-
Postów
456 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1 -
Typ konta
Premium +
Typ zawartości
Profile
Forum
Kalendarz
Artykuły
Treść opublikowana przez Patryk99
-
Witam Was drodzy czytelnicy. Dzisiaj przedstawię Wam straszną historię. 23.03.1975 roku rodzina Majar zaczęła budowę domu w mieście Los Santos, którą zajęła się firma 4House, mająca profesjonalny skład budowlany. Na czas tworzenia budynku, rodzina zamieszkała w wynajętym domku pod szczytem góry Mount Chiliad. Budowlańcy zaczęli budowę od zamówienia potrzebnych przedmiotów na zrobienie fundamentów. Trzyletni Michael Majar uczęszczał do przedszkola w Las Venturas, gdzie uczył się podstawowych rzeczy. Firma budowlana dostała potrzebne surowce do zrobienia fundamentów domu. Rodzice Michaela zabrali go do sklepu z używaną i tanią odzieżą, gdzie chłopiec znalazł białą maskę, a jego rodzice mu ją kupili. Budowa domu rodziny trwała 3 lata. 26.06.1978 rodzina Majar wprowadziła się do nowego gniazda, gdzie się rozpakowali. Podczas przeprowadzki Michael Majar miał już 6 lat i miał siostrę o 2 lata starszą Azs, która chodziła do 2 klasy szkoły podstawowej. Michael Majar codziennie wieczorem wpatrywał się w okno w swoim pokoju, które było skierowane w stronę budowy nowego osiedla. Rodzice chłopczyka pytali się, co tam widzi, jednak ten im nie odpowiadał. Zmartwieni skonsultowali się z psychologiem, który powiedział, że chłopiec prawdopodobnie myśli o czymś, jednak nie może on tego ustalić. Chłopiec podczas nieobecności rodziców uderzał nożem w cień. Dwa Lata później przed Halloween chłopiec wbił nóż w plecy siostry, który przebił się na wylot. Chłopiec zostawił na pewną śmierć swoją starszą siostrę. Ojciec znalazł ciało ich córki, jednak było za późno na uratowanie jej. Rodzice dostali wsparcie psychologa, a Michael trafił do zamkniętego zakładu psychiatrycznego. Chłopcem zajął się psychiatra Martin Max, który nie mógł, zdiagnozować co dolega chłopcu, przez to, że chłopiec nie chciał z nikim rozmawiać. Przypadkiem młodzieńca zajmowało się aż 15 psychiatrów oraz psychologów. Jednak żaden z psychoanalityków nie zdiagnozować powodu, dlaczego chłopiec zamordował brutalnie swoją siostrę. Pewnego dnia do sali pacjenta przyjechał pielęgniarz, w celu wymienienia prześcieradła, jednak został wezwany przez dyrektora zakładu. Podczas nieobecności pielęgniarza chłopiec zabrał trzy zestawy skalpeli oraz kilka ostrych noży i je schował pod poduszką, oraz w szafce nocnej. Gdy pielęgniarz wrócił, zauważył, że nie ma kilku rzeczy i zapytał się chłopca czy ich nie ma, lecz ten zaprzeczył. Gdy pielęgniarz zaczął szukać zgubionych rzeczy, młodzieniec wyciągnął po kryjomu największy rozmiar noża i zaszedł mężczyznę od tyłu i wbił nóż w szyję pielęgniarza. Ochroniarze na kamerach zauważyli całe zajście i pobiegli do sali Michaela. Napastnik jak ich zauważył, chwycił, za skalpel podniósł go i rzucił jednego z ochroniarzy, a drugiego zaszedł od tyłu i udusił prześcieradłem. Morderca przebrał się za pracownika zakładu i wyszedł drzwiami ewakuacyjnymi. Ciała ochroniarzy oraz pielęgniarza znalazł lekarz, który zajmował się chorobą Majara. Gdy ich zobaczył, zadzwonił na numer 911 i powiedział, że leczony Michael Majar zamordował 3 osoby w zakładzie psychiatrycznym i znikł. Po kilku minutach do zakładu dojechały jednostki Police Department, które przeszukały cały obiekt, a po funkcjonariuszach dotarły zespoły ratownictwa medycznego, którzy wypisali karty zgonu. Zakład okazał się, być pusty, a Majar był poszukiwany przez policjantów. Patrol Division po dwóch kwadransach dostał wezwanie, że po ulicach chodzi człowiek w białej masce i trzyma w ręce zakrwawiony duży nóż. Jednostki pojechały na osiedle, gdzie był widziany możliwy uciekinier, po dojeździe nikogo nie widzieli, jednak po chwili trzech policjantów zostało zastrzelonych.. Patrol Division zaczęło przeszukiwania ogrodów mieszkańców, jednak te były puste. Po sprawdzeniu wszystkich budynków jednostki wsiadły i zablokowały całą ulicę, w celu zabezpieczenia miejsca morderstw ich kolegów. Po chwili