Tu możemy wszystko, kupić sobię wózek, wyjechać nad morze,
Uciekajmy przed policją ona razem złapać nas nie może,
Mam elegy, jakiś patent i odwagę w sobie,
Jeśli będzie trzeba to polecę za tobą bokiem,
Jestem mały w tym mieście, skromne plany jak manana,
Nie trzeba nic więcej, jestem tu od nocy do rana,
Parę tych relacji, parę zasad chcemy złamać,
Lecz to nie jest w złej kwestii, chcemy mieć do wspominania,
Jeśli niebo jest zepsute to tu spędzam dobre chwilę,
Zabiegany każdy miesiąc coś jak w pracy w magazynie,
Kilka organizacji i frakcji, w kodzie skryptów wiele liter,
Przekładając to na żywo tworzy prawdziwą ekipę,
Taki jest 4life, kwestią z boku są te PLNY
To rozmowy tworzą klimat, wielu moje zdanie to podzieli,
Wieczny spontan, historia za każdym rogiem,
To miejsce spotkań, zapraszamy na przygodę,