Witajcie! Z tej strony Redaktor Specjalista @GB59 oraz Redaktor @Januszz* z Redakcji 4Life News. Zapraszamy do przeczytania naszej historii o gazecie szerzącej dezinformację.
Redakcja 4Life News od lat cieszy się aprobatą lokalnych społeczności ze względu na codzienną dawkę rzetelnych wiadomości dostarczanych przez doświadczonych, skrupulatnych i dokładnych reporterów redakcji. W ostatnich tygodniach do redakcji dołączył nowy członek, 24-letni Mateusz. Na początku pracy Mateusza wszystko zdawało się w porządku. Materiały jego autorstwa były wykonywane zgodnie ze standardami Redakcji, jednak po czasie w materiałach redaktora zaczęły pojawiać się niecodzienne informacje, a same materiały przestały być pisane w sposób rzetelny. Ze względu na dobre imię Redakcji reporter został zwolniony. Niestety Mateusz na wieść o swoim zwolnieniu postanowił zareagować agresją. Niedoszły redaktor rozpoczął awanturę, która skończyła się wyprowadzeniem Mateusza przez ochronę. Podczas wyprowadzania przez ochronę z ust Mateusza padły słowa o planowanej zemście na Redakcji nikt nie spodziewał się, co miało nadejść...
Po zwolnieniu Mateusz postanowił udać się do lokalnego baru, aby zatopić swoje żale w alkoholu. W barze na Mateusza czekał pewien mężczyzna, ubrany w czarnym elegancki garnitur mężczyzna w wieku około 35 lat z Rosyjskim akcentem. Tajemniczy mężczyzna zaoferował niedoszłemu redaktorowi propozycję współpracy. Zadaniem Mateusza miało być utworzenie gazety dla mieszkańców San Andreas, która za pomocą zakłamanych informacji miała siać panikę wśród lokalnych społeczności. Mateusz z początku wahał się nad propozycją złożoną przez mężczyznę, jednak ze względu chęć zemsty na Redakcji, Mateusz postanowił przyjąć propozycję. Następnego dnia Mateusz postanowił przystąpić do działania. W lasach Whetstone doszło do katastrofy odrzutowca, na którego pokładzie znajdował się polityk opozycji. Ze śledztwa przeprowadzonego przez uprawnione organy wynikło, iż katastrofa była spowodowana złymi warunkami pogodowymi oraz uszkodzeniem jednego z silników maszyny. Po paru dniach od katastrofy pojawił się pierwszy materiał nowo powstałej gazety Mateusza, który publikował pod pseudonimem Ma4222Ti. We wspomnianym materiale redaktor stwierdził, iż katastrofa samolotu została spowodowana celowo przez organy państwowe w celu uciszenia opozycji. W tym samym materiale Mateusz zamieścił wywiad z funkcjonariuszem służb, który potwierdził wersję Mateusza. Cały materiał posiadał wiele dziur oraz niedomówień, lecz przeciwnicy rządu przyjęli materiał za rzetelny. Dzięki kontaktom Redakcji 4Life News udało się ustalić, iż funkcjonariusz przywołany przez gazetę został parę miesięcy wcześniej ze służby zwolniony.