na niebie pojawiły się helikoptery policyjne, które zaczęły przeczesywanie całego terenu. Podczas przeszukania zabezpieczonego terenu doszło do pożaru budynku, wsparcie lotnicze wezwało na miejsce jednostki straży, które weszły do budynku, lecz po dłuższej chwili nikt z budynku nie wyszedł. Policjanci z góry poinformowali siły lądowe, że od 15 minut nikt z palącego się domu nie wychodzi. Siły lądowe były gotowe na wejście awaryjne do budynku, w celu wyciągnięcia rannych strażaków, jednak siły powietrzne poinformowały, żeby nikt nie tam nie wchodził. Po chwili z płomieni wyszedł palący się człowiek w białej masce, a jednostki Police Department podeszły bliżej do osoby, która klęknęła, po czym jeden chciał zakuć mężczyznę w masce. Chłopak szybkim ruchem wyciągnął z kabury broń palną w postaci glock-18 i oddał strzał w twarz policjanta, osoby celujące w przebierańca otworzyli ogień, jednak każdy pocisk się odbijał od niego i trafiał osobę, która go wystrzeliła. Dom mieszkalny spłonął cały, a Los Santos zostało zamknięte, przez sporą ilość morderstw w krótkim czasie. Miasto było patrolowane z powietrza oraz lądu, jednak w dzień nie było żadnych morderstw, koło godziny 18:30 zaszło słońce i Michael Majar wyszedł z kryjówki. Police Department było przygotowane na zneutralizowanie uciekiniera. Psychopata zadzwonił do drzwi jednego z domów, po czym wszedł do budynku przez tylne drzwi i ukrył się w za zasłoną w przedpokoju. Mieszkaniec domu zaczął szukać włamywacza z nożem do tapet w lewej ręce, jednak chłopak wyszedł za zasłony i zaczął skradać się za domownikiem, gdy ten wchodził, na schody włamywacz wbił mu nóż w brzuch, po czym mężczyzna upadł, psychopata zaczął dźgać domownika po plecach i brzuchu, po czym wbił jego głowę w ostre zakończenie balustrady. Gdy Majar usłyszał, kroki przed budynkiem uciekł do piwnicy, gdzie była cała druga skrzynka z prądem i gazem. Psychopata uszkodził skrzynkę, po czym wyszedł z budynku za pomocą okna. Wysiedleniec po wyjściu z budynku wyciągnął zapalniczkę, po czym ją odpalił, a budynek wybuchł. Departament Policji nie miał pomysłu na złapanie azylanta z zakładu zamkniętego. Na miejsce zbrodni przyjechały jednostki FBI, które przedstawiły plan działania w celu zneutralizowania mordercy. Jednostki Police Department wraz ze wsparciem Federalnego Biura Śledczego przygotowały zasadzkę na psychola, który wymordował ponad 300 osób. Podczas spaceru przebieraniec wpadł w pułapkę policji, jednak jak ta podbiegła człowiek z maską wydostał się z sieci, po czym policjanci zaczęli podchodzić do osoby uzbrojonej, która była nieobliczalna. FBI wytrąciło nóż z ręki napastnika, po czym go przeszukali oraz zakuli w najmocniejsze kajdany. Podczas konwoju mordercy do zakładu psychiatrycznego, chłopak w nieznany sposób rozwalił kajdany, po czym chwycił za sznur, który leżał obok niego i zaczął dusić kierowcę pojazdu w środku, przez co jednostka zaczęła dziwnie jeździć. Przestraszone jednostki z przodu oraz na tyle zatrzymały się i zablokowały drogę, po czym podeszły do pojazdu i zauważyły dwóch nieprzytomnych ochroniarzy. Detektywi podeszli do pojazdu, po czym go otworzyli, a po chwili usłyszeli tylko wypadanie szyb. Konwojowany morderca uciekł. Jednostki Police Department musiały powrócić do miasta Los Santos oraz szukać po raz kolejny ściganego. Departament Policji wrócił do Los Santos i zaczął szukać Michaela Majara, jednak w ten dzień nie było ani jednego morderstwa. Detektywi czekali 3 dni, jednak nikt nie zgłosił morderstwa. Police Departament oraz Federalne Biuro Śledcze otworzyli miasto, dom rodziny Majar został nazwany nawiedzonym. Sprawa została umorzona, jednak powstała legenda, że tydzień przed Halloween do miasta powraca Michael Majar i morduje ludzi przez 9 dni. Dom rodziny Majar był pod obserwacją FBI, jednak nic nadzwyczajnego się w nim nie działo. Detektywi nazwali dzielnicę El Corona, jako strefa paranormalna, a dom rodziny Majar skupiskiem demonów lub innych stworów. Autoryzował: @Sheeker
-
4Life News - Historia osoby, której życie nie było łatwe.
