Skocz do zawartości

Patryk99

Support
  • Postów

    456
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1
  • Typ konta

    Premium +

Treść opublikowana przez Patryk99

  1. Witamy Was drodzy czytelnicy. Dzisiaj przedstawimy Wam zabezpieczenie The Panopticon. Kilka dni po sporej śnieżycy prezydent San Andreas Marel Corse zdecydował, że dla bezpieczeństwa zabezpieczy tartak przy Blueberry specjalnymi barierkami oraz siatką. Do tego działania wynajął specjalistyczną firmę, która w trybie natychmiastowym ze swoim sprzętem budowlanym udali się pod podany adres, w tym samym czasie frakcja San Andreas Road Assistance wraz z frakcją San Andreas Police Department na rozkaz rządu zamknęli drogi przy tartaku, na czas ustawienia zabezpieczeń. Tego samego dnia pod wieczór pod adres dojechała wynajęta ekipa, która natychmiast rozpoczęła odśnieżenie terenu, na którym powstanie zabezpieczenie. Po 45 minutach tartak był gotowy do rozpoczęcia budowy. Nazajutrz pracownicy wykonali specjalistycznym sprzętem dziury, w które wejdą pręty metalowe, a w nie zostanie umieszczona siatka. Pracownicy umieścili pręty w wywierconych miejscach, po czym zalali je cementem. Gdy pręty i cement zastygały, budowlańcy dokonywali lekkich obróbek barierek. Po kilkudziesięciu godzinach cement zastygł, po czym na pręty, które wystawały, zostały lekko spiłowane z górnej części, kolejnym krokiem budowy było zawieszenie siatki na pręty oraz jej naciągnięcie. Następnego dnia przyszła druga zmiana robotników, którzy wymienili tych, którzy w nocy montowali siatkę na pręty, ich zadaniem było umieszczenie barier oraz posprzątanie miejsca pracy, dodatkowo musieli sprawdzić dokładnie drogi czy są już bezpieczne. Zmęczeni pracownicy nocni udali się do hotelu, w celu odpoczynku, w tym samym czasie druga zmiana rozpoczęła montować barierki przed siatkami. O zachodzie słońca pracownicy ukończyli montowanie barier oraz sprzątanie po swojej pracy. Drogi zostały sprawdzone przez frakcję San Andreas Road Assistance, która od razu odśnieżyła drogę. Dzięki szybkiej i efektownej pracy w przeciągu 7 dni droga przy tartaku została dopuszczona do użytkowania.
  2. 10.12.2022 Młodszy Redaktor @Nenil.gg odchodzi z biznesu na własne życzenie.
  3. Witamy Was drodzy czytelnicy. Dzisiaj przedstawimy Wam historię Grudniowego złodzieja. Grudzień 2021 rok, w mieście Angel Pine, Palomino Creek oraz Montgomery dochodziło do dziwnych zniknięć choinek. Po kilku dniach zginęło ponad 100 drzew, przez co mieszkańcy zgłosili sprawę na policję. Na samym początku detektywi z Investigative Staff wyśmiali mieszkańców i odesłali ich do domu. Tego samego dnia na komisariat została przywieziona zielona, prawie dwu metrowa choinka, która została w trybie szybkim ubrana przez funkcjonariuszy, którzy tam pracowali. Gdy nastał wieczór, oficerowie zakończyli swoją codzienną służbę i wrócili do swoich rodzin oraz domów. W tym samym czasie pewien mężczyzna zakradł się na komendę, po czym ukradł choinkę. Pierwszą osobą, która z rana przyszła na komendę, była to recepcjonistka, zastała ona brak choinki, więc wezwała funkcjonariuszy, gdy Ci dotarli, zostali poinformowani, że ktoś ukradł choinkę. Detektywi z Investigative Staff udali się do pomieszczenia, gdzie są zapisywane nagrania z kamer, podczas przeglądania, doszło do usterki i 15 minut około godziny trzeciej się nie nagrało. Funkcjonariusze zdecydowali się, że rozpoczną pełne śledztwo. Po około 15 minutach napisali notatkę i wykonali telefon do mieszkańców miast, które zostały okradzione z miejskich drzew. Uradowani mieszkańcy udali się na komendę, po czym rozpoczęli rozmowę z detektywami, którzy przepisywali każde słowo na arkusze. Po kilku godzinach każdy mieszkaniec był przesłuchany, Detektywi z Investigative Staff poprosili naczelnika o sto kamer, w celu rozłożenia i ciągłej kontroli roślin. W każdym mieście zostały rozmieszczone radiowozy nieoznakowane. Tego samego dnia koło godziny 20:30 na jednej kamerze zauważono, jak człowiek przebrany za małpę za pomocą piły spalinowej ścina drzewo. Detektywi, którzy zauważyli owe zjawisko, wysłali na miejsce dwa nieoznakowane radiowozy, jednak kiedy te podjechały, sprawca zbiegł z miejsca kradzieży. Na szczęście oficerów, mężczyzna podczas ucieczki zgubił portfel z danymi osobowymi. Funkcjonariusze z dywizji Investigative Staff weszli do wozu, po czym wprowadzili dane delikwenta do policyjnej bazy, która wykazała, że mężczyzna 2 tygodnie temu zbiegł z zakładu karnego w Dillimore. Ze względu na ucieczkę, funkcjonariusz San Andreas Police Department w Los Santos udał się do dyrekcji zakładu karnego w Dillimore, w celu uzyskania informacji, jakim był człowiekiem w zakładzie. Po około 45-minutowej rozmowie śledczy dowiedział się, że mężczyzna prawdopodobnie zbiegł, ze względu na zbliżające się święta bożego narodzenia. Policyjny informatyk sprawdził, czy mężczyzna posiada posiadłości w San Andreas. Okazało się, że mężczyzna posiada trzy nieruchomości, w tym dwa domy oraz jeden garaż. Informatyk przekazał adresy posiadłości, po czym detektywi udali się tam patrolem nieoznakowanym, w celu ustalenia, czy budynek może być kryjówką, czy nie. Po upływie 30 minut Funkcjonariusze, którzy sprawdzali posiadłości, przekazali, że garaż oraz jeden budynek nie mogą być zamieszkałe, gdyż dach obu nieruchomości doznał poważnego uszkodzenia i się zawalił, natomiast jeden z domków może być używany, jako kryjówka, ponieważ brama jest otwarta, są ślady butów i opon, jednak w oknach nikogo nie widać. Detektywi zdecydowali się, że dokonają tak zwanego sztormu, czyli najazdu na posiadłość podejrzanego, zazwyczaj z ziemi i wszystkich stron, jednak tutaj zdecydowano o najeździe z ziemi i powietrza. Nazajutrz około godziny 12:30 Special Weapons and Tactics byli w okolicy posiadłości, gdzie może ukrywać się poszukiwany mężczyzna. Kilka minut po godzinie 12:50 służby specjalne i oficerowie podjechali pod posiadłość, chwile później SWAT oficerowie zjechali za pomocą lin na dach budynku. Gdy specjalne jednostki, które dokonywały nalot z powietrza byli przy oknach, wybili je, po czym jednostki ziemne otworzyły drzwi. Weszli do wnętrza, ujrzeli jak uciekinier, siedzi z rodziną na kanapie w czerwono-złotym pokoju i oglądali świąteczne filmy, niestety detektywi musieli mu przerwać, zakuć go i odwieźć na komisariat i oczekiwać na werdykt sądu oraz dyrekcji zakładu karnego. Po niespełna 4 godzinach prokuratura wraz z dyrekcją Zakładu Karnego w Dillimore zdecydowała, że mężczyzna podczas odsiadki nie był agresywny i niczego nie zrobił, przez to jego wyrok został zamieniony na karę społeczną w wymiarze 120 godzin w dwa miesiące. Po piśmie detektywi odwieźli delikwenta do rodziny, która pokryła drobne koszty drzew.
