Skocz do zawartości

Demianeg

Gracz
  • Postów

    92
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Typ konta

    Zwykłe

Treść opublikowana przez Demianeg

  1. Jako kolega redaktor sądzę, że git relacja tylko ja bym dał więcej pytań w wywiadzie oraz z zdjęć zrobił gifa.
  2. Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
  3. Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
  4. Witam, z tej strony Reporter @Demianeg z Redakcji Prasowej 4Life-News. W dzisiejszej publikacji przedstawię Wam drodzy czytelnicy drugą część artykułu „Problemy w Los Santos” (https://mta4life.pl/forums/topic/307722-4life-news-problemy-w-los-santos/?tab=comments#comment-2270408). Zapraszam do przeczytania! Poprzednie dzieło zakończyłem frazą „[…] mam nadzieję, że wkrótce zobaczymy, chociaż małą dobrą zmianę tej sytuacji”. Jak możecie się domyślić, Prezydent miasta Los Santos próbował ratować sytuację w mieście i sam pomysł był dobry, lecz tydzień wystarczył, żeby zobaczyć, że był to katastrofalny wybór. Mowa tutaj o nowej „galerii handlowej” wybudowanej na dzielnicy Rodeo. Przez brak pieniędzy w funduszach miasta, zamiast dużego budynku dostaliśmy galerię wielkości domu jednorodzinnego. Teren ten to około 250 metrów kwadratowych oraz mały parking. Na tym terenie znajduje się wiele sklepów. Na nieszczęście największe z nich mają maksymalnie 12 metrów kwadratowych. Nikt nie chciał tam pracować. Prezydent próbował się ratować, stawiając tam dużo bilbordów, lecz i to nie pomogło. Co ciekawe „galeria” jest wybudowana w tak katastrofalnym miejscu, bo na dodatek na środku wjazdu na mini parking jest słup elektryczny. Na nieszczęście to był dopiero początek problemów Prezydenta. Wkrótce skończyły się pieniądze w funduszach miasta, a w mieście wybuchła panika. Nawet służby mundurowe przestały interweniować, ponieważ miasto nie miało z czego wypłacać im pensji. Inne miasta nie chciały pomóc, ponieważ czuły, że to koniec Los Santos. Zamknięto wszystkie drogi wychodzące z miasta. Wywołało to jeszcze większą panikę nie tylko wśród mieszkańców Los Santos, lecz również u społeczności w innych miastach. W mieście zaczęło brakować potrzebnych surowców jak np.: jedzenie, woda, ubrania. Nadeszło w końcu to, o co wiele ludzi się bało. Zaczęto rabować sklepy i ludzi. Po kilku dniach zdecydowano dopaść burmistrza, lecz jak się okazało, co ważniejsze osoby wywieziono z miasta jeszcze przed zamknięciem dróg. Ludziom nie zostało nic innego do roboty niż wtargnięcie do magazynu z żywnością, który się znajduje w dzielnicy Ocean Docks. Miasto traci kontakt z resztą stanu, a jedyne informacje oraz zdjęcia możemy otrzymywać jeszcze przez Internet, lecz nie wiadomo jak długo Los Santos będzie miało jeszcze do niego dostęp, a co ważniejsze do prądu. Nie wiadomo co dalej będzie z tym miastem. Moim zdaniem będzie traktowane jako opuszczone, a mieszkańcy w środku albo jakoś się wydostaną, albo zbudują nową społeczność, która byłaby samowystarczalna. Smutne, że miasto, w którym tak wiele osób się wychowało i żyło zostało zamknięte. Ciekawe co stanie się dalej. Mam nadzieję, że Prezydent San Andreas zrobi coś, co odmieni los tej metropolii. Dziękuje za przeczytanie mojej publikacji. Zachęcam Was drodzy czytelnicy do zostawienia reakcji oraz skomentowania i wyrażenia swojej opinii. Autoryzował: @Blender.