Patryk99 opublikował(a) temat w Archiwum Artykułów
Witam Was drodzy czytelnicy. Dzisiaj przedstawię Wam historię pewnej osoby, której życie nie było, takie łatwe jakby się mogło wydawać. 15-letni Bartos Rosic uczęszczał do szkoły w San Fierro, gdzie się pilnie uczył, jednak jego sytuacja tam nie była najlepsza, ponieważ koledzy z innej klasy znęcali się nad nim. Chłopak mieszkał w domu jednorodzinny, który znajdował się w ponurej dzielnicy El Corona w mieście Los Santos. Mieszkał ze swoją siostrą i bratem, którzy zarabiali na utrzymanie małoletniego. Nie było to łatwe, podstawowe wykształcenie a na dodatek ogrom długów po zmarłych rodzicach tylko utrudniał im dalsze życie. Pewnego dnia Bartos, jak zwykły chłopak, poszedł do szkoły. Lekcję zaczynał od godziny 8:00, kończył późną porą, bo aż o 16:30. Po pierwszych trzech lekcjach nadszedł czas odpowiedzi z Historii Stanu San Andreas. Dzień wcześniej Bartos chciał pomóc siostrze w sprzątaniu domu ich sąsiada, więc nie miał jak się nauczyć. Gdy został, wywołany do odpowiedzi stwierdził on, że nie umie i woli dostać najniższą ocenę niż się zbłaźnić. Nauczyciel nalegał, aby chociaż spróbował. Po zamienieniu paru zdań z nauczycielem wstał z ławki i podszedł do biurka. Na pierwsze z 4 pytań odpowiedział prawidłowo, lecz potem było już tylko gorzej. Na drugie i trzecie pytanie starał się coś z siebie wydusić, lecz strach przed udzieleniem złej odpowiedzi go przerósł i stchórzył. W sali inni uczniowie zaczęli się wyśmiewać z Bartosa. Przed nim cały czas było ostatnie pytanie. Było nim wskazanie, na mapie, gdzie znajduje się dzielnica Market, główne miejsce bitwy o południowe wybrzeże Los Santos. Topografię miasta znał perfekcyjne, ale śmiechy innych osób wyprowadziły go z równowagi. Obrócił się od mapy, wskaźnikiem rzucił w pierwszą możliwą osobę i uciekł z klasy. Nauczyciel od razu wysłał jedną z dziewczyn, aby poszły go szukać. Bartos zamknął się w męskiej łazience na pierwszym piętrze szkoły. Po paru minutach poszukiwań Ava znalazła rówieśnika nieprzytomnego, w kałuży krwi. Zaraz obok niego leżał nożyk, którym podciął sobie żyły na prawym nadgarstku. Na całe szczęście koleżanka miała tydzień wcześniej szkolenie z pierwszej pomocy, więc wiedziała jak zachować się w tej sytuacji. Od razu zdjęła z siebie pasek do spodni, który przywiązała w miejscu krwotoku. W międzyczasie krzyczała “Pomocy, Pomocy!”. Przechodzący korytarzem nauczyciel WF-u usłyszał krzyki dziewczyny, natychmiast pobiegł po pielęgniarkę, ta następnie wezwała Zespół Ratownictwa Medycznego. Operacja się udała, chłopak odzyskał sprawność w ręce, jednak przeszedł rozmowę z psychiatrą, który poinformował rodzinę chłopaka o złym stanie psychicznym. Rodzeństwo przejęło się jego stanem. Po powrocie do domu otrzymał ogromne wsparcie fizyczne oraz psychiczne od rodzeństwa. Chłopak co dwa tygodnie chodził na kontrole ręki, a po paru miesiącach odzyskał całkowitą sprawność w niej. Po paru miesiącach wizyt u psychologa stwierdzili