednej i drugiej strony trwało dalej. Dziewczyna raz spotkała się ze swoją koleżanką, po rozmowie wynikało, iż jedna i druga doświadczyła strasznego incydentu — mimo pomocy ratowników medycznych nie udało się uratować członka rodziny. Kobieta wtedy wiedziała, że musi coś zrobić, aby każdy wiedział o lekarzu pośrednio zabijającym ludzi — tak twierdziły dwie kobiety mające styczność z Andrzejem Pasikonikiem. Po długiej rozmowie dwóch kobiet jedna z nich postanowiła założyć profil na znanej platformie społecznościowej przeciwko lekarzowi Andrzejowi Pasikonikowi. Na profilu postanowiła opisać wszystkie historie, które znała od innych osób. O dziwo, do całego pomysłu o wypisaniu swoich historii dołączyło się bardzo dużo osób, które miały styczność ze znanym lekarzem. Cała akcja trwała kilka miesięcy. Osoby masowo oskarżały Andrzeja Pasikonika. Ten wiedząc, że nie jest zbytnio tolerowany w społeczeństwie, postanowił zrobić straszny czyn — popełnić samobójstwo. Do świata informacja ta trafiła tuż po jednym dniu od zgonu lekarza. Reakcje były różne. Jedni niestety, lecz cieszyli się, że taka osoba jak Andrzej Pasikonik nie będą pracować jako osoba ratująca innym życie. Inni zaś twierdzili, że to straszne, że ludzie popełniają samobójstwa, niezależnie kto, jakim jest człowiekiem. Ostatnia grupa nie miała swojego zdania na ten temat. Tu już zamyka się historia Andrzeja Pasikonika znanego jako lekarz. Autoryzował: @M4rcinek
  5. Witam wszystkich bardzo serdecznie! Przychodzę dziś z konkursem na łączną pule 50 tysięcy PLN By wziąć udział w konkursie należy: - Zostawić reakcje pod tym tematem - Oznaczyć 3 znajomych w komentarzu - Napisać co robicie na wakacje I to tyle! W konkursie przewiduje 5 osób wygrywających (1 osoba - 10k) Wyniki konkursu pojawią się w dniu zaczęcia wakacji (23.06), bądź w przypadku opóźnień 24.06 w tym, lub nowym temacie.
  6. Statystyka za okres rozliczeniowy 03.06.2023 - 17.06.2023 W w/w okresie do Stanowiska Kierowania działającego na terenie stanu San Andreas wpłynęło łącznie 810 zgłoszeń i były to: 371 miejscowych zagrożeń 347 pożarów 89 alarmów fałszywych Statystyka dysponowania zastępów do zdarzeń przez stanowisko kierowania w poszczególnych jednostkach ratowniczo-gaśniczych: Jednostka Ratowniczo-Gaśnicza nr 1 - 517 zdarzeń Jednostka Ratowniczo-Gaśnicza nr 2 - 258 zdarzeń Szkoła Podoficerska - 253 zdarzenia Statystyka wyjazdowa poszczególnych pojazdów do zdarzeń wygląda następująco: Jednostka Ratowniczo-Gaśnicza nr 1 w Los Santos: 401[SA]21 - 172 zdarzeń 401[SA]22 - 153 zdarzenia 401[SA]25 - 93 zdarzenia 401[SA]27 - 30 zdarzeń 401[SA]39 - 12 zdarzeń 401[SA]43 - 35 zdarzeń 401[SA]44 - 32 zdarzenia 401[SA]49 - 10 zdarzeń 401[SA]52 - 45 zdarzeń 401[SA]60 - 2 zdarzenia 401[SA]61 - 1 zdarzenie 401[SA]64 - 1 zdarzenie 401[SA]71 + 401[SA]Ł1 - 2 zdarzenia 401[SA]93 - 19 zdarzeń 401[SA]92 - 18 zdarzeń 401[SA]59 - 2 zdarzenia Ratownik 13 - 1 zdarzenie Ratownik 5 (LPR) - 0 zdarzeń Jednostka Ratowniczo-Gaśnicza nr 2 w San Fierro: 402[SA]21 - 130 zdarzeń 402[SA]22 - 29 zdarzeń 402[SA]25 - 79 zdarzeń 402[SA]43 - 15 zdarzeń 402[SA]51 - 14 zdarzeń 402[SA]71 + 402[SA]Ł1 - 7 zdarzeń 402[SA]72 - 1 zdarzenie 402[SA]73 + 402[SA]Q1 - 2 zdarzenia 402[SA]90 - 5 zdarzeń 402[SA]81 - 0 zdarzeń Komenda Główna San Andreas Fire Department w Los Santos: 120[SA]94 - 3 zdarzenia Komenda Wojewódzka 220[SA]95 - 1 zdarzenie Komenda Miejska 400[SA]94 - 5 zdarzeń Szkoła Podoficerska w Los Santos: 251[SA]21 - 136 zdarzeń 251[SA]22 - 10 zdarzeń 251[SA]25 - 124 zdarzenia 251[SA]43 - 20 zdarzeń 251[SA]51 - 7 zdarzeń 251[SA]93 - 7 zdarzeń
  7. Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
  8. Witajcie! Z tej strony Reporter Specjalista @Piko0412, Starszy Redaktor @grubyyo oraz Redaktor @Mich.. Zapraszamy na materiał o niszczeniu jednostki ratowniczo-gaśniczej nr 2 w San Fierro. W czasie jednego z ciepłych lat Państwowa Straż Pożarna w San Fierro nie miała zbyt kolorowo. Jeden z mieszkańców San Fierro wiele razy uprzykrzał życie tamtejszych strażaków, od głupich telefonów pod numer 998, przez uszkodzenia wozów, przechodząc do jednostek ratowniczo-gaśniczych. Zaczęło się to około maja 2018 roku, mężczyzna wielokrotnie dzwonił po straż pożarną i podawał im fałszywe zgłoszenia. Z reguły robił to kilka razy w tygodniu, zawsze podając inny powód — raz pożar, później drzewo lub wypadki. Mężczyzna był zgłaszany do odpowiednich organów, lecz policja nie wiele z tym robiła. Skrywał się pod różnymi pseudonimami, najczęstszy z niewiadomych do dziś powodów był Antoni, co w późniejszym etapie poszukiwań