  5. Świetny artykuł Dyrektorze. Czekam na więcej, a na tych dzielnicach mogłoby powstać coś co by tam graczy zatrzymało, np. praca jakaś.
  6. Witam, z tej strony Reporter @Demianeg z Redakcji 4Life-News. Zamierzam Wam dziś drodzy czytelnicy przedstawić relację z lipcowej licytacji nieruchomości. Zapraszam do przeczytania! Ósmego lipca bieżącego roku o godzinie 20:30 odbyła się licytacja nieruchomości biznesu Buildings4you w domu aukcyjnym w Montgomery. Pojawiło się na niej bardzo dużo graczy, którzy byli chętni na nieruchomości. Wystawiono łącznie 17 budynków na sprzedaż! Mimo dużej ilości domów na sprzedaż, licytacja szybko i łagodnie się zakończyła. O godzinie 20:35 przedstawiono zasady licytacji, a o godzinie 20:41 był czas na zapoznanie się z posesjami. Do licytacji były między innymi budynki z nowego osiedla w mieście Los Santos oraz warsztat tuningowy. Nieruchomość o ID 1013, sprzedano za 30 tysięcy złotych (Minimalne przebicie w licytacji to 5 tysięcy złotych) Nieruchomość o ID 1014, sprzedano za 20 tysięcy złotych (Minimalne przebicie w licytacji to 5 tysięcy złotych) Nieruchomość o ID 1015, sprzedano za 25 tysięcy złotych (Minimalne przebicie w licytacji to 5 tysięcy złotych) Nieruchomość o ID 1016, sprzedano za 30 tysięcy złotych (Minimalne przebicie w licytacji to 5 tysięcy złotych) Nieruchomość o ID 1017, sprzedano za 25 tysięcy złotych (Minimalne przebicie w licytacji to 5 tysięcy złotych) Nieruchomość o ID 1018, sprzedano za 20 tysięcy złotych (Minimalne przebicie w licytacji to 5 tysięcy złotych) Nieruchomość o ID 1019, sprzedano za 25 tysięcy złotych (Minimalne przebicie w licytacji to 5 tysięcy złotych) Nieruchomość o ID 1020, sprzedano za 16 tysięcy złotych (Minimalne przebicie w licytacji to 5 tysięcy złotych) Nieruchomość o ID 1021, sprzedano za 37 tysięcy złotych (Minimalne przebicie w licytacji to 5 tysięcy złotych) Nieruchomość o ID 1022, sprzedano za 16 tysięcy złotych (Minimalne przebicie w licytacji to 5 tysięcy złotych) Nieruchomość o ID 1023, sprzedano za 16 tysięcy złotych (Minimalne przebicie w licytacji to 5 tysięcy złotych) Nieruchomość o ID 1024, sprzedano za 13 tysięcy złotych (Minimalne przebicie w licytacji to 5 tysięcy złotych) Nieruchomość o ID 521, sprzedano za 80 tysięcy złotych (Minimalne przebicie w licytacji to 5 tysięcy złotych) Nieruchomość o ID 886, sprzedano za 200 tysięcy złotych (Minimalne przebicie w licytacji to 10 tysięcy złotych) Nieruchomość o ID 160, sprzedano za 100 tysięcy złotych (Minimalne przebicie w licytacji to 10 tysięcy złotych) Nieruchomość o ID 390, sprzedano za 1 milion złotych (Minimalne przebicie w licytacji to 10 tysięcy złotych) Nieruchomość o ID 781, sprzedano za 4 miliony złotych (Minimalne przebicie w licytacji to 100 tysięcy złotych) Licytacja zakończyła się o 21:04. Sądzę, że była to jedna z ciekawszych licytacji, ponieważ przebiegła szybko, a na dodatek były do wylicytowania ciekawe nieruchomości. Nie mogę się doczekać kolejnego takiego wydarzenia. Dziękuje za przeczytanie mojej publikacji. Zachęcam do pozostawienia reakcji oraz opinii pod moją relacją. Autoryzował: @Blender.
