-
Postów
456 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1 -
Typ konta
Premium +
Typ zawartości
Profile
Forum
Kalendarz
Artykuły
Treść opublikowana przez Patryk99
-
Witam Was drodzy czytelnicy, dzisiaj przedstawię Wam pewną historię z San Andreas. Pewnego zimowego dnia w okolicy miasteczka Bayside Zorganizowana Grupa Przestępcza udała się wykonać plan, który wymyślali prawie 6 miesięcy. Ich plan miał nazwę, Paliasewa”, czyli napad na zbrojownię Police Department i kradzież broni oraz sprzętu wartego kilkanaście milionów złotych. Grupa włamywaczy wysłała w okolicę wynajętych szpiegów, w celu sprawdzania miejsca i czy nie kręcą się tam jednostki Police Department. Osoby, które obserwowali miejsce, poinformowali, że nikt się tam nie kręci. Po owej informacji na miejsce udali się bandyci w 2 pojazdach, w celu wykonania swoich działań, czyli kradzieży broni palnej, amunicji i ładunków wybuchowych. Po 25 minutach bandyci byli na miejscu, jednak nie wiedzieli, że są obserwowani przez jednostki powietrzne. Gdy dotarli, do zbrojowni mężczyźni wyszli i wyciągnęli sprzęt do wyważenia drzwi, jednak owe drzwi były przeciwwłamaniowe, więc bandyci natychmiast udali się na bok budynku. Gdy byli przy ścianie zaczęli wiercić ogromną dziurę w ścianie, po to, żeby wejść i obrabować ich miejsce trzymania broni oraz innego sprzętu. Jednostka Lotnicza poinformowała jednostki Police Department, Investigative Staff oraz SWAT, którzy szykowali się na przyjazd i ich zatrzymanie. Obserwatorzy zauważyli, że nagle jedzie jeden radiowóz, więc oni powiedzieli swoim ludziom, że zbliża się jednostka Police Department. Napastnicy natychmiast wzięli wcześniej przygotowaną broń snajperską i weszli na dach, gdzie ustawili broń i czekali, aż będzie jechała jednostka. Gdy jednostka była blisko, obserwator wyjechał, a następnie jednostka z prędkością 170 km/h uderzyła w bok pojazdu. Na szczęście obserwator był przygotowany na taką sytuację i uciekł z pojazdu. Gdy radiowóz wbił się w pojazd, włamywacze ponownie zrobili dziurę w ścianę i weszli. Po wejściu zauważył ich ochroniarz, który chciał otworzyć ogień, jednak jako pierwszy strzał oddał jeden z sześciu włamywaczy. Po postrzale mężczyzna zsunął się pod ścianę i jęczał z bólu. Jeden z włamywaczy opatrzył ochroniarza, a następnie wzięli torby i zaczęli wsadzać broń palną, amunicję oraz ładunki wybuchowe do nich. Jednostka Lotnicza, gdy zauważyła, że ich człowiek uderzył w bok innego pojazdu, wezwała na miejsce jednostkę nieoznakowaną, w celu przejęcia akcji. Snajper, który był, na dachu natychmiast odstrzelił jednego z oficerów z helikoptera. Gdy jeden z oficerów był odstrzelony, snajper zszedł z dachu i wszedł do środka zbrojowni. Po wejściu do budynku mężczyzna zauważył, że jest ranny ochroniarz, więc mężczyzna natychmiast dodał opatrunki gazowe. Niestety nagle ochroniarz stracił przytomność, więc napastnik go ułożył na płasko i sprawdził oddech, którego nie było. Nagle mężczyzna krzyknął, Panowie, on nie oddycha!”, jednak jego koledzy nie przejęli się tym. Napastnicy, gdy zabrali rzeczy, które potrzebowali, chcieli wyjść, jednak teren został otoczony przez jednostki Police Department. Przerażeni napastnicy wzięli ochroniarza jako zakładnika i zaczęli wychodzić z budynku. Gdy napastnicy wyszli, jednostki Special Weapons and Tactics zaczęli celować w nich, jednak nadal mężczyzna celował w skroń ochroniarza. Napastnicy natychmiast weszli do pojazdów, jednak Special Weapons and Tactics rozpoczęli negocjację z napastnikami, jednak nikt im nie odpowiadał. Na miejsce dojechały jednostki SAFD oraz SAMD, które rozpoczęły ewakuowanie mężczyzny z radiowozu. Po