-
Postów
456 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1 -
Typ konta
Premium +
Typ zawartości
Profile
Forum
Kalendarz
Artykuły
Treść opublikowana przez Patryk99
-
Tak Rancher Long
-
Login: Patryk99 Nick: Patryk99 ID pojazdu: 118997 Na jaki wariant chcesz zmienić: Sultan Sedan RS Zrzut ekranu oczekiwanego wariantu (wymagane):
-
Login: Patryk99 Nick: Patryk99 ID pojazdu: 118997 Na jaki wariant chcesz zmienić: Sultan Sedan Zrzut ekranu oczekiwanego wariantu (wymagane):
-
Witamy Was drodzy czytelnicy. Dzisiaj przedstawimy Wam niedawny wypadek w San Andreas. Biuro podróżne 4travel zorganizowało wycieczkę z San Fierro do Las Venturas, z przejazdem przez jedną z piękniejszych dróg, która znajdowała się w Los Santos. 4travel wynajęło autokar na 100 wycieczkowiczów. Cały wyjazd był ustalony 23 Maja 2022 roku. Tego dnia podróżnicy spotkali się przy dzielnicy Kings, gdzie miał przyjechać autokar. Około godziny 6:35 bus podjechał, a podróżnicy wpakowali swoje bagaże i ruszyli w podróż. Przewodnik przywitał osoby, które zdecydowały się na udział w wycieczce. Gdy autobus był w tunelu, który prowadził do Los Santos, kierowca zauważył, że hamulce nie chcą współpracować. Na szczęście szybko ustalił przyczynę i ja usunął. Gdy autobus był na wysokości wzgórza, pojazd marki patriot jechał czołowo w autobus. Kierowca od razu odbił, niestety patriot uderzył go w przód, po czym transportujący pojazd przebił bariery energochłonne i z impetem wpadł na dół. W autobusie odpalił się system SOS, który poinformował wszystkie służby o zdarzeniu. W tym samym momencie świadek wypadku zadzwonił na numer 112, dyspozytor na miejsce wysłał odpowiednie jednostki. Po kilkunastu minutach zjawił się pierwszy zastęp, który poinformował centrale, iż siły i środki są niewystarczające. W momencie oczekiwania na wsparcie dojechał patrol policji, który zabezpieczył miejsce zdarzenia na górze oraz na dole. Po krótkiej chwili dojechały dodatkowe siły i środki, po czym Kierujący Działaniami Ratowniczymi rozdzielił załogi wozów bojowych na grupy i powiedział, co każda ma robić. Po rozdzieleniu grupa pierwsza udała się do pojazdu marki patriot, który spowodował zdarzenie. Strażacy próbowali otworzyć każde drzwi, jednak te nie ruszały, tak samo, gdy były złapane hooliganem. Specjaliści za pomocą hydrauliki usunęli drzwi od strony kierowcy i pasażera, po czym założyli pokrywę AIR-BAG, gdyż poduszka w kierownicy nie wybuchła. Gdy bezpieczeństwo ratujących było zachowane, strażacy opatrywali wstępnie pasażerów z patriota. Siła uderzenia była tak mocna, że doszło do uszkodzenia dachu, który uniemożliwiał uwolnienie rannych. Po chwili strażacy odgięli dach i wyciągnęli rannych na deskach, kolejno oddali ich w ręce zespołu ratownictwa medycznego. Gdy ranni z terenówki byli wyciągnięci, policja zabrała pojazd na bok i otworzyli jeden pas. W tym czasie cała reszta grup szykowała sprzęt do akcji w busie. Ochotnicy za pomocą podpór LQS zabezpieczyli pojazd, kolejno próbowali wejść do środka przez drzwi, ale te nie współpracowały. Dzięki użyciu ciężkiej hydrauliki udało się wyciąć drzwi i stworzyć segregację medyczną, która wykazała, iż w wypadku ucierpiało 93 osoby, z czego 73 to zieloni, 10 to czerwoni, a cała reszta dostała oznaczenie szachownicą lub czarną opaską. Strażacy pomogli