W związku z odkrytymi informacjami oraz współpracy Redakcji 4Life News z KRRiT udało się materiał usunąć materiał z obiegu, zanim rozsiał burzę w opinii publicznej. Pomimo niepowodzenia Mateusz postanowił się nie poddać, parę dni później ujawniło się kolejne wydanie gazety Mateusza. W tym wydaniu redaktor stwierdził, iż Rząd próbuje zabrać prawo do wolności słowa w mediach. W tej samej gazecie redaktor wymienił inne, rzetelne gazety, które na bieżąco propagowały propagandę oraz zatajały brudne interesy organów państwowych. W dalej części wydania Mateusz stwierdził, że prawo do wolności słowa jest regularnie łamane przez państwo a bezpieczeństwo obywateli zagrożone. Wydanie Mateusza spowodowało skandal w opinii publicznej. Pod biurami niektórych redakcji doszło do strajków, a zaufanie do mediów zostało zachwiane, nikt wtedy nie przypuszczał, że najgorsze dopiero nadchodzi... 14 Listopada pokazało się kolejne wydanie gazety. W tym wydaniu redaktor doniósł, że stan San Andreas znajduje się w stanie wojny domowej, a rząd planuje wprowadzenie reżimu w stanie. W następnych akapitach Mateusz wołał do wyjścia na ulicę w celu walki o praworządność oraz wolność słowa. Po wydaniu gazety opinia publiczna padła we wściekłość. Ludzie w całym stanie wyszli na ulicę protestować, z góry niepozorne strajki zamieniły się w pełnoskalowe zamieszki. Sklepy zostały zrabowane budynki spalone a na ulicach stanu trwały otwarte starcia ludności z policją. W wyniku zamieszek spowodowanych przez gazetę Mateusza wiele osób odniosło poważne obrażenia, niestety pojawiły się również ofiary śmiertelne. Jeden z poszkodowanych mieszkańców postanowił podzielić się swoją historią podczas zamieszek.
G - GB59
PM - Poszkodowany Mieszkaniec
G - Dziękuje za chęć udzielenia wywiadu pomimo obrażeń odniesionych podczas zamieszek. W każdym razie czy na początku mógłbyś opowiedzieć, co robiłeś w momencie, kiedy wybuchły zamieszki?
PM - Nie ma problemu, z chęcią podzielę się swoimi przeżyciami. Wszystko zaczęło się około 15, wtedy wyszedłem protestować, w Los Santos w związku z informacjami o planowanych działaniach rządu, który chciał wprowadzić reżim. Sytuacja w bardzo szybkim tempie sytuacja eskalowała. Z początku zwykła manifestacja przerodziła się w rzucanie butelkami, wybijaniem witryn w sklepach oraz walką z organami prawa.
G - Czy brał pan czynny udział w zamieszkach?
PM - Ja?! Skądże! Mam na głowie rodzinę oraz schorowane dziecko. Kiedy sytuacja eskalowała, to postanowiłem udać się czym prędzej do domu. Rozumiem oburzenie ludzi, lecz nie usprawiedliwia to syfu, który się wtedy pojawił.
G - W wyniku zamieszek doznał pan wielu obrażeń w tym złamania nogi. Czy mógłbyś opowiedzieć, co konkretnie spowodowało te obrażenia?
PM - W drodze do domu napotkałem na swego rodzaju bitwę młodych ludzi z policją, niestety w wyniku tego starcia ucierpiałem. Gdybym nie schował się za kontenerem na śmieci, to tylko pan bóg wie co by się, ze mną stało!
G - Skąd pan dowiedział się o planowanym „reżimie?"
PM - No jak to skąd?! Z tej nowej gazety tego redaktora Ma4222Ti.
G - Dobrze, jeszcze raz dziękuje za odpowiedzi oraz życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
PM - Dziękuję, miejmy nadzieje, że pomogłem.
Dzięki współpracy służb z Redakcją 4Life News udało się ustalić, iż zamieszki były bezpośrednio spowodowane artykułami w gazetach Mateusza. Kiedy funkcjonariusze udali się do mieszkania podejrzanego spostrzegli oni, iż stoi ono puste.