wyciągnięciu go z pojazdu San Andreas Medical Department zabrali go do szpitala. Gdy karetka odjechała, jednostki SWAT rozpoczęły gonitwę za włamywaczami. Podczas pościgu jeden z bandytów otworzył ogień, w stronę pojazdu opancerzonego. Po ostrzale jednostki Special Weapons and Tactics były zmuszone rozpocząć ostrzał opon pojazdu, ponieważ stwarzali zagrożenie dla nich oraz osób trzecich. Jednak otwarcie ognia nic nie zrobiło, a włamywacze nadal jechali. Jednostki Police Department ustawili blokadę przy wyjeździe z mostu. Gdy mężczyzna wjechał, do tunelu zauważył, że wyjazd został zablokowany przez wezwane wsparcie. Napastnicy natychmiast się zatrzymali i wyszli z ochroniarzem, który był blady, a bandaże przesiąkły krwią. Jednostki SWAT wyszli z pojazdu, następnie otworzyli drzwi, żeby były barierą ochronną. Jeden z członków Special Weapons and Tactics postrzelił osobę, która groziła ochroniarzowi, który po wypuszczeniu upadł bezwładnie na ziemię. Postrzelony napastnik został zakuty, a jego współpracownicy zbiegli z miejsca zdarzenia. Na miejsce została wezwana jednostka San Andreas Medical Department, która miała zająć się rannym ochroniarzem. Po dojeździe jednostki SAMD natychmiast rozpoczęli działania medyczne na ciężko rannym ochroniarzu. Ratownicy podejrzewali, że mężczyzna ma uszkodzoną żyłę lub naczynia krwionośne. Po podaniu odpowiednich leków oraz opatrzenia rany postrzałowej ranny został przetransportowany na Szpitalny Oddział Ratunkowy, gdzie przejęli go chirurdzy oraz lekarz prowadzący. Postrzelony włamywacz został przewieziony do Aresztu śledczego, gdzie oczekiwał na schwytanie swoich pomagierów. Podczas gdy mężczyzna odsiadywał w Zakładzie Karnym, jego przyjaciele ukrywali się w innym miejscu, ponieważ jednostki mogły ich tam zastać. Po odwiezieniu sprawcy włamania, do zbrojowni weszły jednostki Investigative Staff z Special Weapons and Tactics, gdzie zabezpieczyli ślady. Podczas śledztwa detektywi wykorzystali zatrzymanego włamywacza do pułapki, czyli zaplanowanej akcji zatrzymania innych członków Grupy Przestępczej. Śledczy ustalili miejsce spotkania jako opuszczone magazyny nieopodal Los Santos. Na miejsce przyleciały jednostki Police Department, które zabezpieczały spotkanie z powietrza. Na miejsce 25 minut przed spotkaniem przybyli śledczy, którzy byli ustawieni w różnych miejscach. Gdy detektywi byli na pozycjach został przywieziony z Zakładu Karnego pierwszy zatrzymany, który oparł się o ścianę. O godzinie 12:01 podjechały 4 pojazdy ze współpracownikami zatrzymanego. Jak wyszli, rozpoczęli rozmowy, a śledczy obserwowali rozmowę. Gdy nagle doszło do drobnej sprzeczki, śledczy zdecydowali się zareagować i wejść na miejsce zdarzenia i zatrzymać innych członków włamania na zbrojownię, które od tamtego momentu było nazywane zabójstwem, ponieważ urazy ochroniarza były śmiertelne i zmarł na stole operacyjnym, podczas operacji próby wyciągnięcia pocisku z ciała. Podejrzani zostali obaleni, następnie zostali zakuci i wprowadzeni do pojazdów transportowych, które zawieźli ich do Zakładu Karnego, gdzie oczekiwali na rozprawę sądową. Jednostki Investigative Staff uzupełnili raporty związane ze sprawą, które zostały przekazane do prokuratury. Po 2 miesiącach mężczyźni trafili do sądu na rozprawę, którą prowadził, Doświadczony Sędzia Mariusz Palisz. Sąd ukarał wszystkich mężczyzn za włamanie do zbrojowni, kradzież amunicji oraz sprzętu, zabójstwo ochroniarza, grożenie zakładnikowi bronią palną oraz ucieczkę z miejsca zdarzenia, nielegalne posiadanie broni palnej zostali skazani po 30 lat pozbawienia wolności, zostali również usadzeni w celach typu N. Autoryzował: @Blender.