wyjść tym mniej rannym i zaprowadzili do szpitala polowego. Gdy lżej ranni byli poza wrakiem, strażacy na deskach wyciągali tych w gorszym stanie. Niestety kierowca busa podczas wypadku wypadł z autobusu, przy czym utknęła mu noga pod autokarem. Ratownicy za pomocą poduszek ciśnieniowych podwyższyli auto i wysunęli rannego. Po wydostaniu strażacy zaczęli walczyć z dość obfitym krwotokiem z tętnicy udowej, w której prowadzący miał wbity kawałek metalu. Po dłuższej chwili krwotok został opanowany, a ranny zabrany przez helikopter lotniczego pogotowia ratunkowego na SOR. Po niespełna godzinie wszyscy ranni byli w drodze do szpitala, a strażacy usuwali skutki zdarzenia, w tym połamane drzewa i tym podobne. Gdy miejsce było wysprzątane, to na miejsce zdarzenia dojechał rotator z HDS-em, który miał za zadanie postawić wrak na koła. Za pomocą ramienia udało się podpiąć wrak do wyciągarki, która obróciła pojazd. Funkcjonariusze Państwowi usunęli wystające elementy z autokaru i oczekiwali na dojazd San Andreas Roas Assistance. Po 15 minutach dojechała SARA lawetą do pojazdów gabarytowych oraz zwykłą. Pracownicy za pomocą specjalnego sprzętu wciągnęli autobus, kolejno dokładnie go zabezpieczyli i udali się w wyznaczone miejsce. Gdy wraki były, zabrane strażacy wyżej za pomocą piły do metalu usunęli ostre i niebezpieczne elementy, po czym zabezpieczono miejsce specjalną taśmą. Na samym końcu strażacy posypali średniej wielkości plamy sorbentem i wrócili do koszar. Jak się okazało, z wypadku przeżyło 80 osób, a cała reszta zmarła na skutek doznanych urazów. Po krótkiej hospitalizacji kierowca patriota został przesłuchany, tak samo, jak jego pasażerka i osoby z busa. Jak się okazało, pasażerka zeznała, że mężczyzna przed wyjazdem spożywał alkohol. Mężczyzna został zabrany do aresztu śledczego, gdzie oczekiwał na rozprawę. Wydział Drogowy San Andreas Police Department ustalił, iż sprawcą zdarzenia jest kierujący patriotem, natomiast osoby z autobusu są pokrzywdzone. Najwyższy sąd ukarał mężczyznę zabraniem prawa jazdy na 4 lata, jak i pozbawieniem wolności w ilości 7 lat. Po rozprawie mężczyzna został przewieziony do więzienia, które leżało nieopodal San Fiero. Autoryzował: @Sheeker
-
Witamy Was drodzy czytelnicy. Dzisiaj przedstawimy Wam majówkową tragedię, która wydążyła się kilka lat temu. 30 maja 2021 rok grupa przyjaciół ze szkoły średniej imienia Mad Doga w San Fierro w składzie Artur, Bartek, Konrad i Ania umówili się na imprezę łódką, którą pożyczył im tata Konrada. Około godziny 8:30 dnia następnego przyjaciele spotkali się przy supermarkecie w San Fierro, gdzie kupowali wyżywienie na 4 dni. Gdy prowiant mieli kupiony, udali się komunikacją miejską do Las Venturas do miejsca, gdzie tata Konrada przetrzymywał jacht. Po niespełna 45 minutach przyjaciele dojechali na wyznaczone miejsce, kolejno wsiedli na pokład i odpłynęli w kierunku oceanu. Ich wypoczynek na początku wyglądał normalnie, uczniowie siedzieli, rozmawiali, pili napoje wyskokowe oraz grali w gry karciane. Gdy karty się nim znudziły, zdecydowali się, że założą kapoki i pójdą pływać w oceanie. Gdy popływali, wrócili na pokład i ruszyli dalej. Przyjaciele ciągle rozmawiali o sprawach sercowych, jak i szkolnych. Około godziny 17:30 ekipa zrobiła grilla, którego zjedli i posprzątali