  4. Witam, z tej strony Sekretarz Redakcji Patryk99 oraz Starszy Redaktor M4rcinek z Redakcji 4Life News. Dzisiaj przedstawimy Wam materiał o wypadku TIR-a na autostradzie Los Santos-Las Venturas. Pewnego letniego dnia kierowca TIR-a marki Scania, wykonywał transport suchej żywności do sklepów spożywczych. Podczas trasy na autostradzie LS - LV kierowca z nieznanych przyczyn stracił przytomność, po czym z prędkością około 100 km/h uderzył w bariery energochłonne, jednak siła była tak potężna, że pojazd je przebił i wpadł na drogę asfaltową. Świadkiem zdarzenia był pewien mężczyzna, który natychmiast wezwał pomoc służb mundurowych. Na miejsce zdarzenia wyjechał zastęp GCBA 401[SA]21 ORAZ 401[SA]25, dwie karetki pogotowia oraz jednostka Utility Van. Ze względu na masę i wielkość pojazdu na miejsce została wezwana Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Technicznego z rotatorem oraz HDS’em. Pojazd został zabezpieczony podporami LQS oraz klinami schodkowymi. Po niespełna 6 minutach grupa była na miejscu, po czym zdecydowali, że muszą usunąć szybę i wyciągnąć poszkodowanego. Niestety kierowca był zablokowany przez deskę rozdzielczą. Strażacy za pomocą rozpieracza kolumnowego i wspieraka utworzyli dostęp do nóg, po czym za pomocą pasów transportowych przenieśli mężczyznę na deskę, po czym przekazali go w ręce Zespołu Ratownictwa Medycznego, który przystąpił do udzielania pomocy. Strażacy po wydostaniu poszkodowanego zamknęli część drogi, w celu obrócenia pojazdu za pomocą HDS-a i Rotatora. Strażacy podpieli odpowiednio łańcuchy, po czym za pomocą HDS-a i rotatora, udało się obrócić TIR-a. Na miejscu, jednostka Utility Van rozpoczęła sprzątanie miejsca, po zdarzenia, jednak musieli nadal oczekiwać na specjalną laweta dla pojazdów ciężarowych. Po dojeździe, laweta odpowiednio umieściła wrak i go zabezpieczyła. Karetka pogotowia zabrała poszkodowanego w stanie ciężkim do szpitala. Po posprzątaniu miejsca zdarzenia, laweta wraz ze strażą wróciły do baz, a policja zaczęła ustalać przyczynę wypadku. Po dokładnym sprawdzeniu miejsca, funkcjonariusze ustalili, że przyczyną jest zasłabnięcie kierowcy. Sprawa trafiła do sądu, niestety podczas pobytu kierowca ciężarówki zmarł na skutek poniesionych obrażeń wewnętrznych, przez to sprawa została umorzona, a odcinek nazwany ”Drogą Śmierci".
  5. Witamy Was drodzy czytelnicy. Dzisiaj przedstawimy Wam kolejny materiał o tematyce kryminalnej. Prolog: Syn bogatych biznesmenów po powrocie ze szkoły znajduje ciężko rannych rodziców. Ranna kobieta kazała synowi wezwać pomoc medyczną. Wystraszony nastolatek natychmiast zadzwonił po pomoc. Naczelnik Piotr Szwor do sprawy przydzielił Sierżanta Miłosza Roskarckiego oraz Starszego Sierżanta Juliana Nawareckiego. Szef podał adres miejsca zdarzenia, po czym razem udali się tam na sygnale. Gdy radiowóz nieoznakowany podjechał, obydwie karetki odjechały z miejsca zdarzenia. Niestety stan rannych był krytyczny, a ich życie zagrożone. Technik Kryminalistyki Jan Wojciek na miejscu zabezpieczył sporą ilość krwi, zakrwawiony nóż oraz broń palną. Pomocnik detektywów Stefan Bartkierski poinformował, że mężczyzna został postrzelony z bliskiej odległości dwa razy, a jego żona raniona nożem około 4 razy w okolicy klatki piersiowej. Brakowało kilka centymetrów, a nóż znalazłby się w jej sercu. Technik powiedział, że kobieta została raniona przy stole, natomiast jej mąż przy blacie w kuchni. Gdy detektywi rozmawiali z technikiem, Bartkierski dostał informację, że Ilona Wolkierwska zmarła na stole, jednak Adrian Wolkierwski został wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej. Stefan wszedł do budynku w ochraniaczach na buty, po czym poinformował śledczych, że ranna kobieta zmarła na stole na skutek krwotoku wewnętrznego oraz nagłego zatrzymania krążenia. Nastolatek uciekł do brata ojca, w celu prośby o pomoc. Do domu Mariusza Wolkierwskiego została wysłana policyjna profilerka Dominika Sąk, w celu pomocy psychologicznej dla młodocianego. Po sprawdzeniu domu Miłosz z Julianem udali się do brata wprowadzonego w stan śpiączki rannego, aby porozmawiać z Albertem Wolkierwskim, synem rannych. Dominika poinformowała, że nastolatek został zabrany 15 minut temu karetką do szpitala, ponieważ zemdlał, a jego serce przestało bić. Wystraszony Mariusz powiedział, że mógł to zrobić tylko Bartłomiej Serdkiewicz, pseudonim ,,Serdel”, ponieważ ten miał konflikt z rodziną. Serdel przychodził do rodziny Wolkierwskich i groził im, jednak nie wie, o co były kłótnie. Po niespełna 30 minutach detektywi dostali informację ze szpitala, że Albert zostanie 4 dni w szpitalu, w celu dokładnej diagnozy, jednak jego stan jest stabilny. Do szpitala został wysłany Stefan, w celu rozmowy z synem postrzelonego. Po niecałej godzinie pomocnik detektywów dostał ważne informacje od syna, że Serdel wymuszał od jego rodziców pieniądze oraz substancje psychoaktywne. Detektywi poprosili informatyka Dariusza Mońskiego o sprawdzenie posiadłości rannych, gdyż mogą mieć wykupiony magazyn, który działa jako laboratorium narkotyczne. Detektywi na komendzie zaczęli sprawdzać akta spraw, w które jest wplątany Bartek Serdkiewicz. Akta wykazały, że Serdel jest wplątany w sprawę mafii narkotykowej, w której może brać czynny udział. Kilka godzin po rozmowie z synem rannego, Adrian Wolkierwski wybudził się ze stanu śpiączki farmakologicznej, jednak jego stan był ciągle poważny. Dariusz Moński ustalił, iż para miała wykupiony magazyn, w który prawdopodobnie wsadzili