-
Na serwerze oferta 400k
-
Model: Sadler ID: 832 Pojemność silnika: 1,6dm Przebieg pojazdu: 199,4km Dodatki: Czysty Cena: Offki Coś od siebie: Fajna furka, fajne ID poniżej 1K. Od razu uprzedzam tylko kasa. SS’y: https://imgur.com/a/ooB73JD
-
@lock sprzedany
-
Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
-
4Life News- Napad na Kościół w San Fierro, część druga.
Patryk99 opublikował(a) temat w Archiwum Artykułów
Witam Was drodzy czytelnicy. Zapraszam Was do przeczytania drugiej i ostatniej części Napadu na kościół w San Fierro. Jednostka Investigative Staff zabezpieczyła miejsce, gdzie odnaleziono martwego zamachowca. Denat trafił na sekcję zwłok, w celu sprawdzenia, w jaki sposób doszło do śmierci. Na czas śledztwa kościół został objęty obserwacją oraz ochroną policyjną. Investigative Staff oddało ślady z miejsca zdarzenia do analizy. Podczas oczekiwania na wyniki śladów, śledczy przesłuchiwali zatrzymanych dwóch mężczyzn, w celu wyciągnięcia od nich jak najwięcej informacji. Bandyci podali adresy nieruchomości ich przyjaciela oraz ważne informację. Detektywi udali się do nieruchomości denata, następnie przeszukali dokładnie każdy z budynków zmarłego. W nieruchomościach odnaleziono sporo teczek związanych z nielegalnymi transakcjami, handlem ludźmi, narkotykami oraz pojazdami. Śledczy wezwali na miejsce Patrol Division, w celu przewiezienia zabezpieczonych rzeczy na komendę i oddanie ich do analizy. Śledczy podczas patrolu dostali informację, że ktoś strzela w kościele, następnie detektywi kazali przygotować się jednostkom Special Weapons and Tactics. Na miejsce strzelaniny zostały wysłane 3 patrole ubrani w kamizelki kuloodporne. Po dojechaniu weszli do kościoła, następnie ewakuowali zgromadzonych. Detektywi wyszli z kościoła wraz z duchownymi, następnie oczekiwali na jednostki Special Weapons and Tactics w celu wejścia do kościoła, gdzie byli uzbrojeni napastnicy. Podczas oczekiwania detektywi Bogusz, Nowak, Kowalski, Polewczyk, Maniek, Olewska oraz Bojewska ubrali kamizelki kuloodporne, następnym ich krokiem było wpuszczenie do kościoła drona rozpoznawczego, który ukazał, że osoby, które wtargnęły, do kościoła podczas mszy rozpoczęli próbę włamania do schowka, gdzie duchowni chowali drogocenne rzeczy. Włamywacze nagle znaleźli księdza, następnie związali go i wsadzili do jednego z pomieszczeń w zakrystii. Detektywi po ujrzeniu związanego księdza musieli interweniować. Bogusz, Kowalski, Olewska weszli do budynku, a cała reszta poszła od tylnego wejścia. Detektywi sprawdzili główne miejsce mszy, następnie weszli do zakrystii, gdzie napastnicy próbowali włamać się do skrytki, gdzie duchowni trzymali pieniądze i inne drogocenne rzeczy. Investigative Staff, gdy zauważyli włamywaczy, natychmiast kazali im się poddać, jednak jeden z nich otworzył ogień, więc detektyw Maniek oddał 2 strzały, następnie podejrzany upadł, a jego współpracownicy poddali się policjantom. Funkcjonariusze natychmiast zakuli podejrzanych, jednak mężczyzna, który dostał dwa