było kluczowe, gdyż było to prawdziwe imię mężczyzny. Wracając, Antoni po kilkunastu bądź kilkudziesięciu fałszywych zgłoszeń pod numer 998 zaczął w wieczornych godzinach niszczyć teren JRG 2 w San Fierro, oraz wozy bojowe tej jednostki. Pierwszy taki podstęp był 18 maja około godziny 22:00, wtedy mężczyzna poprzebijał opony oraz skopał pojazd bojowy GBA 402[SA]21. Po zobaczeniu uszkodzeń w pojeździe sprawa trafiła przez kierownictwo JRG do Komendy Głównej, szkody zostały wyliczone na około 7 tysięcy PLN. Policjanci otrzymali nagrania, na których niestety wiele widać nie było. Od tego momentu komenda wzięła się do pracy — tak komentuje to komendant Andrzej Pyra. Dokładniej to funkcjonariusze policji po pewnym czasie starali się namierzyć telefony, z których dzwonił podejrzany mężczyzna i wpaść do niego w odwiedziny. Niestety nie powiodło się to przed największym, a zarazem najgorszym incydentem Antoniego. Dnia 25 maja mężczyzna wpadł na genialny pomysł podłożenia radioaktywnego ładunku wybuchowego. Zaczynając od początku, Antoni musiał znaleźć strój, aby wejść do jednostki bez problemów, pomyślał, aby szybko wejść do otwartego garażu i ukraść z szafki ubiór koszarowy strażaka. Na następny dzień mężczyzna przyszedł ubrany w strój koszarowy ze swoim ładunkiem, po czym udał się do łazienki, a następnie podłożył ładunek do kubła z mopem. Oczywiście miało to na celu zniszczyć całą jednostkę ratowniczo-gaśniczą nr 2 w San Fierro oraz przy okazji zabić wszystkie osoby będące w środku. Ładunek został odnaleziony kilka minut później przez jednego ze strażaków, który poinformował stanowisko kierowania, a następnie ewakuował całą jednostkę. Na tamtą chwilę nikt nie zastanawiał się, kto to podłożył, każdy chciał po prostu przeżyć. Po kilkunastu minutach na miejsce pojawiły się wszystkie potrzebne jednostki, czyli policja, zespoły ratownictwa medycznego oraz kompania z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 1 w Los Santos, nie zabrakło jednostek do rozbrojenia bomby z wojska San Andreas. Bez zastanowienia jednostki wojska — dokładniej robot P.I.A.P IBIS, nad którym działał jego operator, wjechał do środka. Robot pomyślnie wyjął ładunek z wiadra i wyjechał na zewnątrz. W czasie oglądania ładunku i wyszukania jakiejkolwiek opcji rozbrojenia wiadome było, iż ładunek ma zamontowany wyświetlacz z czasem, oraz że bomba została wykonana z semtexu. Całość działa się bardzo szybko, przez co stres był ogromny, lecz każdy musiał zachować zimną krew. Gdy czas na wyświetlaczu dobiegał końca, wojskowi przy bombie kazali osobom odpowiedzialnym za wypuszczenie azotu wypuścić całość, aby bomba nie wybuchła, niestety, ale właśnie dobiegł najgorszy scenariusz z możliwych — doszło do eksplozji. Wraz z wybuchem cała jednostka została zniszczona, w tym osoby w środku oraz bardzo blisko budynku. Miejsce wybuchu stanęło w płomieniach, kompania straży w wyznaczonych rotach zaczęła gasić budynek i okolice. Po opanowaniu ognia wszyscy strażacy wycofali się z miejsca. W tamtej chwili nikt nie mógł podchodzić blisko budynku, ze względu na to, że ładunek był radioaktywny. Wiadome jest to, że policja musiała odnaleźć osobę odpowiedzialną za podłożenie ładunku, w tym celu starali się zdobyć cenne informacje o osobach w budynku przed odnalezieniem ładunku. Pewien strażak, który odnalazł ładunek, widział osobę w stroju koszarowym - Sergiusza Mikulskiego. Jednak było to niemożliwe, ze względu na to, iż ten funkcjonariusz wziął urlop i wyjechał z terenów San Andreas. Wtedy policja poprosiła pobliskie miejsca z monitoringiem o przekazanie nagrania z dnia 25 maja. Na nagraniu z banku City Hall znajdującego się tuż przy JRG 2 SF idealnie widać osobę wychodzącą z jednostki i przebierającą się tuż za rogiem banku ze stroju koszarowego w zwykły codzienny ubiór. Na kamerach idealnie widać twarz mężczyzny, który był za to odpowiedzialny, dodatkowo strój koszarowy, w który był wcześniej ubrany, wyrzucił w krzaki — jak później sprawdzono tej strój, dokładnie leżał w tym samym miejscu. Gdy mężczyzna się przebrał, zamówił taksówkę, która była niedaleko, więc szybko ulotnił się z miejsca. Na nieszczęście mężczyzny dokładnie było widać, kto kieruje taksówką oraz jej numery rejestracyjne, więc policja miała idealny plan zdarzeń mężczyzny. Na sam początek odnaleziono właściciela taksówki po numerze rejestracyjnym, ten wtedy powiedział, gdzie jechał z tą osobą. Z zeznań taksówkarza wynika, że podejrzany sporo mówił o JRG 2 San Fierro. Policjantom idealnie układała się całość. Miejscem, do którego jechał taksówkarz, był