już oszczędności. Detektywi po tej informacji zdecydowali się, że wykonają obserwację obiektu, w celu sprawdzenia, czy aby napewno nikogo wewnątrz nie ma. Podczas obserwacji zauważyli, jak pod magazyn podjechał TIR z naczepą i ustawił się tyłem do budynku. Roskarckiewski i Nawarecki poinformowali naczelnika o TIR-ze, następnie poprosili o wysłanie wsparcia jednostek antyterrorystycznych na miejsce. Po niespełna 40 minutach na miejsce dojechały jednostki specjalne, po czym wysłali do środka tak zwaną muchę, czyli urządzenie, które nagrywa wnętrze. Dzięki urządzeniu śledczy dowiedzieli się, że w budynku jest ponad dziesięć osób, dodatkowo są oni uzbrojeni. Śledczy natychmiast ustawili się przy głównym wejściu, jak i zablokowali możliwe miejsca ucieczki. Jednostki specjalne uchyliły drzwi, po czym rzucili granat hukowy do pomieszczenia, gdzie są podejrzani. Gdy Ci zostali ogłuszeni, śledczy wykonali nalot na laboratorium i zatrzymali wszystkich w środku. Jak się okazało, magazyn był przykrywką do tworzenia substancji psychoaktywnych, w tym sporej ilości narkotyków. Członkowie Wydziału Kryminalnego na miejsce wezwali jednostki antynarkotykowe oraz technika kryminalistyki. Po 30 minutach na miejsce dotarły wezwane jednostki, po czym rozpoczęli badanie substancji oraz te, które były już spakowane. Stefan na miejscu sprawdził wszystkich zatrzymanych, okazało się, że wszyscy są powiązani w gang narkotykowy, w nich odnalazł się Bartłomiej Serdkiewicz. Ze względu na sporą ilość zatrzymanych, na miejsce został wezwany pojazd, którym zazwyczaj są przewożeni więźniowie z Zakładu Karnego, dzięki uprzejmości Dyrekcji Zakładu Karnego pojazd został wypożyczony w celu przewiezienia zatrzymanych. Wydział antynarkotykowy sprawdził substancje, jak i je zważył. Okazało się, że wewnątrz jest łącznie prawie 500 kg narkotyków o łącznej wartości prawie czterech i pół milionów złotych. Technik Kryminalistyki zabezpieczył większość śladów na miejscu, jednak trzy pokoje były zamknięte na klucz, a okna zablokowane deskami. Śledczy poprosili jednego z funkcjonariuszy jednostki specjalnej o zabezpieczanie ich z tyłu. Julian strzelił w okolice zamka, po czym ten puścił drzwi, a detektywi weszli do pomieszczenia. Wewnątrz znaleźli zakrwawione materace. Po wejściu do obydwu zamkniętych pokoi odnaleźli zaginionego 6 miesięcy temu mężczyznę, niestety ten nie oddychał i był ciężko ranny. Detektywi rozpoczęli reanimację poszkodowanego i oczekiwali na dojazd karetki. Po 30 minutach funkcje życiowe rannego wróciły, jednak ten był zaintubowany, ratownicy poinformowali śledczych o stanie rannego. Po zabezpieczeniu śladów detektywi wrócili na komendę, a ślady poszły do analizy. Kryminalni na Komendzie udali się do technika, który miał wyniki analiz śladów. Okazało się, że krew należy do denatki, natomiast broń była nielegalna. Po kilkudniowej obserwacji Albert został wypisany w stanie dobrym, jednak lekarze zdiagnozowali u niego poważne problemy kardiologiczne, a więc musi być pod ciągłą obserwacją lekarzy. Gdy stan ojca Alberta poprawił się, został natychmiast przesłuchany, ten dał im bardzo ważne informacje dla śledztwa. Postrzelony ojciec powiedział, że sprawcą napadu jest Arkadiusz Milańczuk i Milena Szudwiecz, rozpoznał ich po sylwetce oraz głosie. Detektywi kazali Stefanowi sprawdzić podejrzanych w bazie, natomiast oni udali się do aresztu, w celu przesłuchania Serdkiewicza. Podczas rozmowy ten przyznał się do gróźb oraz próby dostania substancji, jednak dopowiedział, że Milańczuk z Szudwiecz próbowali kilkanaście 'razy włamać się do magazynu, jednak byli zatrzymywani przez ochronę. Stefan w tym samym czasie w aktach znalazł informację, że podejrzani brali udział w kradzieży odczynników do produkcji narkotyków, natomiast po przesłuchania Bartłomieja poinformował o tym detektywów. W tamtej chwili wszystko zaczęło im się układać. Arek i Milena ze względu na konkurencję i większą ilość substancji psychoaktywnych, mogli zdecydować się na eliminacje ich. Dariusz w tym samym czasie zaczął namierzać telefony podejrzanych. Okazało się, że telefony podejrzanych logują się w jakimś budynku na obrzeżach miasta. Na miejsce zostały wysłane jednostki nieoznakowane oraz helikopter policyjny, wszystkie jednostki obserwowały budynek. W tym samym czasie Wydział Kryminalny wraz z jednostkami specjalnymi szykowali się na nalot, zatrzymanie podejrzanych oraz zniszczenie laboratorium. Gdy na zewnątrz wyszło czterech pracowników, jednostki nieoznakowane poinformowały, że jest ich tylko czterech. Po niespełna 15 minutach jednostki dojechały wraz ze wsparciem antyterrorystów. Śledczy zablokowali miejsca ucieczki, natomiast zdecydowali się na nalot bez użycia granatów. Po wejściu Milańczyk z Szudwiecz otworzyli ogień wraz z dwoma nieznanymi osobami. Jednostka specjalna zastrzeliła dwie nieznane osoby, lecz zatrzymali Arka i Milene. Arkadiusz Milańczyk i Milena Szudwiecz przyznali się do zarzutów. Na miejsce dojechały jednostki antynarkotykowe, które zabezpieczyły środki wewnątrz. Arkadiusz Milańczyk i Milena Szudwiecz za napad, zabójstwo, próbę usiłowania zabójstwa, nielegalne posiadanie broni oraz handel narkotykami zostali skazani na 18 lat pozbawienia wolności. Adrian Wolkierwski za handel narkotykami i ich produkcję został skazany na 3 lata pozbawienia wolności, w zawieszeniu na 2 lata. Bartłomiej Serdkiewicz za groźby karalne, nielegalne posiadanie broni, handel narkotykami i ich produkcję został skazany na 8 lat pozbawienia wolności.