  7. Potrzebuje na szybko kogoś kto jest/był na politechnice warszawskiej!

  8. Dziękuje za no wsm znowu nie wygrałem a tak sie starałem jako redaktor Mimo wszystko zachęcam do czytania moich artykułów
  9. Witam, z tej strony Młodszy Reporter @Demianeg z Redakcji 4Life News. Zamierzam Wam dziś drodzy czytelnicy przedstawić problemy, jakie nękają Los Santos. Zapraszam do przeczytania! Żyjemy w pięknym stanie, w którym mamy trzy wyjątkowe miasta. Na nieszczęście jedno z nich jest w opłakanym stanie. Mowa tu o Los Santos, które z nowoczesnego miasta staje się upadłą metropolią. Od ponad 15 lat bezrobocie oraz inflacja wzrasta w szybkim tempie. Według statystyk rządu w Los Santos bezrobocie sięga, aż 35,6%, a inflacja wynosi 74,2%. Ze względu na tę sytuację ministerstwo sporządziło mapę, która pokazuje, w jakich regionach bezrobocie jest największe. Wynika z niej, że najwięcej osób bezrobotnych mieszka we wschodniej części miasta. Odwiedziłem ten teren i stwierdziłem, że zamienię kilka zdań z mieszkańcami. Na nieszczęście większość osób, które tam spotkałem, były pijane, bądź też patrzyły się na mnie tak, jakby chciały mi coś zrobić. Ostatecznie spotkałem jednego starszego mężczyznę, który zgodził się udzielić wywiadu. D – Demianeg O – Odpowiadający D: Witam, z tej strony Młodszy Reporter Demianeg z Redakcji Prasowej 4Life News. Czym mógłbym Panu zadać kilka pytań? O: Oczywiście, proszę pytać. D: Czy mógłby się Pan przedstawić, powiedzieć ile ma Pan lat oraz ile już Pan mieszka w tej części miasta? O: Nazywam się Waldemar Stępień, mam 71 lat i mieszkam tutaj od urodzenia. D: Jak się Panu żyje na tym osiedlu? O: Nie jest lekko tutaj przetrwać. Co chwilę wyją syreny, ktoś kogoś okrada. Na dodatek codziennie jak wychodzę z domu, to zawsze ktoś prosi mnie o pieniądze. Jednym słowem patologia. Nie pamiętam, kiedy ostatni raz była jedna spokojna noc. Oprócz tego przez te wszystkie kradzieże zlikwidowano wszystkie sklepy w tej części miasta i do najbliższego hipermarketu jest dobre kilka kilometrów. D: Czy wie Pan, jak innym mieszkańcom żyje się w tym miejscu? O: Proszę Pana, wystarczy popatrzeć na moich sąsiadów. Tutaj normalne jest, że pięcioosobowa rodzina żyje na 25 metrach kwadratowych. Ja mam to szczęście, że mieszkam samemu i nie mam problemu z dzieleniem się z kimś mieszkaniem. Gdyby ich Pan spytał, to by odpowiedzieli to samo co ja. Każdemu przeszkadzają kradzieże i hałasy. D: Od kiedy pojawiły się problemy z mieszkaniem tutaj? O: Sądzę, że takie widoczne problemy zaczęły się kilka lat temu. Wtedy zaczęły się kradzieże i rozboje. D: Co miało znaczący wpływ na zaczęcie się tych problemów? O: Moim zdaniem technologia. Wiem, że to dziwnie brzmi, ale kiedy maszyny przejęły obowiązki ludzi w fabrykach, dużo osób straciło pracę. Na nieszczęście na tym osiedlu mieszka wielu byłych pracownik fabryk. D: Czy sądzi Pan, że coś może zmienić poziom bezrobocia? O: Oczywiście, myślę, że przeprowadzka do innego miasta. Było już wielu burmistrzów w tym mieście i żaden nic nie poradził na to. D: Czy czuje się Pan tu bezpieczny? O: Nigdy nie czuję się bezpieczny. Mimo tego, co tu się dzieje, to nikt