budynek mieszkalny w Downtown San Fierro. Funkcjonariusze mieli początkowo problem z wyszukaniem odpowiedniego numeru mieszkania, lecz podczas sprawdzania właścicieli pojazdów zaparkowanych przy budynku zaznali ciekawego widoku. Akurat przy sprawdzaniu auta mężczyzny odpowiedzialnego za zbrodnie ten przyszedł do pojazdu i zapytał się funkcjonariuszy, co robią, ci przypomnieli sobie twarz mężczyzny i zapytali się, jak on się nazywa, ten bez zawahania odpowiedział Antoni Nowicki. Między funkcjonariuszami a mężczyzną wytworzyła się luźna atmosfera, gdyż policjanci chcieli zatrzymać osobę, podczas rozmowy jeden z policjantów odszedł i wezwał dodatkowe patrole, aby zatrzymać mężczyznę. Na tamten moment nie było wiadomo, w co jest on uzbrojony i jakie ma zamiary. Po kilku minutach na miejsce zjawiły się dodatkowe patrole, mężczyzna zobaczył, że coś jest nie tak, więc powiedział on funkcjonariuszom, że musi już iść, po czym od razu zaczął biec w jedną ze stron. Funkcjonariusze, którzy prowadzili rozmowę, rozpoczęli pościg pieszo, a jednostki, które przyjechały po komunikacie, zajechali za zakręt w stronę, w którą biegł mężczyzna, aby go zatrzymać. Mężczyzna został zatrzymany, a następnie przewieziony na komendę, gdzie został przesłuchany, a sprawa trafiła do sądu. Autoryzował: @Sheeker
  9. Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
  10. Jazda pod wpływem alkoholu. W zawrotnym tempie zbliża się lato, czyli ciepłe, a nawet i gorące dni. Równie z tym czasem przychodzi chwila przerwy z... alkoholem. Osoby pod wpływem alkoholu można zaobserwować przez cały rok, lecz co by nie mówić w lecie jest ich najwięcej, tak naprawdę nie ma się co dziwić. Niestety, ale z alkoholem jesteśmy nad wyraz kreatywni, przez co przychodzi wiele nie zawsze mądrych i przemyślanych pomysłów. Jeden z najpopularniejszych pomysłów jest wsiadanie za kierownice pojazdu pod wpływem, nie trudno się domyślić, iż nie jest to najlepszy pomysł, przez takie zachowanie możemy być sprawcami wypadku, gdzie zrobimy krzywdę sobie i innym osobom. Nie można również zapomnieć o tym, że alkohol jest moczopędnym napojem, przez co w szybkim tempie w organizmie dochodzi do odwodnienia, co dalej może skutkować zmianą rytmu serca, spadkiem ciśnienia i omdleniem.
  11. Witajcie, z tej strony Reporter Specjalista @Piko0412, Młodszy Reporter @Mefju4, Starszy Redaktor @grubyyo, Redaktor @Mich.. Zapraszamy na relacje z eventu rocznicy organizacji China Town! Organizacja China Town w poniedziałek 29 maja obchodziła pierwszą rocznicę. Głównym organizatorem całego przedsięwzięcia był skład zarządu organizacji China Town, lecz bez pomocy innych podmiotów takich jak frakcje i biznesy urodziny nie odbyłyby się, a na pewno nie odbyłyby się z takim przytupem. Wydarzenie tej organizacji było zaplanowane na 29 maja na 19:00. Jako miejsce eventu wybrano G1 znajdujące się w Las Venturas Royal Casino. Przed startem zjawiły się biznesy takie jak Redakcja 4Life News, 4Music, Buildings4you, 4Wars, Studio Filmowe 4Life News, San Andreas Armed Forces, jeśli chodzi o frakcje, wszystkie czekały na miejscu, na rozpoczęcie eventu. Wszystkie biznesy oraz frakcje były za coś odpowiedzialne — San Andreas Police Department za pilnowanie porządku, również wojsko i 4Wars za to było odpowiedzialne. San Andreas Fire oraz Medical Department odpowiadali za bezpieczeństwo wszystkich osób. Transport of San Andreas oraz Road Assistance godnie reprezentowali swoje szeregi, oraz odpowiadali na różne pytania zadane przez zainteresowane osoby. 4Music na miejscu zajmowało się radiem, Studio Filmowe 4Life nagrywało wydarzenie. Podczas wydarzenia radio było prowadzone przez Maras. oraz Jasiek*, gdzie była puszczana ciekawa muzyka oraz były prowadzone konkursy. Autoryzował: @Mlonskyy
  12. Nick: Piko0412 Osoby oznaczone: @grubyyo @Mlonskyy @Shadooweczek Ulubiony pojazd z GTA.SA: cheetah
  13. Witajcie, z tej strony Reporter Specjalista @Piko0412, a dziś przygotowałem wywiad z nadbrygadierem @AdrianeQ82. Zapraszam. P - @Piko0412 A - @AdrianeQ82 P - Cześć, z tej strony Reporter Specjalista Piko0412 z Redakcji 4Life News. Byłbyś chętny odpowiedzieć na kilka pytań? A - Hej, jasne, pytaj śmiało. P - Świetnie, na sam początek opisałbyś swoją osobę? A - Jak można się domyślić mam na imię Adrian. Na ten moment mam 17 lat i chodzę do 2 klasy technikum o profilu technika grafiki i poligrafii cyfrowej. Jestem osobą emocjonalną, nie jest ciężko mnie zdenerwować, lecz staram się nie brać wszystkiego do siebie i podchodzić do większości rzeczy z dystansem. Nie mam problemu