po nim. Niestety alkohol im zaszkodził i zaczęli skakać na główkę do wody, na szczęście Bartek nie pił, więc położył podpitych przyjaciół do łóżka, aby Ci poszli spać. Gdy nastała 22:25 sam Bartek poszedł spać, a w jachcie ustawił tryb autopilota. Statek wpłynął na pełny ocean, na którym był sztorm, a fale rozbijały się o niego. Tata Konrada sprawdził na radarze, gdzie znajduje się jego jacht - gdy zauważył jego położenie, zamarł. Mama Konrada uspokoiła go, więc ten spokojnie poszedł spać. Około 1:30 w nocy fale sztormu obrócił jacht tak, że kabina była wewnątrz wody, a dół statku nad wodą. Niestety przyjaciele wpadli do oceanu, przez co zaczęli się topić. Nad ranem rodzice Konrada sprawdzili radar, niestety jacht znikł. Przestraszeni zadzwonili na numer 112 i powiedzieli o zajściu. Dyspozytor na samym początku wysłał helikopter strażacki, w celu sprawdzenia oceanu. Podczas sprawdzania pilot potwierdził, że zauważył łódź do góry dnem na środku oceanu, wtedy ten na miejsce wysłał straż z łódkami i pontonami, policję z łódkami, jednostki wodne z nurkami oraz wiele więcej służb z pojazdami wodnymi. Około godziny 8:30 na oceanie pracowało ponad 60 ratowników, którzy poszukiwali ciał nastolatków. Strażacy nurkowie sprawdzili jacht pod wodą, niestety nikogo tam nie było. Pod wodę wpłynęła część nurków, którzy sprawdzali dno, a cała reszta za pomocą sond szukali jakichkolwiek przedmiotów, które mogły przypominać ciała. Niestety poszukiwacze po godzinie 21 musieli przerwać działania ze względu na brak światła, jednak dnia następnego przed godziną 6 wznowili poszukiwania. Rodzina Konrada skontaktowała się z bliskimi zaginionych pod wodą nastolatków i poinformowali o zajściu. Dnia następnego poszukiwania wznowiono, w ciągu kilku godzin nurkowie za pomocą sond zlokalizowali kilka przedmiotów w kształtach ludzkich, jednak po nurkowaniu okazały się szkieletami. Około godziny 13:45 13 km od linii brzegowej sonda wykryła kolejne ciała. Nurkowie zeszli pod wodę, kolejno zaczęli wyciągać zwłoki nastolatków. Łódka z ciałami popłynęła na brzeg, gdzie były już ambulanse z lekarzem na pokładzie. Po oddaniu ciał lekarz bez czynności ratujących stwierdził zgon 3 chłopców oraz 1 dziewczyny, na prośbę policji ciała trafiły na sekcje zwłok. Gdy ciała pojechały, policja wraz z psychologami musieli poinformować rodziców o smutnej informacji. Po 3 godzinach rodzice potwierdziły tożsamość dzieci, a sekcja zwłok wykazała, że Anna była w 4 miesiącu ciąży, analiza DNA wykazała, że ojcem byłby Artur. Rodzice przyjaciół zdecydowali się o zbiorowym pogrzebie oraz o pochowaniu dzieci w tym samym grobie. Po 4 dniach po wyłowieniu odbył się pogrzeb, na który przyszli inni przyjaciele denatów, nauczyciele i rodzina. Ta sytuacja nauczyła żeglarzy, jak ważne jest bezpieczeństwo własne, jak i pasażerów na pokładzie. Zapraszamy do zapoznania się z jednym strażakiem, który poszukiwał nastolatków. Legenda: P- Patryk99 S- Strażak P- Witam, z tej strony Reporter Specjalista Patryk99 z Redakcji 4Life News. Czy mógłbym zadać kilka pytań Panu? S- Oczywiście, pytaj śmiało! P- Opowiesz, nam co się tutaj zdarzyło? S- Kilka minut po godzinie 6 dostaliśmy informację od dyspozytora numeru 112 o zniknięciu z radaru jachtu, na którym znajdowały się 4 osoby. Na miejsce ruszyliśmy w załodze 