  6. Witamy Was drodzy czytelnicy. Dzisiaj przedstawimy Wam pierwszą sprawę Artura i Moniki Lokarein. Rodzina Gluterberg mieszkająca w motelu w Fort Carson zdecydowała się, że dokonają zakupu wszystkich mieszkań oraz wykonają remont, w celu utworzenia lokum dla turystów, jednak nie wiedzieli, że to koniec ich dobrego życia. Dawid, Amanda, Aleksandra, Janusz i Mateusz wykonali telefon do właścicieli mieszkań i zaproponowali im za jedno mieszkanie prawie 120 tysięcy złotych. Wszyscy właściciele wyrazili zgodę i umówili się z Gluterbergami u nich w mieszkaniu i w ciągu 48 godzin dokonali zakupu dziesięciu mieszkań. Aleksandra i Mateusz za pozwoleniem swoich rodziców, czyli Janusza i Amandy poszli sprawdzić opuszczone mieszkania, po zejściu na dół, Mateusz wsadził kluczyk do drzwi i zaczął, przekręcać w obydwie strony, jednak drzwi się nie otwierały. Aleksandra wyciągnęła swój telefon i zadzwoniła do rodziców, w celu poinformowania, że drzwi się nie otwierają. Zestresowany Janusz wyciągnął z pustego pokoju łom i zszedł pod mieszkanie, gdzie czeka na niego Ola z Mateuszem. Po zejściu Janusz przekazał im łom, po czym Mateusz dzięki niemu wyważył drzwi i wszedł do mieszkania, niestety w mieszkaniu był spory bałagan, okna były zaklejone deskami, tak samo drzwi od środka, przez co dzieci Janusza i Amandy nie mogli się tam dostać. Aleksandra z Mateuszem zaczęli wyrywać deski, pianki z okien i drzwi, dzięki czemu do mieszkania doszło więcej światła. Gdy w mieszkaniu zrobiło się jaśniej, Ola z Mateuszem zaczęli sprzątać wnętrze, podczas sprzątania odnaleźli ukryty pokój. Ich ciekawość była na tak wysokim poziomie, że zdecydowali o wejściu do niego. Gdy Ola wsadziła łom pomiędzy drzwi a ścianką i użyła swej siły i drzwi otworzyły się, Mateusz jako pierwszy wszedł i sprawdził, co się dzieje, po chwili mężczyzna w strachu wyszedł z pomieszczenia i powiedział, że ktoś bawił się w przywoływanie duchów. Aleksandra weszła do pokoju, po czym zrobiła zdjęcia, które okazały się rozmazane. Nie wiedzieli, że to ostatnie dla nich normalne dni. Po ujrzeniu zdjęć rodzina zdecydowała się na spotkanie z duchownymi, w celu dowiedzenia się, czy coś się tam stało. Po dotarciu do księży Ci nic im nie chcieli odpowiedzieć, jednak Ci udali się do zaprzyjaźnionego mężczyzny, który zna historię każdego miejsca w San Andreas. Orki Bervel, tak nazywa się przyjaciel rodziny, który podał im książkę, miała ona zapis o każdym miejscu z około bliższych trzech lat. Po sprawdzeniu księgi, rodzina niczego się nie dowiedziała, jednak wróciła do domu do wieczora i poszli spokojnie spać. Podczas nocy Aleksandra obudziła się, gdyż wyczuła paskudny zapach padliny i zrobiło jej się zimno. Gdy się ocuciła, usiadła i zaczęła patrzeć po całym pokoju, miała wrażenie, że kogoś tam widzi. Nagle kobieta w ciemności zauważyła szczupłą postać z czerwono-białymi oczami, a jej twarz była prawie cała biała. Gdy ta zbliżyła się, Aleksandra zaczęła krzyczeć, a do jej pokoju przybiegł wystraszony Janusz i zaświecił światło. Po wejściu zjawa znikła, jednak Ola była przerażona i powiedziała, że chce spać z nimi, gdyż widziała dziwną twarz. Po zaśnięciu w ramionach rodziców, jej brat Mateusz również wyczuł zimno i paskudny zapach padliny, gdy siedział, zobaczył twarz jakiejś postaci. Twarz zjawy wyglądała jak klaun, pracujący w kinie, jednak miał dużo i bardzo ostre zęby. Gdy syn Gluterberg chwycił za telefon i wykonał zdjęcie, zjawa się pojawiła cała i ryknęła. Wystraszony mężczyzna przycisnął guzik odpowiedni za odpalenie światła, a owa postać nagle zniknęła. Mateusz pobiegł do rodziny i położył się obok nich. Około godziny 4:40 zegarki stanęły w miejscu, po czym pościel z rodziny została ściągnięta. Po owym zjawisku Janusz się obudził i zaświecił światło i przykrył rodzinę, kolejno poszli nadal spać. Po wschodzie słońca, rodzina się obudziła i udała się do kuchni, połączonej z salonem wraz z jadalnią. Gdy weszli, zauważyli, że szafka ze szklankami jest otwarta, a jej zawartość została wyrzucona i porozrzucana po całym pomieszczeniu. Aleksandra wzięła po aparat, po czym dokonała kilka zdjęć, w celach dokumentacyjnych. Po owym zjawisku rodzina udała na wykład, który prowadziła para Lokarein, w tym Artur i Monika. Wykład miał tematykę stricte demonologiczną i opowiadali o swoich akcjach. Po 2.5 godzinach wykład się skończył, a rodzina udała się do Lokarein z prośbą o pomoc. Artur z Moniką wsiedli do swojego vana i pojechali za Gluterbergami do ich posiadłości. Po dojechaniu i wejściu do mieszkania Artur z Moniką, wiedzieli, że coś się tam stało, rodzina zaprosiła ich do salonu, gdzie wszyscy siedzieli, a małżeństwo powiedzieli do swoich dzieci, żeby zaprowadzili demonologów do mieszkania, gdzie znaleźli ów pokój. Para Lokarein po zejściu i sprawdzeniu pokoi, wiedzieli, że ktoś przywoływał tam duchy i zwołał najgorsze demony na świat. Mateusz z Aleksandrą opowiedzieli o sytuacji w nocy. Lokarein zdecydowali, że pomogą rodzinie i będą u nich spać. Gdy Lokarein wyszli z mieszkania, Aleksandra chwyciła za naszyjnik oraz zabawkę z zakupionego mieszkania i udała się do mieszkania. Gdy zapadła noc, Aleksandra założyła naszyjnik i położyła się spać, a Mateusz założył naszyjnik z krzyżem i położył się spać. Artur rozłożył w pokojach kamery oraz krzyże na ścianach, a przez całą noc obserwowali pokoje. Gdy nastała godzina 4:05 zaczęły się dziwne zjawiska, w tym w rogu pojawiła się postać, która przypominała zakonnice. 