z nawiązywaniem kontaktów z ludźmi i rozmową z obcymi, jednak bardzo łatwo jest mnie do siebie zrazić po pierwszym wrażeniu, co potem przekłada się na moje postrzeganie innych ludzi. Jestem osobą bardziej bezpośrednią i jeżeli coś mi nie pasuje, mówię o tym. Jeżeli mam jakieś zadanie do zrealizowania, wykonuje je najlepiej, jak potrafię i dopinam wszystko na "ostatni guzik". P - Jak dowiedziałeś się o serwerze? Jak wyglądały twoje początki? Jak wspominasz ten okres? A - W początkach mojej "kariery" na platformie MTA grałem raczej na mniejszych serwerach, a o 4Life dowiedziałem się od znajomego, który grał tutaj na serwerze. Pewnego dnia stwierdziłem, że wejdę, zarejestruję się i pogram. Był wtedy bodajże listopad 2019, który jest datą mojej rejestracji, jednak coś nie wyszło i ostatecznie grę zacząłem w lutym 2020, kiedy to napisałem podanie do frakcji SAFD. Wydaje mi się, że była to najlepsza decyzja w tamtym momencie o serwerze, na którym miałem zacząć grać dłużej. P - Grasz na innych serwerach MTA? Może w gry poza tą platformą? A - Sporadycznie czasami wejdę na różne serwery MTA, ale żeby na poważnie coś działać na innych serwerach to nie. Poza samym MTA raz na jakiś czas wejdę na jakieś GTA 5, CS:GO czy Minecrafta. Żeby grać w inne gry, to na ten moment ogranicza mnie ilość RAM-u w komputerze, lecz w niedalekiej przyszłości planuje wymianę pamięci, więc zacznę grać w inne, bardziej wymagające tytuły. P - Masz przegrane ponad 3800 godzin na serwerze, uważasz, że mógłbyś lepiej spożytkować ten czas? Żałujesz tylu godzin poświęconych na grę? A - 3800 godzin to sporo. Na pewno mógłbym ten czas spożytkować lepiej, ale nie żałuje czasu poświęconego na serwerze. Poznałem tu wiele fajnych ludzi co "odpłaca" ten powiedzmy "stracony" czas. P - Jaki zdobyłeś majątek, grając na serwerze? Zdobyłeś go na pracach dorywczych czy frakcji? Uważasz, że to dużo czy mogło być lepiej? A - Mój majątek licząc na szybko to około 5-6kk. 90% z tego zebrałem tylko i wyłącznie poprzez zarobek na frakcji. Jako osoba, którą nie jara jazda lawetą czy kurierem od punktu do punktu, to uważam, że taki stan majątku jest jak najbardziej zadowalający. Tym bardziej że około 500k straciłem na samym skupie i sprzedaży aut. P - W takim razie przejdźmy do frakcji, w której jesteś, mianowicie jest to San Andreas Fire Department na nie byle jakim stanowisku. W tym momencie odgrywasz rolę na stopniu nadbrygadiera, mógłbyś skrócić historię, jak doszedłeś do tak wysokiej posady? A - We frakcji jak zawsze powtarzam, znalazłem się tak naprawdę przez przypadek. Na samym początku zakładałem całkowicie inną drogę "kariery" na serwerze, ale za namową znajomego dołączyłem do frakcji SAFD. Początki jak początki, jak i u większości osób. Robienie minut, awansowanie i zdobywanie doświadczenia. Po około pół roku we frakcji dostałem pierwsze "poważniejsze" stanowisko, jakim był dowódca zmiany III. Jako dowódca zmiany pełniłem służbę przez około 1,5 roku, po czym otrzymałem stanowisko zastępcy komendanta szkoły podoficerskiej. W międzyczasie złapałem takie funkcje jak dowódca grupy specjalistycznej, szkoleniowiec oraz egzaminator szkoły podoficerskiej. Następnie po pół roku zajmowania się akademią i pomocy zarządowi frakcji, zostałem do tego zarządu wcielony. Później poprzez poważne w tamtym czasie rotacje na najwyższych stopniach frakcyjnych, po pół roku zostałem wcielony do głównego zarządu San Andreas Fire Department, czyli w tamtym momencie Komendy Głównej. No i ostatnimi czasy przez zajmowanie się frakcją podczas nieobecności lidera i przejściem vlidera na urlop. Zostałem jako komendant wojewódzki awansowany do stopnia nadbrygadiera oraz wcielony jako drugi vlider frakcji. P - Rozumiem, a dlaczego wybrałeś akurat tę frakcję? Codzienność powiązana ze strażą czy może zwykłe zainteresowanie? A - Jak wyżej napisałem, był to swego rodzaju "przypadek". Na początku rozgrywki miałem zamiar pójść do frakcji SAPD, lecz po namowie znajomego, abym nauczył się działania serwera, napisałem podanie do SAFD. Wcześniej nie miałem ani styczności, ani nawet jakiekolwiek poziomu zainteresowania strukturą straży pożarnej. Jak się dostałem, zdałem egzamin, to siedziałem w tej frakcji, awansowałem i jakoś tak wyszło, że jestem tu, gdzie jestem. P - Gdybyś musiał polecić frakcję dla innych osób, co byś powiedział? Jest to coś dla każdego? A - Nie jest to coś dla każdego. Żeby czegoś się nauczyć, trzeba po prostu chcieć. Nie trzeba mieć zainteresowania do tego, aby coś osiągnąć, a ja jestem tego przykładem. Jeżeli ktoś chce się czegoś nauczyć, to