30 strażaków ratowników w 3 GBA, 3. łódkami oraz jednym helikopterem ratowniczym. Podczas jazdy na miejsce dostaliśmy informację od załogi WOPR, że oni są już na akwenie i rozpoczęli poszukiwania. Po tej informacji helikopter ratowniczy dotarł nad ocean, kolejno rozpoczął sprawdzanie akwenu z powietrza. Gdy załoga WOPR i strażacki helikopter poszukiwał jachtu, my wodowaliśmy łódki ratownicze oraz szykowaliśmy sprzęt do nurkowania. Po 35 minutach dostaliśmy informację o znalezieniu jachtu na środku oceanu, po czym dostaliśmy od załogi WOPR nadajnik GPS. Weszliśmy do łodzi i ruszyliśmy, gdy płynęliśmy, kilku ratowników ubierało strój do nurkowania. Około godziny 8:30 byliśmy na miejscu, nurkowie zeszli pod wodę i sprawdzili dokładnie jacht, niestety nikogo tam nie było. Strażacy za pomocą sondy przeszukiwali dno oceanu, jednak nic nie mogli znaleźć. Po godzinie 18 zakończyliśmy poszukiwania, gdyż nastała noc. Następnego dnia około godziny 6 wznowiono poszukiwania czterech przyjaciół. Do godziny 13 sonda nic nie wykryła, jednak około godziny 13:45 sonda wykryła cztery ciała na dnie. Nurkowie natychmiast zeszli pod wodę, kolejno zaczęli wyciągać ciała nastolatków, kolejno popłynęliśmy na brzeg i przekazaliśmy ciała ratownikom medycznym. Nasze działania jeszcze się nie skończyły, gdyż musieliśmy obrócić jacht i go przetransportować na brzeg. O godzinie 14:25 nasze działania zakończyły się, po umieszczeniu łodzi ratunkowych wróciliśmy do koszar. P- Czy dnia następnego wiedzieliście, że szukacie już zwłok? S- Tak dnia następnego byliśmy nastawieni na poszukiwania ciał. Każdy z nas miał wiarę, że młodzieńcy po szturmie udali się na ląd. P- Super, dziękuje za odpowiedzenia na kilka pytań. Autoryzował: @Sheeker
-
55k i biore od razu
-
Witam Was drodzy czytelnicy. Dzisiaj przedstawimy Wam kolejne śledztwo policji w San Andreas. Prolog: Podczas leśnego spaceru z psem Kacper Lawenda zauważył odciski butów, a kawałek od nich zaschnięte ślady krwi. Gdy poszedł, dalej tym tropem znalazł pod drzewem ciało mężczyzny. Naczelnik Wydziału Kryminalnego Robert Szworc do sprawy przydzielił detektywów Alberta Koniakowskiego i Patrycji Kalewas, gdy naczelnik przedstawił, im o sprawie Ci udali się do lasu. Gdy agencji dojechali na miejsce zdarzenia, pracowali na nim Dorota Mawe i Karolina Naczer, które zabezpieczały ślady oraz denata. Inwigilatorzy udali się do znajomych, kolejno rozpoczęli rozmowę z Dorotą. Technik Kryminalistyki przekazała, że na miejscu jest spora ilość odcisków palców, krew oraz kilka łusek z odrobiną krwi. Patolog sądowa przekazała, że mężczyzna został tam przywieziony, a został zabity w innym miejscu. Po rozmowie z technik kryminalistyki i patolog, kolaboranci udali się do świadka, jednak ten nic nie powiedział. Detektywi po rozmowie udali się ponownie do patologa, gdyż ta znalazła sporą ilość odcisków palców na ciele zmarłego. Po rozmowie z Karoliną Naczer szpiedzy udali się na komendę. Po dojeździe na bazę Albert i Patrycja udali się do naczelnika i opowiedzieli o śladach na ten moment. Ekipa dochodzeniowo-śledcza wróciła na komendę, kolejno udała się do swoich pokoi, a tam mieli je dokładnie sprawdzić. W tym samym czasie na komendę przyjechał patrol, który był pod domem podejrzanego o szereg przestępstw przestępcy, jednak nie ma go