nigdy mi nic nie zrobił na szczęście i sądzę, że to przez mój wiek. D: Jak żyło się Panu oraz innym mieszkańcom przed kryzysem? O: Bardzo dobrze wspominam tamte lata. Każdy był uprzejmy, a o kradzieży nie było mowy. Nawet nie wie Pan, ile bym dał, aby tamte czasy powróciły. D: Dziękuję za ten wywiad, Do widzenia. O: Do widzenia i niech Pan uważa. Kiedy wróciłem do auta, zobaczyłem, że jest w nim wybita szyba oraz że ktoś starał się wyrwać radio. Na nieszczęście nie miałem żadnych dowodów na to, kto to zrobił. Miałem już wracać do bazy redakcji, kiedy postanowiłem, że udam się do burmistrza i zapytam go, czemu nikt od ponad 15 lat nic nie robi z inflacją oraz bezrobociem. Kiedy dotarłem na miejsce, dowiedziałem się od sekretarki burmistrza, że jego nie ma. Mimo otrzymanej odpowiedzi słyszałem dokładnie, że jednak ktoś w gabinecie jest i się głośno śmieje. Zapytałem ponownie, czy na pewno burmistrza nie ma, ale zaczerwieniona sekretarka odparła, że nie. Po tym wydarzeniu wróciłem do bazy Redakcji i zgłosiłem dyrektorowi, co się wydarzyło. Po skończonej pracy złapały mnie refleksje. Co się dalej stanie z miastem Los Santos? Czy ktoś w końcu zmieni tę sytuację? Ile jeszcze wzrośnie bezrobocie oraz inflacja? Odpowiedzi na te pytania przyniesie nam tylko czas i mam nadzieję, że wkrótce zobaczymy, chociaż małą dobrą zmianę tej sytuacji. Dziękuje Wam drodzy czytelnicy za przeczytanie mojego artykułu. Zachęcam do pozostawienia reakcji pod artykułem oraz skomentowania mojej publikacji. Autoryzował: @MateuszXQ
  10. Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
  11. Witamy, z tej strony Młodszy Reporter @Demianeg oraz Redaktor @Piko0412 z Redakcji 4Life News. Dziś przedstawimy Wam drodzy czytelnicy relację z trzynastego poboru krwi na naszym serwerze. Zapraszamy do przeczytania! Dwunastego czerwca odbyła się trzynasta edycja poboru krwi w San Fierro, a dokładniej w Easter Basin. Wydarzenie rozpoczęło się o 17:00. Przed rozpoczęciem wydarzenia jako pierwsi pojawili się pracownicy SARY, którzy zaczęli zabezpieczać teren i robić prowizoryczny parking. Następnie pojawiły się inne frakcje. Na dodatek frakcja TSA dowoziła graczy z różnych miejsc na miejsce poboru. W ciągu kilku minut rozstawiono namioty i barierki. Przybyło naprawdę wiele graczy, aż zaczęło brakować miejsc parkingowych na pierwszym parkingu. Całe zdarzenie odbywało się bez żadnych większych komplikacji. Każdy gracz za oddanie krwi dostawał 100 PLN waluty serwerowej. O godzinie 19:00 pobór krwi się skończył, a służby mundurowe zaczęły zwijać sprzęt oraz zbierać zabezpieczenie. W tej edycji tego wydarzenia udział wzięło 216 osób, które łącznie oddały 105 litrów oraz 239 mililitrów krwi! Po zakończeniu poboru zadałem organizatorowi kilka pytań. D - Demianeg k - krecikoo D: Witam, z tej strony Młodszy Reporter Demianeg z Redakcji 4Life-News. k: Witam, z tej strony Organizator Poborów Krwi krecikoo z San Andreas Medical Department. D: Czy mógłbym zadać Panu kilka pytań dotyczące wydarzenia? k: Pewnie nie ma problemu, chętnie na nie odpowiem. D: Porównując ten pobór krwi z poprzednim, to zjawiło się o 35 osób więcej. Sądzisz, że