strzały, nagle przestał oddychać, więc Sergeant II Olewska rozpoczęła RKO 30:2 oraz wezwała wsparcie medyczne. Po dojeździe ambulansu ratownicy przejęli rannego włamywacza, następnie musieli zaintubować go i podać leki w celu uratowania życia. Po 35 minutach akcji ratunkowej lekarz z zespołu stwierdził zgon. Denat trafił na sekcję zwłok, która wykazała, że mężczyzna niejaki Albert Kawarski zmarł na skutek postrzału w klatkę piersiową, gdzie kula uszkodziła serce. Detektywi przesłuchali dwóch włamywaczy, którzy przyznali się do włamania. Po całym incydencie kościół został zamknięty do czasu zakończenia śledztwa. Detektywi z Investigative Staff wraz z porozumieniem z proboszczem ciągle monitorowali środek kościoła, jednak nic tam się nie działo. Detektywi po powrocie na komendę dostali wyniki badań oddanych śladów, które ukazały, że na jednym z pocisków, którymi został postrzelony, pierwszy włamywacz znajdują się odciski palców proboszcza. Zadziwieni detektywi zaczęli sprawdzać dokładniej proboszcza, jednak okazało się, że podejrzany duchowny zmienił dane osobowe, przed zmianą nazywał się Adrian Karodas, jednak zmienił dane na Michała Komosy. Naczelnik sprawdził Adriana Karodasa w Policyjnej Bazie Danych, jednak okazało się, że mężczyzna był karany. Szef przekazał informację śledczym, następnie sprawdzili dokładnie, za co był karany i okazało się, że odbył 5 lat w więzieniu, jednak był poszukiwany za morderstwo ze szczególnym okrucieństwem. Śledczy udali się do podejrzanego, następnie nikt im nie otwierał, więc weszli na siłę. Parter był czysty, jednak po wejściu na górę zauważyli proboszcza, który związał linami swoją pomocnicę i ją bił. Detektywi po wejściu na I piętro kazali poddać się Karodasowi, jednak ten zbliżył nóż do szyi kobiety i groził, że przetnie jej szyje, po tych słowach detektywi musieli działać, więc postrzelili go w rękę, w której trzymał ostre narzędzie, po czym go opatrzyli i zakuli. Proboszcz trafił na komendę, gdzie został przesłuchany, następnie przez Straż Więzienną przetransportowany do Zakładu Karnego. Adrian Karodas za podwójne morderstwo, składanie fałszywych zeznań, ucieczkę przed organami ścigania, nielegalne posiadanie broni, przetrzymywanie oraz torturowanie Magdaleny Ziemawery został skazany na karę dożywotniego pozbawienia wolności, Interpol prowadzi przeciwko mu osobne śledztwo. Autoryzował: @Blender. -
Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
-
dalej
-
Dalej
-
Coraz bliżej, ale dalej
-
Dalej
-
Zdecydował, że nie bierze, więc DALEJ! Jeśli ktoś dałby 685k po demoncie up'ów będę bardzooo zadowolony i bym sprzedał
-
Offka na serwerze po demoncie UP1, UP2 685k
-
Dalej, ale na razie ciekawe kwoty
-
Fajny początek, ale dalej
-
Model: Cheetah ID: 95168 Pojemność silnika: 1,6dm Przebieg pojazdu: 733km Dodatki: Lampy i licznik Chabrowy, UP1, UP3, LPG 75L, Cena: Offki Coś od siebie: Fajna furka. Ładna jest i super jeździ. SS’y: https://imgur.com/a/BnWS46U
-
Za całość 8k
-
4Life News- Poważny wypadek mieszkańca San Andreas.