w domu, a na drzwiach wejściowych widoczne są ślady użycia broni palnej z korytarza. Agencji zebrali się i poinformowali Dorotę Mawe, że ma jechać z nimi do domu obserwowanego kryminalisty. Po dojechaniu szpiedzy weszli do budynku i kierowali się do mieszkania oprycha. Po wejściu do mieszkania śledczy znaleźli sporą plamę krwi na ziemi, a całe mieszkanie było splądrowane. Technik Kryminalistyki Dorota Mawe zabezpieczyła wszystkie ślady z mieszkania, jednak według niej nic z tego nie wyciągnie. Gdy Dorota miała zabezpieczone wszystkie ślady, wtedy detektywi wrócili do bazy. Dorota Mawe udała się do siebie, w celu analizy śladów z miejsc zdarzenia. Albert z Patrycją udali się do swojego pokoju, gdzie czekała na nich Karolina Naczer z wynikami sekcji zwłok. Podczas rozmowy patolog Naczer powiedziała, że mężczyzna to niejaki Karoli Czervinko pseudonim ,,Czerwo”. Denat zmarł na skutek poważnych uszkodzeń wewnętrznych, uszkodzenia tchawicy oraz wykrwawienie z 7 ran wylotowych, dodatkowo patolog dowiedziała się, że mężczyzna został pobity w innym miejscu, niż w miejscu zabójstwa co wskazywały ubrudzone ubrania. Po rozmowie z patologiem śledczy udali się do policyjnego informatyka Dariusza Kowalskiego, który sprawdził zmarłego Karoli ,,Czerwo” Czervinko, okazało się, że to jego mieszkanie zostało splądrowane. Po zweryfikowaniu tożsamości denata Patrycja z Albertem zdecydowali się dokładnie sprawdzić przeszłość denata. Gdy Kalewas była w archiwum i oczekiwała na akta Czerwo, Koniakowski poprosił Kowalskiego o namierzenie telefonu denata, jednak ten był wyłączony. Po powrocie z archiwum i od Dariusza detektywi sprawdzali denata, a wszystkie osoby, które przewijały, się w sprawach były sprawdzane, czy nie odsiadują wyroku. Podczas analizy kartotek szpiedzy odnaleźli cztery osoby, które niedawno opuściły zakład karny. Podejrzanymi o brutalne morderstwo zostali Karol Więtkowski pseudonim ,,Waha”, Maurycy Bąk pseudonim ,,Alvaro”, Dariusz Witkowski pseudonim ,,Witkacy” oraz Michał Chorosiński pseudonim ,,Mały”. Mężczyźni w ciągu 2 miesięcy opuścili zakład karny, jednak każdy był przynajmniej raz zatrzymywany przez drogówkę ze względu na przekroczenia prędkości w terenie zabudowanym. Anastazja z Albertem wysłali pod adresy domów podejrzanych nieoznakowane radiowozy. Podczas obserwacji Karol ,,Waha” Więtkowski wsiadł do auta i ruszył w kierunku lasu, tam auto stanęło. Waha, wyszedł z auta i ruszył w kierunku lasu, gdzie trop się zagubił. Na szczęście patrol nieoznakowany znał dokładnie teren i poinformował, że w lesie znajduje się opuszczona leśniczówka, gdzie mógł się zbir ukryć. Patrol nieoznakowany skontaktował się z wydziałem kryminalnym, kolejno Robert Szwor wysłał na miejsce śledczych oraz wsparcie jednostek antyterrorystycznych. Po 20 minutach wszystkie jednostki były przy lesie, kolejno udali się z tarczą ochronną w kierunku pustostanu. Podejście było bardzo spokojne, kolejno służby mundurowe do wnętrza wrzucili granat hukowy, który gwałtownie wybuchł. Po wejściu do wnętrza jednostki specjalne z wydziałem mundurowym złapali Wahe, który znęcał się nad ciężarną kobietą. Po zakuciu mężczyzna został zabrany do pojazdu transportowego, potem Patrycja wezwała karetkę systemową oraz neonatologiczną. Po dojechaniu ranna została zabrana na SOR, jej