15 minut po ujrzeniu zakonnicy, w pokoju Mateusza pojawił się klaun. Gdy wybiła dokładnie 4:35, obie zjawy ukazały się i były bliżej, natomiast zakonnica stanęła przy łóżku dziewczyny, a ta ją ugryzła, po tym, jak ugryzła znikła, a Aleksandra nagle wstała z twarzą, jak zakonnica i się nawet tak przebrała. Gdy Monika to zobaczyła, obudziła Artura i ze sprzętem do egzorcyzmów udali się do dziewczyny. Ta stała przy łóżku, a w rękach miała zdjęcie brata. Monika zaczęła czytać biblię, jednak nie działało to na zjawę, tylko dodawało jej to mocy. Artur zaczął modlić się, jednak nic na nich nie działało. Gdy nastał ranek, Aleksandra zmieniła się w człowieka i leżała u siebie w łóżku. Artur i Monika zauważyli, że ktoś uszkodził telewizor oraz pootwierał wszystkie szafki, a na ziemi są widoczne ślady pazurów. Artur musiał wiedzieć, czy w innych mieszkaniach nie ma rzeczy, które mogą być pożywieniem dla demonów lub innych złych duchów. Podczas sprawdzania innym mieszkań, demonolodzy niczego nie znaleźli, oprócz porzuconych, śmierdzących mieszkań. Opętana Aleksandra Gluterberg podczas siedzenia w bujanym fotelu zaczęła mówić, damskim, złowrogim głosem i powiedziała, że cała rodzina i duchowni zostaną ukarani srogo. Amanda mówiła do córki, czemu takie brednie mówi, jednak ta nagle popatrzyła na nią z oczami, które miała podczas przemiany. Opętana powiedziała, że jej tu nie ma, jest tam tylko Caroline Baters. Zrozpaczona Amanda Gluterberg wykonała telefon do demonologów i powiedziała, że ich córka zaczęła mówić, że, nazywa się Caroline Baters. Przerażona Monika i Artur od razu udali się do domów Gluterbergów, w celu dokonania egzorcyzmów, tuż po przemianie. Gdy dojechali była godzina 21:34, Aleksandra siedziała i wyzywała bliskich i pluła na ich krwią. Gdy weszli, opętana duchem Baters Caroline wstała i doznała, nagłej przemiany w zakonnice. Kobieta stała, ale nagle za pomocą ręki zaczęła zrzucać przytwierdzonymi do ścian szafek w stronę bliskich i demonologów. Kobieta zaczęła krzyczeć w stronę Lokareinów. Monika wyciągnęła biblię i zaczęła czytać. W książce były inicjały demona, który nazywa się Zavel. Artur wziął biblię oraz krucyfiks, zbliżył się do potwora, po czym zaczął czytać słowa z księgi, demon się śmiał z nich. W pewnej chwili wbiegła Monika, która powiedziała, że ona dokończy egzorcyzmy. Monika stanęła w wejściu, kolejno ukazała krzyż i zaczęła mówić "Znając twoje imię, mam nad tobą kontrolę. Twoje imię brzmi Zavel, wtedy demon zaczął krzyczeć oraz jego ciało zaczęło znikać. Po niespełna 30-minutowych egzorcyzmach Aleksandra Gluterberg została uratowana, a duch, który ją opętał wygnany. Aleksandra Gluterberg po egzorcyzmach oddała prawdopodobnie nawiedzone przedmioty, po czym została wysłana do szpitala na obserwację. Po niespełna dwóch dniach obserwacji Aleksandra została wypisana w stanie dobrym. Po powrocie dowiedziała się, że jej brat zaginął bez śladu. Część druga nastąpi…
  7. Witamy Was drodzy czytelnicy. Dzisiaj przedstawię Wam pewną historię, która jest oparta na prawdopodobnych faktach. 26.10.2021 dzień jak co dzień, jednak nie dla wszystkich. Doktor Rose Carell przyszła jak co dzień do pracy, po czym przebrała się fartuch roboczy i obejrzała dokumentację medyczną podopiecznych, którymi ma się zająć. Po około 30 minutach doktor została wezwań, a przez jednego z lekarzy, gdyż jego pacjent doznał omamów wzrokowych, a jego zachowanie stało się zbyt podejrzane. Psychoterapeutka udała się do pacjenta, w celu konsultacji psychiatrycznej. Rosa po dojściu do pokoju została poinformowana, że pacjent jest niebezpieczny i może stworzyć dla jej zagrożenie, jednak lekarka go nie posłuchała. Dr Carell weszła do pokoju, po czym usiadła w odpowiednim odstępie od chorego i zaczęła wywiad, podczas którego pacjent Carl otworzył się i zaczął jej opowiadać, że co jakiś czas widzi ludzi, którzy wyglądają, jak ktoś bliski lub ktoś obcy, jednak mają oni groźny, złowrogi uśmiech i mówią mu, że umrze. Po tych słowach mężczyzna miał atak paniki, po czym nagle zaczął się dusić, gdy Rose to zauważyła, natychmiast wezwała personel, jednak po telefonie mężczyzna stał kawałek od niej z uśmiechniętą minką twarzy, która trzymała w lewej ręce spory kawałek szkła, nagle wbił sobie ostre narzędzie w okolice ucha, kolejno zaczęła rozcinać swoją twarz do drugiego ucha, jednak nagle upadł, a psychoterapeutka zamarła w strachu. Niestety nie udało się uratować mężczyzny, jednak ten był ciągle uśmiechnięty. Gdy zabrano martwego pacjenta do kostnicy, na miejsce zjawiły się dwa patrole wydziału kryminalnego, które miały dokonać raportu z miejsca samobójstwa. Psychoterapeutka została przesłuchana, jako świadek zdarzenia, po rozmowie z detektywami udała się do innych chorych psychicznie pacjentów. Ksiądz, gdy zaczął się modlić, kobieta wstała z łóżka, a jej twarz zaczęła się zmieniać. Oczy miała ogromne koloru białego, jej twarz była, jak pomalowana na biało, nos duży spiczasty, jednak jej zęby były tak ostre, że mogłaby rozerwać dużą rybę lub całe zwierzę. Wystraszony ksiądz kazał im się wycofać i wezwać policję, gdyż to nie jest człowiek, tylko demon, który prawdopodobnie opętał kobietę. Większość personelu poszła do swoich pacjentów, jednak Dr. Rose Carell została w pokoju i weszła do kobiety, jednak ta ją zaatakowała i zaczęła ją gryźć, na szczęście uruchomił się alarm, a do pokoju wbiegła uzbrojona ochrona, która odciągnęła napastniczkę od lekarki. Do izolatki wbiegł personel, który zapiął kobietę w pasy, jednak tak splunęła na ich krwią. Rose nagle straciła panowanie nad sobą, dostała ataku paniki i histerii. Zaczęła być agresywna w stosunku do innych. Dyrektor szpitala kazał ją zabrać na oddział i podać leki uspokajające. Gdy Rose została położona, a jej znajomi próbowali założyć jej pasy, zauważyli, że jej rany na rękach zaczęły ropieć i bardzo śmierdziały. Kobieta miała takie same objawy, jak ta z izolatki, przez co został wezwany ksiądz, który próbował dokonać egzorcyzmów, jednak te nie działały. Ksiądz miał zapisany numer do słynnej pary demonologów, która zajmowała się zjawiskami paranormalnymi, przez co wykonał telefon do Ed i Lorrein Warrenów i umówił się z nimi na wizytę w szpitalu. Po niespełna 2 godzinach Ed i Lorrein przybyli do szpitala i udali się do pokoju księdza, który tam na nich oczekiwał. Ksiądz ukazał im dokumentację osób, które zostały prawdopodobnie nawiedzone, po czym udali się do nich, w celu dokonania rozmowy lub egzorcyzmów. Ed i Lorraine weszli