po pewnym czasie zajawka do tego sama przyjdzie. P - Jakie posiadasz ogólne obowiązki we frakcji? A - Obowiązki, głównie to ogólne zajmowanie się frakcją. Wypisywanie odejść, urlopów, rozpatrywanie wniosków o powroty oraz zdjęcia z czarnej listy. Dochodzi do tego jeszcze rozwiązywanie skarg wewnętrznych, jak i tych od KSF, zarządów frakcji lub graczy. Jako komenda wojewódzka nadzoruję pracy komendy miejskiej, jak i wojewódzkiego ośrodka szkolenia SAFD. Pomagam w organizacji manewrów, szkoleń etc. Do tego jako najważniejsze, to zajmuję się prowadzeniem szkoły podoficerskiej, czyli po prostu akademii frakcji. Ustalam grafik szkoleń, powołuje kadrę szkoleniową i egzaminacyjną oraz nadzoruje cały cykl szkoleniowy. P - Dołączyłeś do frakcji w lutym 2020 roku, czy twoim zdaniem frakcja zaliczyła duży progres, czy mało widoczne zmiany w ciągu 3 lat? A - W ciągu tych 3 lat frakcja zaliczyła bardzo duży i zauważalny progres. Czy to w modelach pojazdów, budynków, skryptów lub samej struktury wewnętrznej. Zmiany na pewno są na plus. P - Zmieniłbyś coś w funkcjonowaniu SAFD na chwilę obecną? A - Wszystkie pomysły czy to moje, czy innych członków zarządu są omawiane i miarę możliwości wprowadzane na bieżąco. Na ten moment poza jakimiś tam zmianami niekonieczne zależnymi od nas, wszystko jest okej i na razie nie potrzebuje zmiany. P - Teraz odejdźmy od frakcji i przejdźmy do twojej rangi na serwerze. W ostatniej rekrutacji dostałeś się na rangę Supporta na serwerze, jak zmieniła ci się gra na serwerze? Masz czas na pełnienie obowiązków jako support oraz członek zarządu frakcji? A - Rozgrywka nie zmieniła się jakoś bardzo, może tyle, że przebywam nieco mniej na służbie we frakcji. Jako członek zarządu SAFD większość moich obowiązków wykonuje poza serwerem i poza służbą. Więc z moją małą normą zarządową mam sporo czasu na wykonywanie obowiązków członka administracji serwera. P - Właśnie, jakie posiadasz teraz obowiązki jako członek ekipy serwera? A - Na randze support moim jedynym i najważniejszym obowiązkiem jest wykonywanie nadesłanych zgłoszeń od graczy na serwerze. Oczywiście dochodzi do tego sprawdzanie apelacji na forum i dawanie dobrego przykładu graczom serwera, ale jak napisałem, głównie chodzi o wykonywanie reportów. P - Kiedyś byłeś również na randze supporta, jaki był powód twojego odejścia? Co cię skłoniło, aby napisać podanie na rangę? Za którą próbą się udało? A - Tak, byłem już kiedyś na randze, ale tak się sytuacja potoczyła, że średnio wyglądała moja sytuacja poprzednim razem. Ostatni raz z administracji odszedłem z powodu braku czasu, który spowodowany był wtedy otrzymaniem funkcji zarządu frakcji. Za moim pierwszym podejściem do "kariery" w administracji podanie pisałem, z tego, co pamiętam 3 razy i za 3 razem się udało. Teraz po 2,5 roku dostałem się przy pierwszym podejściu. P - Dodał lub zmieniłbyś coś na serwerze? A - Tak. Od razu przychodzi mi tylko do głowy odświeżenie zasobu kasyna serwerowego. Dodanie kilku różnych opcji gry, a także koła fortuny, którym można by było kręcić nim za daną kwotę kilka razy w ciągu dnia. P - Teraz odejdźmy od serwera, słuchasz lub oglądałeś jakieś filmy, które są warte polecenia? A - Nie oglądam filmów, czasami coś obejrzę. Jeżeli już to obejrzę coś, co, mnie zainteresuje w jakiś sposób. W tym momencie np. czekam bardzo na film "fnaf" do którego w ostatnim czasie został wypuszczony zwiastun, a oglądanie kilku sezonów seriali po dziesiątki odcinków, to nie dla mnie. P - Gdybyś dostał teraz milion złotych, na co byś je wydał? A - Jeżeli w tym momencie dostałbym milion, to większość pieniędzy przeznaczyłbym na zakup działek budowlanych, a część poszłaby na pewno na samochód. P - Rozumiem, a co gdybyś dostał bon na darmowe wakacje w dowolne miejsce na ziemi. Gdzie byś wybrał? A - Stany zjednoczone, a dokładniej Los Angeles. P - Masz cechę, która denerwuje inne osoby? A - Nie mam pojęcia, jednego denerwuje coś innego, a drugiego coś innego. Nie mi to oceniać. P - Jest osoba, którą się w życiu inspirujesz? A - Raczej nie, staram się raczej działać po swojemu i swoją intuicją. P - To tyle! Chcesz kogoś pozdrowić? A - Tak, pozdrawiam @Panda., @Sernik*, @HaaQu*, @Michalix*, @Szmitek. oraz całą frakcję SAFD. Autoryzował: @M4rcinek