Służby wszczęły obławę mającą na celu schwytanie Mateusza oraz postawienie go przed wymiar sprawiedliwości. Obława trwała miesiąc, w trakcie niej funkcjonariusze prowadzili poszukiwania z ziemi, oraz powietrza. Za informacje o aktualnym pobycie podejrzanego została wyznaczona pokaźna nagroda, lecz funkcjonariusze powoli tracili nadzieje na schwytanie winowajcy. Kiedy nadzieje funkcjonariuszy legły w gruzach, na komendzie zjawił się pewien starzec. Starzec twierdził, iż kamera znajdująca się w jego sklepie zarejestrowała Mateusza wsiadającego do czarnego vana. Śledczy natychmiast przystąpili do działań. Dzięki sprawdzeniu kamer znajdujących się na okolicznych drogach udało się ustalić, iż podejrzany ukrywa się w dokach Los Santos. Funkcjonariusze SAPD natychmiast ruszyli wskazane przez śledczych miejsce. Kiedy policjanci dotarli na miejsce, uważnie przeszukali oraz zabezpieczyli magazyn. W środku magazynu funkcjonariusze zobaczyli widzianego wcześniej na monitoringu czarnego vana. Po otworzeniu części ładunkowej pojazdu zobaczyli oni zwłoki Mateusza. Dzięki sekcji zwłok udało się ustalić, że podejrzany zmarł parę godzin przed przyjazdem służb. W czasce podejrzanego znaleziono pocisk 7,62 × 25 mm TT, standardowy pocisk używany przez Rosyjskie służby. Śledczy ustalili, iż Mateusz został wynajęty przez wrogie służby w celu siania propagandy oraz paniki wśród mieszkańców San Andreas, po zidentyfikowaniu sprawcy zamieszek Mateusz M. został zamordowany w celu jego uciszenia. Po zakończonych działaniach udało nam się przeprowadzić wywiad z jednym ze śledczych biorących udział w śledztwie.
J - Januszz*
F - Funkcjonariusz
J - Witam z tej strony Redaktor Januszz* z Redakcji 4Life News czy mógłbym zadać parę pytań na temat śledztwa?
F - Jasne, proszę pytać.
J - Jak udało wam się namierzyć lokalizację podejrzanego Mateusza M.?
F - Wymagało to ciężkiej pracy. Przez parę dni szukaliśmy tropów, gdzie tylko mogliśmy, pytaliśmy świadków, sprawdzaliśmy monitoring oraz komórkę podejrzanego. Kiedy już traciliśmy nadzieje, to zjawił się pewien staruszek, właściciel okolicznego sklepu jak się okazało, posiadał on nagranie z monitoringu, które pokazywało podejrzanego Mateusza M. wsiadającego do czarnego vana. Ze w związku z pozyskanym materiałem przy pomocy kamer monitoringu znajdujących się na drogach oraz okolicznych budynkach udało nam się ustalić, iż podejrzany pojazd znajduje się w okolicznym magazynie w Los Santos.
J - Jak wyglądała akcja w magazynie? Czy była potrzeba użycia broni palnej?
F - Na szczęście nie musieliśmy posuwać się do tak drastycznych środków. Przy pomocy jednostki SWAT oraz wsparcia policjantów patrolu udało nam się wyczyścić, oraz zabezpieczyć budynek. W trakcie przeczesywania budynku w jednym z magazynów napotkaliśmy wcześniej wspomnianego vana. Po otworzeniu pojazdu zobaczyliśmy w środku zwłoki podejrzanego.
J - W jaki sposób zmarł podejrzany?
F - Po wstępnych oględzinach stwierdziliśmy, iż była to egzekucja. Późniejsza sekcja zwłok naszą tezę potwierdziła. Podejrzany został zamordowany jakieś 3 godziny przed naszym przyjazdem.
J - Czy wiadomo, kto jest sprawcą morderstwa?
F - Niestety nie. Na miejscu zdarzenia nie znaleziono żadnych dowodów. Przypuszczamy, iż został on zamordowany przez agentów powiązanych z federacją rosyjską ze względu na powiązania podejrzanego z nimi oraz kuli w czaszce, która odpowiadała nabojowi używanemu przez rosyjskie służby.
J - To wszystkie pytania, które miałem do zadania, miłego dnia!
F - Nawzajem.
Dzisiejsza historia jest jednym z wielu przykładów, które przypominają nam, jak ważna jest weryfikacja informacji, które usłyszymy w sieci. W obecnych czasach możemy spotkać Fake News'y praktycznie wszędzie dlatego tak ważna jest weryfikacja informacji usłyszanych z mediów, przyjaciół, polityków. Nawet jedna nieprawdziwa informacja może spowodować wiele szkód. Zachęcamy do oceny naszego artykułu, jak i przeczytania innych naszych materiałów.
Autoryzował: @bartoszek.