Patryk99 opublikował(a) temat w Archiwum Artykułów
Witam Was drodzy czytelnicy, dzisiaj przedstawię Wam smutną historię pewnego człowieka. Lekarz Rezydent Piotr Kasker przejął od Ratowników Medycznych ciężko rannego mężczyznę z wypadku samochodowego. Ratownicy poinformowali, że zderzył się on czołowo-bocznie z ciężarówką, która przewoziła sporą ilość części samochodowych. Niestety pasażer samochodu osobowego zmarł na miejscu, z powodu wykrwawienia się z tętnicy udowej oraz szyjnej. Kierowca był reanimowany przez urządzenie LUCAS-12 oraz zaintubowany. Lekarz natychmiast zabrał poszkodowanego na rentgen oraz tomografię komputerową w celu zdiagnozowania urazów w jego ciele. Badania wykazały, że mężczyzna miał połamane ręce, nogi, miednicę, podejrzenie uszkodzenia kręgosłupa, złamanie podstawy czaszki oraz wiele innych urazów wewnętrznych. Lekarz natychmiast wezwał wsparcie chirurgów, neurochirurgów, anestezjologów oraz innych specjalistów, którzy przygotowali się do poważnej oraz kilkugodzinnej operacji. Po 35 minutach wszyscy byli gotowi, a pielęgniarki przygotowały rannego w stanie krytycznym do operacji. Po 15 minutach poszkodowany wjechał na blok operacyjny, następnie anestezjolodzy podpięli go do aparatury anestezjologicznej, podali mocne i długotrwałe leki przeciwbólowe, usypiające oraz narkozę na maskę. Po dłuższej chwili był przygotowany do operacji, po czym neurochirurdzy ustawili łóżko operacyjne w pozycji półsiedzącej. Następnie wycięli niebieski materiał i rozpoczęli golenie głowy. Specjaliści przyłożyli materiał i zaznaczyli markerem miejsce cięcia chirurgicznego. Później rozcięli głowę i rozpoczęli swoje działania, które miały uratować jego życie, jednak złamanie było bardzo poważne, przez co lekarze musieli jak najszybciej zespolić uszkodzone kości. Po udanym zabiegu neurochirurgicznym pacjent został ułożony w pozycji leżącej, następnie przeszedł operację jamy brzusznej oraz klatki piersiowej, gdzie lekarze zdiagnozowali krwotok wewnętrzny z 3 organów, złamanie 3 żeber. Następnie specjaliści dokonali zabiegu, podczas którego Lekarz Piotr zespolił uszkodzone kości oraz dokonał zszycia uszkodzonych żył i tętnic. Operacja trwała około 4 godziny i 45 minut, po czym mężczyzna trafił ponownie na Oddział Intensywnej Opieki Medycznej, gdzie był ciągle podpięty do respiratora, który utrzymywał go przy życiu. Specjaliści pobrali krew i wykonali kilka wkłuć, w których podawali leki. Lekarz Rezydent dawał mu 25% szans na przeżycie, ponieważ nie wiadomo czy wszystkie urazy były operowane. Wyniki badań wykazały, że poszkodowany ma problemy sercowe, a EKG je potwierdziło. Lekarz wykonał echo serca, które wykazało, że Adam Polawd, czyli ranny może mieć chorobę genetyczną układu sercowo-naczyniowego. Specjalista od chorób serca pomógł w zdiagnozowaniu choroby rannego i poinformował, że Pan Polawd może cierpieć na chorobę zastawek serca, prawdopodobnie genetyczną. Autoryzował: @kunaj -
Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
-
Witamy Was drodzy czytelnicy. Dzisiaj przedstawimy Wam relację z pierwszej licytacji, która odbyła się w nowym domu aukcyjnym. Zapraszamy do przeczytania! Dnia 28.01.2022 o godzinie 19 odbyła się pierwsza licytacja w domu aukcyjnym, który ostatnio został wgrany na serwer. Z ciekawostek warto wymienić, że obok domu aukcyjnego znajduje się przechowywalnia pojazdów, która ma zapobiec dużej ilości aut na danym obszarze. Dodatkowo interior domu aukcyjnego został wyposażony w specjalne tablice informujące o aktualnie licytowanym obiekcie oraz jego cenie. Gospodarzem pierwszej aukcji w historii niego domu był biznes Buildings4You. Na licytację zjawiło się spora ilość graczy, która obserwowała lub licytowała domki na wyspie koło Blueberry oraz trzy domki w miejscowości Fort Carson. Rywalizacja była sroga, podczas licytacji zjawił się również Tuner na wyspie. Teraz przedstawię Wam dwie najciekawsze licytację na owym wydarzeniu. Willa o ID 791 została wylicytowana przez gracza @Krystian6076 za kwotę 1,7kk. Tuner przy mechaniku na owej wyspie o ID 781 został wylicytowany przez @veeniX za kwotę 4,9kk, więc ceny były ciekawe. Łączna wartość wszystkich nieruchomości sprzedanych na aukcji oscylowała w okolicach 8 milionów serwerowej gotówki. Autoryzował: @Blender.