  14. Witajcie, z tej strony Reporter Specjalista @Piko0412, a dziś przygotowałem wywiad ze starszym kapitanem @Mietek_Kasztan. Zapraszam. P - Piko0412 M - Mietek_Kasztan P - Cześć, z tej strony Reporter Specjalista Piko0412 z Redakcji 4Life News. Byłbyś chętny odpowiedzieć na kilka pytań? M - Oczywiście, pytaj śmiało. P - Świetnie, na sam początek przedstawiłbyś swoją osobę? M - Jasne. Zacznę od tego, jak mam na imię, czyli Andrzej. Aktualnie jestem w czwartej klasie technikum samochodowego, mieszkam w Warszawie i tydzień temu zdałem egzamin na upragnione prawo jazdy. Tym samym warto wspomnieć, że dzień po egzaminie skończyłem 18 lat. Głównie interesuję się motoryzacją, piłką nożną, geopolityką i wojskiem. Cóż, zainteresowań mam wiele, ale dorzucę jeszcze historię, muzykę i języki świata, głównie rosyjski. P - Grasz w jakieś inne gry poza MTA? Jeśli tak to, co takiego? M - Owszem, gram. Oczywiście teraz mam na to mniej czasu przez różne aspekty, ale głównie są to gry takie jak LOL, SQUAD, HELL LET LOOSE, ASSETO CORSA, ETS2 oraz FIFA. Gier mam sporo więc dużo by wymieniać, ale w te tytułu gram co jakiś czas. P - Jak dowiedziałeś się o serwerze? Jak wyglądały twoje początki? M - O serwerze dowiedziałem się, szukając gier na mojego słabego laptopa. Mój sprzęt na wiele nie pozwalał a gry, które posiadałem, trochę mi się nudziły. Znalazłem film z właśnie GTA SA, pobrałem, przeszedłem fabułę i szukałem czegoś więcej. Znalazłem rozszerzenie, czyli MTA, pierwszym filmem z tej platformy był materiał z 4life. Jakoś mi się to spodobało i postanowiłem to sprawdzić. Początki były typowe, zarabianie na magazynie, pierwsza manana, zdobywanie większej ilości gotówki i LP itd. Co jakiś czas gra mi się nudziła i szedłem na inne serwery, ale chwilę potem wracałem. Kiedy samo zarabianie już kompletnie mnie nudziło, postanowiłem zainteresować się grą we frakcji. Napisałem podanie do SARA, ale chyba się nie dostałem. Następnie do SAFD. Dostałem się i jestem tu bez przerwy aż do dziś. P - Masz przegrane ponad 2500 godzin, dosyć sporo. Nie żałujesz spędzonego czasu na serwerze? Uważasz, że mógłbyś go lepiej spożytkować? M - Czasu nie cofnę, z jednej strony uważam, że go nie zmarnowałem, bo poznałem wiele świetnych osób oraz doświadczyłem wielu przyjemnych doświadczeń. Z drugiej strony mogłem przeznaczyć czas na rzeczy bardziej istotne w życiu, wiadomo. Jestem małym materialistą, więc żałuję, że nie przekułem tego w np. rozwój osobisty. P - Jak wygląda twój majątek w porównaniu do ilości godzin? Uważasz, że to dobry wynik? M - Aktualny majątek nie ma porównania co do czasu gry. Praktycznie cały majątek straciłem przez utratę warsztatu tuningowego. Posiadam kilka aut, kilka projektów i tak naprawdę to tyle. Nie przykuwam do tego już uwagi, gram dla zabicia czasu. P - W takim razie przejdźmy do frakcji, w której jesteś, dokładniej San Andreas Fire Department. Jakie obowiązki posiadasz we frakcji? M - Obowiązki, jakie pełnię to między innymi, dowódca grupy specjalistycznej, dokładniej Specjalistycznej Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej. Zajmuje się prowadzeniem grupy, organizacją szkoleń oraz egzaminów w niej, pełnieniem kontroli nad członkami itd. P - Dawniej byłeś na stanowisku nadbrygadiera, lecz zostałeś zdegradowany. Zgadzasz się z powodem degradacji? Zmieniło ci to grę na serwerze? M - Zgadza się, mój stopień został obniżony do stopnia starszego kapitana. Cóż, z samego ogłoszenia o tym wydarzeniu na forum mało wynika, w stosunku tego, co poruszyłem w rozmowie z członkami KSF. Wiadomo, ja się z tym nie zgadzam, zrobiłem, co mogłem i starałem się wybronić. Czy dobrze? Uważam, że tak, ale mój los był już przesądzony przed rozmową, tak to interpretuję. Gra się dużo nie zmieniła, mam mniej obowiązków, za to muszę wyrabiać większą normę. P - Poleciłbyś tę frakcję dla innych osób? M - Poleciłbym frakcję osobą, które są faktycznie zainteresowane taką tematyką. Wiele już osób się przewinęło i wiele po prostu poddało się po kilku dniach czy tygodniach. To nie frakcja dla leniuchów i osób, którym nie chce się uczyć. P - Wprowadziłbyś lub zmienił coś we frakcji? Jeśli tak to co? M - Ciężko powiedzieć. Wiele bym zmienił, po prostu, aby odwzorować w pełni realia. Skrypt serwera i gry jest ograniczony, ale z rzeczy możliwych dodałbym, wiadomo, skiny, skrypt na linie gaśnicze, wiele skryptów na zdarzenia losowe itd. Dużo wym P - Dalej idąc, nie ma cię w żadnym biznesie dlaczego? M - Głównym powodem jest brak czasu. Jest to dodatkowe obciążenie, które wymaga aktywności i pracy. Byłem w kilku biznesach i raczej nie żałuję. P - Właśnie, byłeś w Redakcji, jaki był twój powód odejścia? Nie żałujesz tego wyboru? M - Byłem w redakcji już po raz drugi. Odejścia raczej nie żałuję, bo wiedziałem, z czym to się wiąże. Miło spędziłem ten czas, trochę pracy wykonałem i tak naprawdę tyle. Na pewno