stan był stabilny, jednak życie dziecka było zagrożone. Podczas przeszukania pustostanu funkcjonariusze znaleźli broń palną, sprzęt do tortur, zakrwawioną linkę oraz spory zapas amunicji. Radiowóz transportujący odwiózł ,,Wahe” na policyjny dołek. Dorota Mawe została przywieziona do pustostanu, gdzie zabezpieczyła ślady i powiedziała, że dokona analizy porównawczej śladów z pustostanu ze śladami z miejsc zdarzeń. Gdy Dorota zabezpieczała ślady, Patrycja z Albertem wrócili na bazę, w celu przesłuchania Karola ,,Wahy” Więtkowskiego. Podczas przesłuchania ten przyznał się do morderstwa Czervinko z brutalnym okrucieństwem. Dorota po godzinie wróciła na bazę, kolejno porównała ślady i przyniosła wyniki, które wykazały, że w pustostanie został pobity denat, a przy drzewie zastrzelony. Podczas przesłuchania ciężarna została przeniesiona na blok operacyjny, w celu uratowania życia jej dziecka. Po zakończeniu przesłuchania, detektywi dostali informację, że operacja się udała, a ciężarna została mamą zdrowego syna. Karol ,,Waha” Więtkowski za pobicie ze skutkiem śmiertelnym, użycie broni palnej, pobicie ciężarnej, nielegalne posiadanie broni został skazany przez sąd na karę dożywotniego pozbawienia wolności i umieszczony w oddziale N. Autoryzował: @Mlonskyy
-
Flash sell
-
Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
-
Model: Flash ID: 75939 Pojemność silnika: 1.8 Przebieg pojazdu: 9239km Dodatki: spoiler (1050), wlot -dach (1053), stereo, felgi (1073), moduł UP1, moduł UP2, moduł UP3, moduł UP4, tablica rejestracyjna (1Garowoz), niestandardowe lampy (███), podświetlenie licznika (███), ogranicznik prędkości, wykrywacz fotoradarów, radio CB, moduł ABS Cena: oferty Coś od siebie: Fajny civic. lampa indygo, licznik rubin. Wygrał kilka G1 i dwa zloty. SS’y: https://imgur.com/a/SGpBgCA Model: Washington ID: 90929 Pojemność silnika: 1.6 Przebieg pojazdu: 93938km Dodatki: felgi (1098), moduł UP1, moduł UP3, niestandardowe lampy (███), podświetlenie licznika (███), ogranicznik prędkości, radio CB, aplikacja eTransporter, przyciemnienie szyb (20%) Cena: oferty Coś od siebie: Fajne autko pod taxo. set herbaciany, wygrał dwa zloty. SS’y: https://imgur.com/a/SGpBgCA
-
Witamy Was drodzy czytelnicy. Dzisiaj przedstawimy Wam materiał z wypadku samochodowego. Do Centrum Powiadamiania Ratunkowego przyszło zgłoszenie o wypadku samochodowym w Los Santos na dzielnicy Richman. Dyspozytor na miejsce wysłał zastępy 401[SA]21, 401[SA]49, ambulans oraz patrol policji. Po dojechaniu strażacy zauważyli rozbity drewniany płot, a za nim rozbity pojazd elegy, który stał na skarpie oparty o skały. Strażacy chwycili za wyciągarkę, kolejno zeszli na dół i podpięli ją do haka. Gdy pojazd był, podpięty strażak zauważył, że na masce leży kierowca, a jego noga utkwiła w pojeździe. Wezwano na dół dwóch strażaków, którzy zabrali ze sobą deskę ortopedyczną oraz torbę R1. Strażacy ratownicy ustabilizowali rannego oraz ostrożnie wyciągnęli nogę z wnętrza i przełożyli go na deskę. Po zapięciu pasów przetransportowali go do Ratowników Medycznych, którzy zaczęli opatrywać rannego. Gdy poszkodowany był, opatrywany na miejsce dojechał rotator, który miał wyciągnąć pojazd znad przepaści. Po rozłożeniu ramienia funkcjonariusz podpiął łańcuchy do podwozia, po czym ostrożnie go podniósł