-
Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
-
Witam Was drodzy czytelnicy, dzisiaj przedstawię streszczenie pewnego wypadku. Dnia 22 Stycznia tego roku do centrum powiadamiania ratunkowego przyszła notka, że w mieście Los Santos w okolicy dzielnicy Market doszło do zderzenia prawdopodobnie czołowego pojazdu Sabre oraz Cadrona. Jako pierwsza na miejsce przybyła jednostka San Andreas Medical Department, która zabezpieczyła wstępnie miejsce zdarzenia i sprawdziła bezpieczeństwo. Po zabezpieczeniu miejsca ratownicy podzielili się i sprawdzali w tym samym czasie dwa pojazdy. Stan pacjenta w pojeździe marki Cadrona był stabilny, jednak jego nogi były zablokowane, stan kierowcy sabre był cięższy, ponieważ nie wykryto u niego funkcji życiowych. Ratownik natychmiast wyciągnął mężczyznę z pojazdu, następnie zabrał go na płaskie miejsce, w celu rozpoczęcia resuscytacji krążeniowo-oddechowej. Po dłuższej chwili kierowca Cadrony został wyciągnięty i opatrzony. Podczas rozmowy z poszkodowanym ten powiedział, że znajduję się coś w bagażniku, jednak po tych słowach kierowca zasłabł. Ratownicy poinformowali jednostki SAPD, które natychmiast otworzyli bagażnik i znaleźli tam zabawki dla osób pełnoletnich, a pod nimi znajdował się ładunek wybuchowy. Po obejrzeniu ładunku jednostki San Andreas Police Department wezwało wsparcie Special Weapons and Tactics. Po dotarciu jednostek, poszkodowany z obrzękiem płuc oraz problemami z rytmami serca został zabrany przez jednostki Lotniczego Pogotowia Ratunkowego na Szpitalny Oddział Ratunkowy, w celu przejścia dalszej oraz głębszej hospitalizacji. Jednostki SAMD czekały, aż ładunek zostanie zabezpieczony przez SWAT. Po załadowaniu go do szklanego pudła został on zabrany do miejsca, gdzie został zdetonowany. Po dotarciu z poszkodowanym na SOR został on przekazany zespołowi chirurgów. Operacja kierowcy Sabre skończyła się niepowodzeniem, ponieważ krwotok wewnętrzny był tak spory, że próba jego zatrzymania zakończyła się NZK oraz stwierdzeniem zgonu. Po 2 miesiącach kierowca Cadrona został przetransportowany do Szpitalnego Zakładu Karnego, gdzie musiał wydobrzeć i stanąć przed Sądem za narażenie życia służb oraz osób trzecich. Grozi mu kara do 12 lat pozbawienia wolności. Autoryzował: @kunaj
-
Witam, z tej strony Reporter @Patryk99 z Redakcji 4Life News. Zapraszam Was do przeczytania wywiadu z Ordynatorem @Morgan*. P- Patryk99 M-Morgan* P: Witam, z tej strony Reporter Patryk99 z Redakcji 4Life News. Chciałbyś udzielić mi wywiadu? M: Owszem. P: Znakomicie, zaczynając, wywiad opowiedz nam coś o sobie. M: Zaczynając, na serwerze znacie mnie pod nickiem Morgan*. Tak naprawdę jestem Oskar i mam 15 lat. Chodzę do 2 klasy technikum informatycznego. Moimi hobby są różnego rodzaju sporty i programowanie oraz granie w gry komputerowe. P: Jaki masz na ten czas staż na serwerze? Co podczas jego udało ci się zdobyć? M: Mój staż na serwerze to niemalże 1000 godzin. Podczas tego