poznałem też fajne osoby. P - Planujesz dołączyć do jakiegoś biznesu? Jeśli tak, to do którego? M - Nie planuje. Nie mam zwyczajnie czasu. Jedyną opcją było założenie własnego biznesu. Dwa razy to nie wypaliło, teraz już sobie odpuściłem, ponieważ z opiekunami nie da się dojść do porozumienia. P - Jesteś w organizacji Ogniomistrze, dlaczego akurat ta? M - Dlaczego ta? Hmm, nie ma specjalnego powodu. Po prostu organizacja gdzie jest spora ilość członków frakcji. Głównie jestem tu przez znajomość członków. P - Okej, teraz pytanie o administrację. Byłeś kiedyś na randze Support, chciałbyś kiedyś powrócić w szeregi ekipy serwera? M - Chciałbym, było to bardzo przyjemne. Jednak dla mnie było to zbyt wymagające przez brak czasu. Chętnie bym wrócił, gdybym miał czas i mógłbym spokojnie wyrabiać normę. P - Zmieniłbyś coś w funkcjonowaniu serwera? M - Jestem graczem, który przywiązał się do RP i taki styl najbardziej mi odpowiada. Jeśli bym coś zmienił to właśnie to, formułę serwera. Lubię, gdy coś odpowiada rzeczywistości i można się wczuć. P - Teraz odejdźmy od serwera, masz jakąś cechę, która denerwuje inne osoby? M - Myślę, że tak. Głównie lenistwo zadziorny charakter. To głównie tyczy się mojej rodziny. Od dwóch lat mam też problem z wybuchami złości, napadami przygnębienia itd. Mam trochę namieszane w głowie, ale jest w miarę stabilnie. P - Słuchasz jakieś muzyki lub oglądałeś jakieś filmy, które mógłbyś polecić? M - Muzyka to oczywiście nieodłączną część mojego życia. Słucham głównie szeroko pojętego rapu od klasyków po amerykański czy brytyjski drill. Jestem wielogatunkowy i po prostu słucham tego, co wpada mi w ucho. Czasem po francusku, rosyjsku czy niemiecku. Nie słucham tak naprawdę polskich wykonawców. Inne gatunki to między innymi phonk, japoński city-pop i różne wariacje różnych gatunków. Filmy, nie oglądam ich bardzo wiele, jednak najbardziej lubię dramaty i filmy historyczne. Z klasyków polecam serial breaking bad, top boy. Z filmów, człowiek z blizną, taksówkarz, fight club, bękarty wojny i wiele więcej. Sporo tego więc ciężko polecić wszystko. P - Gdybyś dostał milion złotych, na co byś je przeznaczył? M - Spora suma, lubię gotówkę, więc połowę pomnożyłbym przez inwestycje, a drugą połowę wydał na to, co chciałbym mieć, pewnie kilka wymarzonych samochodów. Przez inwestycje rozumiem samo inwestowanie w np. złoto czy giełdy natomiast rozumiem to też, przez kupno różnego rodzaju sprzętu czy programów, dzięki którym zarabiałbym większą ilość gotówki. P - Rozumiem, a gdybyś mógł mieć darmowe wakacje na tydzień, to do jakiego miejsca byś poleciał? M - Ciężko wybrać, jest kilka takich miejsc. Pierwsze co przychodzi mi do głowy to po prostu wyjazd do USA. Nie ważne gdzie, po prostu chciałbym zasmakować tego życia. Gdyby dłużej się zastanowić to może Włochy, Bałkany czy Skandynawia. P - Masz osobę w życiu, którą się inspirujesz? M - Inspiracja... Trudno mi to określić, bo nie lubię mieć inspiracji z ludzi, czuje się przez to gorszy. Największa inspiracje czerpie dość nietypowo, bo chociażby z historycznych dowódców, władców czy innych ważnych historycznie postaci. P - To tyle! Chcesz kogoś pozdrowić? M - Jasne. Pozdrawiam @Szmitek., @HaaQu*, @Tony_Dripano, @Panda., @Sernik*, @Michalix* i wszystkich, których tu nie wymieniłem, a czują się przeze mnie lubiani. No i wiadomo, ciebie. Autoryzował: @Sheeker
  15. Witajcie drodzy czytelnicy w kolejnym wydaniu Aktualności z Serwera w wykonaniu Redakcji 4Life News. Mamy nadzieję, że dzisiejsze wydanie przypadnie Wam do gustu oraz będziecie wyczekiwać naszych następnych publikacji. Zapraszamy do przeczytania dzisiejszego wydania Aktualności z Serwera! Informację z biznesów Od dnia 6 do 11 Maja odbyła się rekrutacja do biznesu Buildings4you. Informację z serwera Dnia 12.05.2023 system giełd pojazdów został zoptymalizowany i dodano nowe funkcje. Dodano możliwość podglądu tuningu pojazdu przy użyciu panelu giełdy. Co ciekawe, w testach jest możliwość kupna pojazdu, gdy jego właściciel jest offline. —————————————————————————— Dnia 11.05.2023 otworzono rekrutację na rangę Support. Wszystkim aplikującym życzymy powodzenia. Rekrutacja na rangę support Maj 2023 —————————————————————————— Dnia 11.05.2023 o godzinie 5:00 odbyła się przerwa techniczna, która trwała około 3 godziny. Zmiany zostały wykonane od strony wewnętrznej, czyli zmiana skryptów oraz lepsza optymalizacja serwera. Dziękujemy za przeczytanie kolejnego wydania Aktualności z Serwera od Redakcji 4Life News. Zapraszamy do dalszego śledzenia kolejnych Aktualności z Serwera!