co ma wpływ na obecność większej liczby wolontariuszy? k: Myślę, że ludzie się przekonują do takich wydarzeń czy inicjatyw oraz rozpowszechniania tego na większą skalę serwera. D: Dobrze, a co powiesz na temat zajęć, jakie wykonują ratownicy podczas poboru. Czy jest to ciężka praca oraz ile osób musi się w to włączyć z frakcji SAMD, aby taki pobór mógł działać? k: Tak jest to ciężka i żmudna praca ratownika, ale i nie tylko, a także pracowników frakcji SAPD, SARA czy SAFD, aby taki pobór się udał. Również frakcja TSA oraz biznesy pomagają w takich eventach. Dużą rolę mają również Organizatorzy, którzy robią pracę papierkową, której tak naprawdę nie widać. Również administracja, która dużo pomaga. D: Bardzo ciekawe, aczkolwiek czy w przypadku takiej żmudnej roboty czujecie satysfakcje, z tego co robicie? k: Owszem czujemy satysfakcje, gdy przychodzi z poboru na pobór coraz więcej ludzi, przez co pobieramy więcej krwi. D: Czy mógłbyś powiedzieć, skąd się wziął pomysł na takiego typu wydarzenie oraz jeśli pamiętasz, czym się różniły pierwsze pobory krwi od obecnych? k: Szczerze nie pamiętam, skąd się wziął pomysł na tę inicjatywę, którą podajże, wymyśliła nasza Profesor @Aza* z frakcji SAMD, a ja przejąłem po prostu organizację, ale z mojego doświadczenia i pierwsze pobory krwi różniły się na pewno miejscem, ilością przychodzących osób oraz całą otoczką wokół wydarzenia. D: Czy macie jakieś nowe pomysły na przyszłość, które mogłyby urozmaicić te wydarzenia? k: Owszem, ale niestety nie mogę ich zdradzić . D: Szkoda, mam nadzieję, że wkrótce zobaczymy co to za pomysły. Pobór krwi trwa dwie godziny, ale ile czasu musicie spędzić łącznie, żeby wszystko przygotować? k: Łącznie jest to kilkanaście godzin siedzenia i organizacji takiego wydarzenia uzupełniania tabelek, pisania do różnych osób, pisania próśb i dogadywania wszystkiego. Wszystko zależy od tego, czy jest to charytatywny czy zwykły pobór. Ciężko określić ile to jest mniej więcej godzin wszystko zależne od daty i innych ważnych kryteriów. D: To naprawdę robi wrażenie. Sądzę, że zająłem wystarczająco twojego czasu. Ode mnie to tyle, dziękuje za wywiad. Jeśli chcesz kogoś pozdrowić, to możesz właśnie teraz. k: Ja również dziękuję za tak miły i fajny wywiad. Pewnie chciałabym pozdrowić całą frakcje San Andreas Medical Departament, a w szczególności kochaną Profesor @Aza*, Doktora @Kju., naszego kochanego Dyrektora @Grzengol'a oraz wszystkich, którzy pomogli w organizacji tego wydarzenia. Całą organizację Olimp, a w szczególności: @L4MP3K., @Bilu., Juliaszaforostow, @Kubula, czy @Franczesko.drip. Nie mogę również serdecznie zapomnieć pozdrowić kochanych RCONów. @XQward, bez którego organizacja byłaby o wiele trudniejsza w prowadzeniu oraz @LuKi16, który również dbał o bezpieczeństwo na poborze, jako funkcjonariusz SAPD, ale i jako RCON . Dziękujemy za przeczytanie naszej relacji. Zachęcamy bardzo gorąco do pozostawienia swojej opinii w komentarzach oraz do pozostawienia reakcji pod relacją. Z tego miejsca chcielibyśmy podziękować wszystkim, którzy się włączyli w organizacje, jak i uczestnictwo w wydarzeniu. Autoryzował: @Blender.