czasu udało mi się osiągnąć bardzo dużo. Poznałem nowych znajomych. Dostałem się także do frakcji. Byłem w wielu organizacjach i kupiłem jedno ze swoich wymarzonych aut, jakim był od dawna wyczekiwany Bullet. P: Grasz w inne gry, oprócz MTA, jeśli tak to jakie? M: Owszem, gram w wiele różnych gier takie jak GTA V, saints row , LOL, CS i wiele innych. P: Czy chciałbyś dołączyć w szeregi jakiegoś biznesu, jeśli tak to dlaczego właśnie ten biznes? M: Nie myślałem nigdy nad żadnym biznesem ze względu czasu. Nie mam, go zbyt wiele na gry a posada w kilku różnych miejscach byłaby dla mnie zbyt trudną do ogarnięcia rzeczą. P: Jesteś również we frakcji SAMD, mógłbyś przybliżyć nam coś o tej frakcji? M: SAMD moimi oczami to frakcja interesująca. Można się tam wiele dowiedzieć. Poznać fajnych ludzi, nauczyć się czegoś o medycynie. Frakcja cały czas się rozwija i niektóre osoby nabywają coraz więcej wiedzy. Zdarzają się sytuacje gdzie mamy kłótnie lub jakieś niepotrzebne spory, ale jest to spowodowane w większości nieporozumieniami bądź czymś związanego z frakcją. Mimo wszystko nikt (chyba) nie jest, tutaj aż tak sztywny, jak każdemu się wydaje i siedzi mi się tu dobrze w gronie znajomych. P: Dlaczego wybrałeś właśnie frakcję SAMD? Jak się dowiedziałem, jesteś tam na stopniu Ordynatora, czy nie czujesz wypalenia frakcją? M: Wybrałem, frakcję SAMD jak wyżej wspomniałem, bo można się tutaj troszkę podszkolić z zakresu medycyny. Jak na razie nie czuje wypalenia, ponieważ wiem, że w tej frakcji mogę, osiągnąć o wiele więcej niż aktualnie zrobiłem. Myślę, że mam na tyle kompetencji, żeby dojść tutaj jak najwyżej. P: Jeśli miałbyś zmieniać frakcję to, na jaką i dlaczego? M: Szczerze, nie myślałem nad tym głębiej, aczkolwiek pierwsze co wpada mi do głowy to frakcja SAFD. W tej frakcji też mogę znaleźć tę namiastkę medycyny i towarzystwo, z którym będzie mi się przyjemnie siedziało na służbie. Odpowiadając na drugie pytanie, jakim było dlaczego, będę miał przed sobą zdanie, które trudno jest mi wypowiedzieć. Przede wszystkim atmosfera oraz niektórzy ludzie we frakcji, wypalenie frakcją oraz znudzenie się wykonywaniem ciągle tego samego rp, mimo że każde wygląda inaczej. P: Jesteś na kierunku technik informatyk, chciałbyś w tym kierunku pracować w przyszłości? M: Tutaj poprawię, Technik programista. Nie zastanawiałem, się dokładnie co bym chciał robić w przyszłości, lecz mam na to jeden solidny plan. Chciałbym kiedyś zarobić, ale się nie narobić. Nie chciałbym pracować fizycznie i po 10h dziennie. Chciałbym znaleźć sposób zarobku, który będzie miał potencjał. Taki, który pozwoli mi zarobić duże pieniądze przy odpowiednim nakładzie pracy. P: Jakie masz marzenia serwerowe i jakie kroki robisz, aby je spełnić? M: Aktualnie co do serwera, mam dwa postanowienia. Pierwszym z nich jest w pełni stuningowany Cheetah. Zostało mi do zebrania nie dużo pieniędzy, lecz myślę, że jest jakiś prostszy sposób na ich zarobienie. Drugim