do terapeutki Rose, która doznała opętania. Kobieta była bardziej spokojna, jednak na jej ciele tworzyły się nowe, obrzydliwe, ropiejące rany. Lekarze myśleli, że kobieta doznała zakażenia sepsą, jednak to nie była sepsa, tylko opętanie. Ed i Lorrein musieli wykonać na opętanych egzorcyzmy w trybie pilnym, gdyż ta rzecz wewnątrz nich zaczyna kraść ich ciała wraz z duszą. Lekarze podawali najmocniejsze leki uspokajające wraz z mocnymi antybiotykami, jednak te rany nie znikały, a stawały się większe, obszerne oraz bardziej bolące. Para demonologów powiedziała, żeby nie podawać leków opętanym, gdyż te mogą działać źle na ich osłabiony organizm. Małżeństwo udało się do auta, skąd wzięli potrzebny sprzęt do egzorcyzmów i udali się do opętanej Rosy Corell, w celu dokonania wstępnego wygnania złej siły z jej ciała. Ed wraz z Lorrein założyli naszyjniki z krzyżem, wzięli do rąk krucyfiksy, a ksiądz z kościoła trzymał im wodę święconą. Demonolodzy kazali zapiąć kobietę w podwójne pasy bezpieczeństwa i nie zwracali uwagi na zmiany parametrów życiowych, kolejno rozpoczęli czytać biblię i skroplili kobietę wodą, przez co ta zaczęła krzyczeć i płakać krwią. Podczas próby wygnania doszło do obrócenia krzyżów, a krucyfiksy na ziemi również się obróciły. Ed i Lorraine próbowali uratować kobietę, jednak nic nie działało na nią, nawet słowa o bogu. Rose Correl została zabrana na inne piętro, na wolną większą izolatkę, tak samo druga opętana osoba. Do szpitala przyjechał biskup, który zaczął obserwować obie osoby. Gdy doszło do zmiany oddziału, Lorraine wyczuła, że coś się dzieje w kostnicy. Zaniepokojona para Warrenów udała się tam, gdzie napotkali stojące, całkowicie zakrwawione martwe ciało wiedźmy, która śpiewała i krzyczała, w tym samym czasie biskup z księdzem nagrywali zachowanie opętanych. Przerażeni zdecydowali się nad egzorcyzmami, w tym błogosławieństwu ciała oraz próby odnalezienia nawiedzonego przedmiotu. Do kostnicy weszła kobieta, która również śpiewała, ale jej oczy były całkowicie białe, a oczodoły podpuchnięte. Kobieta nagle krzyknęła, przez co ostre narzędzia zaczęły latać, wystraszona Lorraine chlapnęła w stronę obu zjaw, po czym te zniknęły. Biskup nagrał, że obie osoby nawiedzone zachowywały się podobnie, po przyjściu Warrenów Ci zdecydowali, że trzeba dokonać mszy w całym szpitalu oraz błogosławieństwa, ewentualnie będzie potrzebna ewakuacja osób w każdym stanie, gdyż mogą być one zagrożone. Po owym ujrzeniu przez 6 godzin był spokój, wszyscy pacjenci zostali błogosławieni oraz dostali dwa dodatkowe krzyże do pomieszczenia. Po 6 godzinach nawiedzona lekarka Carell otworzyła drzwi i udała się do kostnicy, gdzie kamera uchwyciła, że wróciła wiedźma. Biskup z zestawem pobiegł do kostnicy wraz z Warrenami, w celach dokonania egzorcyzmów. Po zejściu zauważyli, jak opętana klęczy, a Wiedźma trzyma nad nią ręce i próbuje coś zrobić. Gdy zobaczył to duchowny, wiedział, że ma do czynienia z tak zwaną wiedźmą, która opętuje zawsze kobiety, w czasie 4 dni dochodzi do śmierci przez uduszenie lub inne zjawiska, jednak ta osoba pośmiertnie wstaje i opętuje słabe psychicznie i fizycznie osoby. Biskup zaczął czytać biblię, po czym uruchomił skraplacze, pod które ochrona szpitala podpięła wodę święconą oraz egzorcyzmowaną. Po tym wiedźma zaczęła krzyczeć, piszczeć, a na jej twarzy wyskoczyły rany, jak po oparzeniu. Po całej sytuacji kobieta padła na ziemię, jednak Rose wstała i zaczęła się śmiać. Do pomieszczenia wbiegł jej partner, który zaczął do niej mówić, nagle z jej ust wydobyły się słowa ,,Jej już nie ma, jestem wiedźma i najbardziej potężna”. Wtedy Biskup zdecydował, że wezwie na miejsce karetkę religijną, która zabierze Rose do kościoła, w celu egzorcyzmów, jednak gdy ten zaczął dzwonić, kobieta wzięła i zniszczyła. Ed i Lorraine zapięli dłonie do krzesła, po czym przenieśli ją do salki mszalnej. Biskup zaczął czytać ponownie biblię, po czym ochlapał ją wodą, a jej partner próbował dokonać powrotu wspomnień. Po 15 minutach kobieta zemdlała, jednak natychmiast wróciła, pytając się ,,Gdzie jestem, co się dzieje?”, co dało im informację, że zły duch został odpędzony. Niestety podczas egzorcyzmów na Rosie Carell, druga opętana osoba odeszła przez połknięcie sporej ilości leków nasennych i uspokajających. Rose Carell została zabrana do izolatki, w celach obserwacji. Ciało drugiej opętanej osoby została zabrana oraz błogosławiona, po czym oddana rodzinie, w celach pogrzebowych. Ed i Lorrein Warrenowie podczas akcji w szpitalu dostali informację od Rose, że znalazła tam 3 naszyjniki, które miała przy sobie. Warrenowie dostali od kobiety naszyjniki, również ten od samobójczyni i wsadzili je do pomieszczenia z nawiedzonymi rzeczami. Rose Carell po dwu tygodniowej obserwacji została wypuszczona oraz nazwana osobą nawróconą. Ciało wiedźmy zostało zabrane, jednak ze względu bezpieczeństwa doszło do ewakuacji pacjentów, a szpital został objęty ochroną. Po kilkumiesięcznej obserwacji, ochrona została wycofana, natomiast szpital był co tydzień święcony wodą egzorcyzmowaną. Był to ostatnia taka sytuacja, w tamtej okolicy.
  8. Dnia 10.11.2022 do Stanowiska Kierowania naszło zgłoszenie o treści ,, Zauważono spory pożar na Glen Park”. Dyspozytor na potencjalne miejsce zgłoszenie wysłał zastępy 401[SA]21, 401[SA]25 w pełnej obsadzie. Po dotarciu zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej numer 1 w Los Santos potwierdziły zgłoszenie, niestety pożar był spory i rozwinięty. Dowódca zdarzenia zdecydował, że w celu ugaszenia pożaru wykorzystają tłumicę oraz hydronetki plecakowe. Jeden z ratowników wszedł na dach wozu, po czym ściągnął kilka tłumic, a dwóch strażaków założyło hydronetki plecakowe. Gdy podręczny sprzęt gaśniczy był, przygotowany strażacy rozpoczęli działania gaśnicze. Po niespełna godzinie pożar został opanowany, jednak zdecydowali się na przelanie pogorzeliska wodą i sprzątnięcie spalonych liści. Po 60 minutach sekcja wróciła do koszar.