  12. Bardzo fajny artykuł, przyjemnie się czytało. Gdybym ja pisał tę publikację to pewnie bym napisał inne zakończenie, gdzie jedynie Max przeżył wypadek, a potem zaczął by życie takie jakie zawsze chciał. Ewentualnie pierwsze zdjęcie bym zmienił na zdjęcie posesji jakiejś, ale ogólnie to pomysł na artykuł super. Znalazłem kilka błędów, więc jak coś to możesz napisać na dc. Czekam na kolejne arcydzieło.
  13. Nie popadajmy w paranoję. Jeden na x artykułów ma znaczną ilość błędów. Każdemu może się zdarzyć gorszy dzień bądź może być zmęczony.
  14. Witam, z tej strony Młodszy Reporter @Demianeg z Redakcji Prasowej 4Life-News. Przedstawię Wam dziś drodzy czytelnicy historię najpopularniejszej grupy gangsterskiej w całym stanie San Andreas. Zapraszam do przeczytania! W Latach 1978-1997 rodzina „Bisoni” władała całym stanem. Warto sobie zadać pytanie, jak właściwie do tego doszło? Co takiego się stało, że kilkadziesiąt osób miało taką władzę, a policja nic nie robiła? Za tymi pytaniami stoi dłuższa historia. Sam Bisoni zwany „makaroniarzem” był głową rodziny mafii, aczkolwiek jego początki były inne. Z relacji świadków, policji oraz współpracowników Sam zaczynał, stojąc na bramce w klubie. Codziennie bił się kilka razy i był w tym najlepszy. W końcu jeden z popularnych gangsterów tamtych w 1971 roku dostrzegł go i zaproponował mu prace w ochronie podczas zawierania kontraktów. Pan Bisoni się na to zgodził i zaczął należeć do rodziny „Vitosów”. Przez kolejne lata Pan Bisoni awansował wiele razy. Najpewniej przyczynami tego było to, że nie raz udawało mu się przeżyć strzelaninę bądź też to, że był bardzo posłuszny i lojalny. W końcu w roku 1978 podporządkował sobie kilkunastu ludzi i przejął rodzinę „Vitosów”, zabijając Pana Martina Vita Johnsona. Po tym incydencie w stanie San Andreas zapanował chaos. Sam Bisoni przejął siedzibę mafii w mieście Los Santos, po czym kolejne lata spędził na zdobywaniu kolejnych miast. Zaczęły się wtedy gwałty, rozboje oraz zbieranie haraczy. Wiele małych firm musiało się zamknąć, bo nie było stać ich na płacenie haraczu, który był ogromny na tamte czasy. Co ciekawe policja też nic nie robiła, ponieważ była skorumpowana. Z tego względu bardzo dużo osób wyprowadziło się poza nasz stan, aby szukać normalnego życia. Ciekawe, jaka część z tych osób powróciło po 1997 roku. Mafia Bisoniego rosła w siłę i nikt nie mógł z tym nic zrobić. Dla osób, które wtedy tu mieszkały, los nie był zbyt łaskawy. Rosło bezrobocie, alkoholizm oraz kradzieże. Każdy próbował przetrwać, jak tylko mógł. Pojawiały się teorie, że nawet Prezydent stanu był skorumpowany. Na szczęście w 1997 roku wszystko się zmieniło. Wśród ludzi wyłonił się promyk szczęścia i nadziei, kiedy w gazecie przeczytali, że Sam Bisoni został zamordowany w niewyjaśnionych do dziś okolicznościach w hotelu w Angel Pine. Jego ciało zostało znalezione w wannie w jego pokoju, a z zeznań osób pracujących w hotelu policja niczego się nie dowiedziała. Funkcjonariusze z wydziału śledczego powiedzieli prasie tylko, że jego ciało było pokryte tępymi ranami. Może zamordował go, któryś współpracownik, a może to był jakiś pracownik hotelu. Do dziś nie wiadomo, co tak naprawdę się stało. Wiemy jednak, że po tym wydarzeniu miasta zaczęły znowu ożywać. Bez przywódcy mafia Bisoniego szybko się rozpadła i nastała era spokoju, która trwa do dziś. Dziękuje Wam drodzy czytelnicy za przeczytanie mojej publikacji. Zachęcam Was do zostawienia opinii na temat artykułu oraz pozostawienia reakcji. Autoryzował: @Blender.