i przeniósł ją na drogę. Strażacy podłożyli podpory schodkowe, aby ten się nie stoczył. Po kilku minutach na miejsce pojawiła się jednostka SARA, która odholowała pojazd. Po zabraniu rannego strażacy zakończyli swoje działania i wrócili do koszar. Zespół Ratownictwa Medycznego podczas transportu z rannym musieli się zatrzymać, gdyż rannemu przestało pracować serce. Po wykonaniu 1 cyklu na szczęście wrócił, kolejno transport ruszył ponownie. Podczas transportu stan rannego z minuty na minutę był coraz gorszy. Po dojechaniu na Szpitalny Oddział Ratunkowy poszkodowany został zabrany na Oddział Intensywnej Opieki Medycznej, gdzie tam został wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej oraz pobrano mu krew do badań. Gdy pacjent był wprowadzony w stan śpiączki, został przewieziony na rezonans magnetyczny, w celu sprawdzenia dokładnych urazów wewnętrznych. Badanie trwało ponad dwadzieścia pięć minut i wykazało, że pacjent podczas zdarzenia doznał poważnych urazów, a operacja była wymagana natychmiastowo. Uczestnik wypadku został zabrany na blok operacyjny, gdzie na niego czekali specjaliści. Operacja rannego trwała ponad cztery godziny, podczas jej doszło do komplikacji takich jak, nagłe zatrzymanie krążenia oraz obfity krwotok wewnętrzny z jamy brzusznej, jednak na szczęście operacja się udała. Badany po operacji został przewieziony na OIOM, jego stan nadal był krytyczny. Gdy kierowca pojazdu regenerował się po zabiegu, lekarz prowadzący dostał wyniki krwi, które wykazały, że pacjent był pod wpływem alkoholu, miał we krwi jeden promil. Lekarz prowadzący osłuchał chorego, kolejno skontaktował się z kardiologiem z prośbą o konsultację. Kardiolog przyszedł na OIOM i rozpoczął rozmowę z lekarzem prowadzącym, który podejrzewa problemy kardiologiczne oraz przedstawił transport do szpitala, jak i samą operację. Kardiolog obejrzał klatkę piersiową rannego, kolejno ponownie go osłuchał i potwierdził podejrzenia lekarza i zlecił dodatkowe badania z echem serca. Specjalista chwycił za EKG i rozpoczął badanie, które trwało 35 minut. Badanie to potwierdziło diagnozę, jednak musieli oczekiwać na dokładne wyniki badań. Podczas oczekiwania na wyniki pacjent znowu się zatrzymał. Lekarze przystąpili do reanimacji po godzinie i piętnastu minutach specjaliści odstąpili od czynności medycznych, gdyż stwierdzono zgon. Denat został przetransportowany do kostnicy, gdzie przeszedł sekcję zwłok, która wykazała, że przyczyną zgonu była odma opłucna oraz powiększający się krwiak. Po sekcji zwłok rodzina zdecydowała się na wykonanie pogrzebu. Autoryzował: @Polixon
-
47k
-
35
-
Na serwerze już miałem oferty od 340 do 360k.
-
Model: Flash ID: 75939 Pojemność silnika: 1.8 Przebieg pojazdu: 9166km Dodatki: spoiler (1050), wlot -dach (1053), stereo, felgi (1073), moduł UP1, moduł UP2, moduł UP3, moduł UP4, tablica rejestracyjna (1Garowoz), niestandardowe lampy (███), podświetlenie licznika (███), ogranicznik prędkości, wykrywacz fotoradarów, radio CB, moduł ABS, klucze x3, LPG75l. Cena: Oferty, jeśli jakaś mi się spodoba to sprzedam. Coś od siebie: Super auto. Lampa Indygo, a licznik rubin. SS’y: https://imgur.com/a/yRyaSAd
-
185
-
Sprzedam ZR-350 na secie lagunowym, szybach itp spk ziutek
Patryk99 odpowiedział(a) na toniedrain2k temat w Archiwum
255 po selu