  9. Pożar poszycia dachowego w Blueberry. W dniu 09.11.2022 koło godziny 10:30 do Stanowiska Kierowania przyszło zgłoszenie o treści ,,zadymienie w Blueberry”. Dyspozytor na miejsce wysał sekcje gaśnicza zastępów 401[SA[21, 401[SA]25, 401[SA]52. Po niespełna 4 minutach pierwsze zastępy były na miejscu, dowódca potwierdził pożar i poinformował, że jest to pokrycie dachowe całkowicie się palące. Po dotarciu dodatkowych jednostek dowódca zdecydował o zbudowaniu dwóch linii głównych, jak i czterech gaśniczych odprowadzonych z dwóch rozdzielaczy. Po rozłożeniu lini gaśniczych. Przed wejściem na dach strażacy zabezpieczyli się w strój wysokościowy oraz aparat ochrony dróg oddechowych. gdy drogi oddechowe były odpowiednio zabezpieczone przed trującym dymem, strażacy dzięki drabinie weszli na dach i rozpoczęli gasić pożar. Po 30 minutach pożar został opanowany, jednak dowódca zastępu kazał zza pomocą piły do metalu wykonać dostęp do wnętrza i dogaszania z wnętrza stropu. Po dogaszeniu blachy, strażacy za pomocą kamery termowizyjna sprawdzili, czy się jeszcze coś pali, na szczęście nic się nie paliło. Ze względu na zagrożenie zawaleniem się dachu, funkcjonariuszowie San Andreas Fire Department za pomocą pił do metalu i diaxów wycięli dach. Gdy spalone blachy zostały ściągnięte z dachu na ziemię, w miejsce bezpieczne strażacy jeszcze zalewali wodą blachy. Na miejsce zdarzenia został wezwany nadzorca magazynu, w celu przekazania pogorzeliska. Gdy ten podjechał, strażacy poprosili o podpisanie papierologi, po czym poinformowali, że byli zmuszeni na usunięcie dachu. Po niespełna 1,5 godzinach akcji strażacy wrócili na koszary.
  10. Nazwa nieruchomości: Domek ID nieruchomości: 377 Cena za dobę: 96 Lokalizacja: El Castillo del Diablo Cena: Offy SS’y: https://imgur.com/a/4jIDGEf Sposób kontaktu: Serwer/forum Coś od siebie: fajny domek na początek
  11. Kozak, przydałby się taki na serwerku.
  12. Witamy Was drodzy czytelnicy. Dzisiaj przedstawimy Wam materiał na temat pewnej paranormalnej sytuacji w San Andreas. 23 marca 1924 rok, w mieście San Fierro do kościoła przyjechały siostry zakonne z miasta Los Santos, w celu wymiany z innymi mniszkami. Po dotarciu do celu służebnice boże dokonały wymiany, następnie udały się do swojego pokoju i rozpakowały wszystko, co miały w swoich bagażach. Gdy wszystkie ich rzeczy zostały pochowane do szafek, każda z sióstr zakonnych udała się do kościoła, w celu przygotowania ubrań dla księży, którzy mieli prowadzić mszę świętą. Kiedy szaty były gotowe, nagle do wnętrza kościoła wtargnął mężczyzna w czarnej kominiarce o niebieskich oczach. Ubrany był w czarne jeansy oraz granatową bluzę z napisem “2115”, znakiem rozpoznawczym były brązowe sandały ze skarpetkami. Facet zaczął, najpierw zaczął, od zniszczenia dzieł w kościele, a następnie celował w wysłanników bożych. Siostry zakonne rzuciły w mężczyznę krzyżem, po czym ten upadł na kolana i zaczął krzyczeć satanistyczne słowa, ten nagle zemdlał. Zaniepokojone siostry, wezwały na miejsce karetkę pogotowia, która przystąpiła do czynności ratowniczych na mężczyźnie, zespół medyczny stwierdził zgon na miejscu. Ciało mężczyzny zostało zabrane do Ośrodka Opieki Paranormalnej, gdzie było zamknięte w celu obserwacji. Po zakończeniu wieczornej służby większość zakonnic udała się do pokojów, lecz zakonnica Amanda Lowader została, w celu posprzątania zachrystii. Podczas wycierania kurzu z półek, Amanda natknęła się na złoty puchar, odłożyła go na ziemię, by wyczyścić brud na regale. Gdy siostra kończyła spotkanie, niefortunnie upadła i zniszczyła boże rzeczy, po czym rzuciła, się atakując swoje przyjaciółki z pracy. Wystraszone siostry wezwały na miejsce zaprzyjaźnionego księdza oraz wsparcie duchownych. Po niespełna 15 minutach zjawił się wysłannik boży w kościele i zaczął rozmawiać z wystraszonymi mniszkami, które powiedziały, że siostra Amanda zniszczyła połowę kościoła, w tym wodę święconą, złoty puchar, ubrania i tym podobne. Siostra została związana, w pokoju i zabrana do Ośrodka Opieki Paranormalnej. Amanda Lowader ze względu na zdemolowanie mienia kościoła, zabrano jej tytuł pomocnicy bożej, do wyjaśnienia sprawy. Nawiedzona kobieta, podczas transportu uciekła z auta i znikła. Ze względu na ową sytuację kościół został zamknięty oraz uznany za nawiedzony. Po 98 latach, w kościele nic się nie działo, przez co został ponownie otwarty. W kościele służbę prowadził ksiądz Mariusz Putkowski oraz ksiądz Julian Baczerski, a pomagały im siostry o imieniu Julianna Kotkiewicz i Tatiana Koczerwska. Duchowni zamieszkali w pobliskim mieszkaniu, jednak księża musieli zamieszkać w kościelnych pokojach. Po rozpakowaniu, rozmowach, dwóch krótszych mszach duchowni zostali, a siostry za pozwoleniem udały się na zakupy. Wieczorem, Mariusz oraz Julian rozmawiali jak co wieczór, lecz nagle usłyszeli bardzo charakterystyczny dźwięk rozbitego szkła i drapania po ścianach. Zaniepokojeni księża udali się do salki mszalnej, gdzie pomiędzy ławkami ukazała się im wysoka postać, która była ubrana w strój zakonnicy, miała ona kilka rozcięć na swojej białej, jak śnieg twarzy. Przestraszeni księża stanęli w miejscu, zjawa szybkim tempem zbliżała się do nich, księża uciekli za drzwi i zablokowali je za pomocą krzesła. Zakonnica zamiast próby otworzenia drzwi, w celu zaatakowania księży, dwoma kopnięciami zniszczyła drzwi i przeszła do zachrystii w celu zneutralizowania wysłanników. Duchowni chwycili za wodę święconą, po czym ochlapali zjawę, jednak ta stała się bardziej agresywna. Jeden ksiądz podczas ucieczki, przypadkowo wpadł w gniazdko od światła i głową je włączył. Gdy było jasno, zjawa znikła. Ksiądz Putkowski oraz Baczerski po zaistniałej sytuacji, zdecydowali wyjść z kościoła i pobiec w stronę sióstr. Po dotarciu do ich