  15. Witamy, z tej strony Młodszy Reporter @Demianeg oraz Redaktor @Piko0412 z Redakcji 4Life-News. Zamierzamy Wam dziś drodzy czytelnicy przedstawić relację z imprezy w siedzibie radia 4Music z okazji dnia dziecka. Zapraszam do przeczytania! Pierwszego czerwca o godzinie 18:00 odbyła się impreza w klubie radia 4Music w dzielnicy The Strip w mieście Las Venturas. Wydarzenie odbyło się z okazji dnia dziecka. Co ciekawe ten event zebrał większą ilość graczy niż poprzednio. W trakcie zabawy można było zdobyć nagrody o łącznej wartości 100 tysięcy złotych oraz nagrodę specjalną. Nagrodą specjalną okazał się Admiral. Zabawiało nas dwóch członków radia 4Music: DJ Emialski oraz DJ Limitowany*. Podczas wydarzenia było kilka typów zabaw: Pytania na chacie, Co prezenter trzyma w ręce, losowanie ID, które otrzyma gotówkę, losowanie ID, które otrzyma pojazd oraz zabawa w „jaka to melodia?”. Za każde pytanie można było otrzymać różną ilość gotówki. Pytania, jakie się pojawiły: Jaki jest /tpev do klubu?; W jakich godzinach dziś są podniesione zarobki?; Wymień Administratorów, którzy zostali awansowani na Starszego Administratora w ostatnim czasie?; W jakich godzinach trwa impreza w klubie?; Ile czerwiec ma czwartków; Kto gra po Emialskim na evencie?; Jak ma na imię imprezowiczka, która siedzi z nami przy stole?; Jakie ID ma Redaktor obecny w klubie; Jaki tytuł ma najnowszy numer Maty?; Kto jest aktualnie dyrektorem Radia 4Music?; Jak nazywa się raper o pseudonimie Kizo?; Kim był z zawodu Michał Orzechowski?; Kiedy został wydany numer Maty – Schodki?; Jaki jest wzór na delte?; Jaki jest tytuł piosenki White’a 2115, którą ostatnio wypuścił?; Jaki stopień ma prowadzący event we frakcji SAFD?; Ile trzeba mieć punktów, aby zdać prawo jazdy? Jaki jest tytuł piosenki, który ma w sobie wers „Ona chce tańczyć do rana…”?;. Warto wspomnieć, że warunkiem wzięcia udziału w zabawie była obecność w siedzibie radia. Impreza zakończyła się o godzinie 20:00. Było to niesamowite doświadczenie, które zgromadziło masę graczy. Każdy się świetnie bawił, a prezenterzy integrowali się z obecnymi gośćmi i tańczyli z nimi w kółeczku lub chodzili na pierwsze piętro, aby razem posiedzieć. Mam nadzieję, że wkrótce zobaczymy więcej takich zabaw. Dziękujemy za przeczytanie naszej publikacji. Zachęcamy Was drodzy czytelnicy do zostawienia opinii na temat tego wydarzenia oraz pozostawienia reakcji. Autoryzował: @Blender.
  16. Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Korzystając ze strony zgadzasz się na naszą politykę prywatności: Polityka prywatności, i akceptujesz regulamin witryny Regulamin