zaś postanowieniem jest rola Supporta na serwerze. Chciałbym móc pomagać graczom na własną rękę i mieć swój udział w życiu serwera. P: Od kiedy grasz na 4Life i jak wyglądały twoje początki na owym serwerze? M: Moje początki były bardzo łatwe. Otaczam, się w gronie handlu po dziś dzień co przyniosło bardzo duży postęp mojej postaci na serwerze. Gram na 4Life już od 7 listopada 2020 roku. P: Czy chciałbyś dołączyć do organizacji, jeśli tak to, do jakiej i dlaczego? M: Szczerze, chciałbym powrócić do mojej starej organizacji Alamo. Była tam fajna atmosfera i mili ludzie. P: Czym zajmujesz się w czasie wolnym? Masz hobby lub zainteresowanie? M: Na samym początku wspomniałem o wielu sportach. Koszykówka, piłka nożna, siatkówka, narty, łyżwy, rolki, pływanie i wiele innych. Sprawiają mi one przyjemność w czasie wolnym. Gry komputerowe, jak i programowanie to nieodłączna część mojego życia więc tutaj chyba nie muszę nic więcej dodawać. P: Masz marzenie w życiu realnym, jeśli tak mógłbyś przybliżyć nam, jakie to jest? M: Moim marzeniem są prawa jazdy i swoje pierwsze auto. Chciałbym to osiągnąć jako pierwsze po ukończeniu 18 lat. P: Czy masz jakieś nawyki, które denerwują inne osoby? M: Szczerość, to chyba moja największa wada, jak i zaleta w jednym. P: Dostajesz szansę wcielenia się w jakiekolwiek zwierzę na 24 godziny, jakie byłoby to zwierzę i dlaczego? M: Myślę, że byłby to wilk. Zawsze żyją w grupach, nie atakują bez powodu i same pracują na swoje utrzymanie. P: Zdradziłbyś nam, skąd wziął się pomysł na twój nick? M: Ludzie różnie mówią… Czasami Morgan Freeman, czyli słynny aktor, czasami Captain Morgan znany jako słynny rum pochodzący z wysp Karaibów. Sam stwierdzam, że pomysły wpadają mi same do głowy i nie kieruje nimi żadna składowa. Są to spontaniczne decyzje podejmowane w ułamku sekundy. P: Masz jakiś ulubiony gatunek muzyki? Słuchasz może jakichś ciągle wykonawców? M: Wszystkie po kolei. Od klasyków do metalu P: Gdzie wyjechałbyś na wakacje, gdybyś nie musiał za nie w ogóle płacić? M: Mazury, jeśli mówimy o Polsce, a gdy o wakacje za granicą, to myślę, że wyjechałbym na Malediwy. P: Chciałbyś pewnego pięknego dnia sprawdzić się w ekipie serwera? M: Oczywiście. Jest to jedno z moich postanowień serwerowych, które wymieniłem kilka zdań wcześniej. P: To było ostatnie pytanie, ponieważ powoli kończymy wywiad, chciałbyś kogoś pozdrowić? M: Chciałbym pozdrowić kolegę @vapur, ponieważ to on zachęcił mnie do grania na tym serwerze. Bez jego pomocy także nie osiągnąłbym tego, co mam obecnie. Dziękuje Wam czytelnikom za przeczytanie wywiadu. Mam nadzieję, że się spodobał. Autoryzował: @MateuszXQ
-
Model: Phoenix ID: 23324 Pojemność silnika: 2.2 Przebieg pojazdu: 4248,9km Dodatki: felgi (1079), moduł UP1, moduł UP2, moduł UP3, tablica rejestracyjna (p5 troll), niestandardowe lampy (███), podświetlenie licznika (███) Cena: Offki Coś od siebie: Fajna furka, dobrze się trzyma drobi. SS’y: Wrzucę potem