mieszkania, zakonnice z wielką chęcią przygarnęły księży. Wystraszeni kapłani opowiedzieli, o wszystkim, co wydarzyło się w kościele siostrom zakonnym, Duchowni skontaktowali się z Watykanem, w celu pomocy. Po skontaktowaniu się papieżem przez telefon Watykan zadecydował wysłać kilku egzorcystów, którzy musieli rozprawić się z tym monstrum. Egzorcyści od razu udali się do kościoła, gdyż był on w pobliżu. Bill, Aro, Marien, Amander i Michael przybyli do księży, gdyż zostali tam umówieni z kapłanami i siostrami zakonnymi. Po około dwóch godzin, rozmów grupa egzorcystów rozłożyła swój sprzęt po kościele, następnie wrócili do van-a, gdzie oglądali i sprawdzali paranormalne zjawiska dziejące się w środku domu bożego. Gdy nadszedł wieczór, zjawa ponownie pojawiła się w tym samym miejscu, przez co Marien z Michaelem udali się do wnętrza, w celu rozmowy z zakonnicą. Gdy byli wewnątrz kościoła, przyjaciele rozpoczęli rozmowę ze zjawą, ta ponownie przyspieszyła i ruszyła na nich. Egzorcyści rozpoczęli pilną ewakuację z sali mszalnej. Podczas ataku zakonnica złapała za kołek i rzuciła nim w uciekinierów, niestety Michael został bardzo ciężko ranny i przebiło go na wylot. Wystraszony Marien uciekł z kościoła przez okno, następnie poinformował o tym Billa i Aro o Michaelu. Ci wbiegli do katedry po swojego kolegę. Udało im się go wyciągnąć, jednakże ten nie wyglądał na zbyt żywo. Zanieśli egzorcystę do Zespołu Ratownictwa Medycznego, którzy znajdowali się przy kościele, jednak oni nie wykonywali żadnych czynności, gdyż ostry kołek wbił się w okolice serca, przez co ich przyjaciel wykrwawił się w ciągu niecałych 5 minut. Na miejsce przyjechał koroner i zabrał ciało do kostnicy. Wystraszony, zestresowany Marien podczas wizyty karetki doznał zawału serca, przez co został zabrany przez karetkę typu S na Szpitalny Oddział Ratunkowy. Zaniepokojeni stanem zdrowia kolegi, co poniektórzy Egzorcyści udali się do szpitala, gdzie oczekiwali na informacje na temat Mariena. Niestety podczas transportu zmarł, przez co w grupie został Bill, Aro i Amander. Sprawa była tak skomplikowana, gdyż zjawa zamordowała dwóch członków, przez co ci postanowili zrobić zasadzkę na zakonnice. Aro z Billem weszli do sali mszalnej, gdzie rozłożyli kilkanaście pułapek, a w vanie Amander czekał na informację. Po godzinie 21 stwór pokazał się, przez co wpadła w przeszkodę, która przytrzasnęła jej nogę. Amander przybiegł do budynku, następnie Egzorcyści dokonali na opętanej siostrze rytuał, udało się im wybawić zakonnice, lecz ta po obudzeniu się nie wiedziała, co tak naprawdę robiła, Egzorcyści zadzwonili po policję, by oni eskortowali Amande do Ośrodka Opieki Paranormalnej. Po dojechaniu wsadzili ją na miesiąc w celu obserwacji. Po stwierdzeniu, że wszystko było okej, ona już nie mogła dalej być bożym sługą. Z tego powodu odebrali jej tytuł, a sprawa została utajniona i nigdy nie wyszła na światło dzienne.
  13. Model: Cheetah ID: 51284 Pojemność silnika: 2.2 Przebieg pojazdu: 24195,7km Dodatki: atrapa nitra, stereo, felgi, FUP, rejka, lampy/licznik złociste, ogranicznik, wykrywacz fotoradarów, radio CB, ABS, szyby 60% Cena: 1,25kk do nego, ewentualnie wymiany pojazdy na lampie lub nieruchomości. Coś od siebie: Fajne autko, vmax 240, git się trzyma się ziemi, ładnie wygląda. SS’y: https://imgur.com/a/WtfKe3x
  14. Model: Cheetah ID: 51284 Pojemność silnika: 2.2 Przebieg pojazdu: 24195,7km Dodatki: atrapa nitra, stereo, felgi, FUP, rejka, lampy/licznik złociste, ogranicznik, wykrywacz fotoradarów, radio CB, ABS, szyby 60% Cena: 1,25kk do nego, ewentualnie wymiany pojazdy na lampie lub nieruchomości. Coś od siebie: Fajne autko, vmax 240, git się trzyma się ziemi, ładnie wygląda. SS’y: https://imgur.com/a/wxx9K9P
  15. Nazwa nieruchomości: Domek ID nieruchomości: 377 Cena za dobę: 97 Lokalizacja: El Castilo del Diablo Cena: offy SS’y: https://imgur.com/a/0oBvRB8 Sposób kontaktu: forum/gra Coś od siebie: Fajny domek, lokalizacja troszkę gorsza. Kawałek do wody.
  16. @ZbyK.gg czemu mi domek zabrał? Oddaj mi go!

  17. Witajcie w kolejnym wydaniu Aktualności z Serwera w wykonaniu Redakcji 4Life News. Mamy nadzieję, że dzisiejsze wydanie wam się spodoba i z niecierpliwością będziecie wyczekiwać kolejnego wydania. Tymczasem zapraszamy do przeczytania najnowszej publikacji. Informację z biznesów. 27.09.2022 przeniesiono oraz odświeżono bazę biznesu Studio Filmowe 4Life, które mieści się w Fort Carson w hrabstwie Bone County. Aktualizacje frakcyjne Frakcja San Andreas Fire Department dnia 28.09.2022 otrzymała nowe dwa warianty do sentinela oraz sultana. Autor modeli @EloBenc6969. Nowy wariant Windsora 30.09.2022 pojazd marki windsor otrzymał odnowiony model. Rekrutacje do frakcji 26.09.2022 otworzono rekrutację do San Andreas Medical Department. W dniu 02.10.2022 dodano wyniki rekrutacji, do frakcji dostało się 28 osób, przyszłym ratownikom życzymy powodzenia. Aktualizacje serwerowe Na dzielnicy Old Venturas Strip, Las Venturas powstał nowy parking, na którym mogą odbywać się różnego typu zloty. Na cmentarzu Los Santos dodano nowe nagrobki, które informują graczy ile dany administrator RCON. Dodatkowo po godzinie 22, można wejść do krypty, gdzie są pochowane ciała A37, który był znaną osobą na serwerze oraz Fl0dy, który był liderem, jednej z większych organizacji pod nazwą TheLost. Rekrutacje do biznesów. W tym tygodniu rekrutację w swoje szeregi otworzyli: 41. St Mechanized Infantry Division, gdzie dostało się 19 osób. Nowym wojskowym, życzymy powodzenia i dalszych sukcesów oraz Studio filmowe 4Life, do którego dostało się 5 osób, gratulujemy, wszystkim!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Korzystając ze strony zgadzasz się na naszą politykę prywatności: Polityka prywatności, i akceptujesz regulamin witryny Regulamin