  16. Witajcie drodzy czytelnicy! Dziś przygotowaliśmy dla Was materiał o niecodziennym znalezisku. Zapraszam. W spokojny, zimowy poranek jeden mężczyzna z Fort Carson, jeszcze nie wiedział, że będzie to jeden z najstraszniejszych dni. Dokładnie 5 lutego 2021 roku w godzinach porannych mężczyzna o imieniu Maciej wyruszył swoją łodzią popływać w pobliskim akwenie wodnym. Było to jedno z jego głównych zainteresowań — pływanie i łowienie, po prostu to uwielbiał. Akurat tego poranka nie miał w planach nic łowić, chciał sobie odpocząć od codzienności i obowiązków. Około godziny 7:40 wypłynął on swoją niewielką łodzią na wody zatoki San Fierro. W ten dzień była ładna pogoda, można też było zaobserwować dno wody z łodzi. Gdy mężczyzna popłynął w odpowiadające mu miejsce, zaczął obserwować niebo, budynki San Fierro oraz dno wody, tam skrywały się skarby. Maciej zauważył coś bardzo niepokojącego, dokładniej była to jakaś kobieta. Mężczyzna nie myśląc, skoczył do lodowatej wody, próbując wyłowić kobietę z wody. Całe szczęście kobieta nie była na samym dnie, przez co mężczyzna mógł ją na spokojnie wydostać na brzeg. Po chwili namysłu Maciej postanowił zadzwonić po służby, tym samym płynął on w kierunku lądu. Gdy podpłynął do San Fierro, czekał tam patrol policji, był on bardzo blisko. Po krótkiej rozmowie mężczyzny z funkcjonariuszami podjechał lekarz na miejsce oraz stwierdził zgon kobiecie. Policjanci próbowali dowiedzieć się, kim jest kobieta, lecz bezskutecznie. Po całej akcji mężczyzna postanowił wrócić do swojego domu i opowiedzieć historię swojej żonie oraz reszcie rodziny, po kilkunastu minutach był już na miejscu. Gdy wszedł do domu, od razu usiadł i opowiedział tę historię swojej żonie. Nie spodziewał się on, że tak zareaguje. Żona Macieja była zszokowana informacją swojego męża. Gdy ten zapytał, co się dzieje, nie dowierzał odpowiedzi. Żona powiedziała, że wie, kim jest ta kobieta i kto jest odpowiedzialny za jej zabójstwo. Była to właśnie żona mężczyzny. Przez wiele dni, Maciej miał mętlik w głowie. Nie wiedział, co zrobić. Jednak gdy minęło kilka tygodni, mężczyzna postanowił rozwieść się ze swoją żoną. Następnie chciał zgłosić całą sprawę na policję. Gdy podjechał na komisariat powiedzieć, co miało miejsce, dowiedział się, że jego żona sama przyznała się do popełnienia czynu. Mężczyznę jednak przepytali, dlaczego nie zgłosił tego wcześniej. Ten odpowiadając, był bardzo zestresowany, bo myślał, że będzie miał problemy. Jednak po dwóch godzinach Maciej wyszedł z policji cały i zdrowy bez większych kłopotów. Minęło kilka lat. Cała sprawa, która miała miejsce kiedyś, nie miała tragicznych skutków w rodzinie, do czasu, gdy była żona Macieja nie wyszła na wolność. Podczas jednego z normalnych wydawałoby się południ, była żona spotkała swojego dawnego męża, lecz nie postanowiła przejść obok tylko zainterweniować. Kobieta wyjęła z kieszeni nóż, a następnie zamordowała Macieja. Cała akcja miała miejsce w alejce budynków Fort Carson. Kobieta szybko przykryła ciało liśćmi, gałęziami oraz innymi przedmiotami, które miała pod ręką, a następnie uciekła. Dwa dni później, sprzedawca w pobliskim sklepie wyszedł zapalić papierosa. Wybrzuszenie z ziemi przykuło jego uwagę, postanowił podejść i zobaczył zamordowane ciało. Szybko zadzwonił on po służby, które zajęły się całą sprawą. Oczywiście mężczyzna został spisany oraz zapytany o kilka szczegółów. Dodatkowo poproszony został on o ukazanie nagrań z monitoringu. Na nagraniach wyszło, że zrobiła to właśnie była żona mężczyzny. Po miesiącu od ostatniego zabójstwa kobieta została zatrzymana, jadąc pojazdem i przekraczając prędkość w terenie zabudowanym. Policjanci po zobaczeniu, iż kobieta jest poszukiwana, zatrzymali ją i odwieźli na komisariat. Autoryzował: @M4rcinek
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Korzystając ze strony zgadzasz się na naszą politykę prywatności: Polityka prywatności, i akceptujesz regulamin witryny Regulamin