wspólnie, że musi znaleźć jakiś sposób, aby dać upust swoim emocjom. Z pomocą przyszedł mu brat, który był trenerem sztuk walki. Brat Bartosa zabrał go do klubu i zaczął mu robić indywidualny trening przygotowujący go do mieszanych sztuk walk. Jego początki były ciężkie, wracał do domu z podbitymi oczami oraz zadrapaniami, jednak co trening było lepiej. Brat zauważył, że Bartos się nadaje do walk. Jego plan treningowy zawierał dwa razy w tygodniu siłownie oraz trzy dni w tygodniu treningi na hali. Chłopak po kilkunastu treningach sam na sam z bratem, wychodziło mu całkiem nieźle, stwierdził, że to moment na treningi z innymi zawodnikami. Na początku nie szło mu dobrze, jednak po tarczowaniu wszyscy byli w szoku, że chłopak zadaje mocne ciosy, na dodatek są one precyzyjne. Bartos dostał propozycję walki z Anir Vadx. Była to osoba z tej samej klasy co Bartos, jedynym problem był fakt, że parę miesięcy wcześniej znęcał się on nad nim. Bartos doszedł do wniosku, że nic nie da mu większej satysfakcji, niż pokonanie Anira w wyrównanej walce. Rozgrywka była zaplanowana na za dwa miesiące. Chłopak odstawił szkołę na drugi plan i skupił się na przygotowaniach do walki. Bartos trenował 2 razy dziennie, był zdeterminowany, aby pokonać Anira. Po pierwszym tygodniu niechodzenia do szkoły został wezwany na rozmowę do Dyrektora. Podczas tej konwersacji uznali, że najlepiej będzie, jak Bartos zacznie się pojawiać na kilku najważniejszych lekcjach. Po ciężkich dwóch miesiącach przygotowywań do walki chłopak wszedł do oktagonu i oczekiwał na rywala. Po wejściu Anira od razu zauważył, że walczy z kimś kompletnie nieprzygotowanym do niej. Ruchy jego przeciwnika były wolne, a na dodatek jego obrona była tragiczna. Chłopcy trzymali dystans, jednak Anir go skrócił i zaczął oddawać ślepe ciosy, które ostatecznie dały znak Bartosowi, że to moment na kontratak. Rosic od razu przeszedł, do ataku oddając kilkanaście celnych ciosów na głowę oraz twarz rywala. Żwawym ruchem nogi obalił przeciwnika. Anir Vadx próbował się bronić, jednak Bartos oddawał zbyt mocne oraz celne ciosy proste na jego twarz. Sędzia kazał wstać chłopakom, po czym Vadx sprowadził do parteru rywala i zaczął oddawać kolejne ślepe uderzenia. Podczas próby powstania Rosic złapał nogami głowę rywala, po czym założył duszenie trójkątne nogami wroga, przez co Anir Vadxnie nie mógł złapać powietrza i był zmuszony odklepać. Bartos Rosic wrócił do domu rodzinnego, gdzie odpoczywał. Po kilku dniach zwycięzca walki wrócił na treningi, wiedział on, że nie może spocząć na laurach i ciągle trzymał się swojego planu treningowego. Bartos Rosic otrzymał ksywę Król, głównie przez fakt wygranej walki z Anirem. Król dostał propozycję kolejnej walki w MMA. Oczywiście zgodził się na nią, lecz warunkiem umowy było poznanie przeciwnika dopiero w oktagonie. Z racji na niewiadome umiejętności przeciwnika Rosic ciężko się przygotowywał do walki. W dzień walki otrzymał informację odnośnie do osoby z którą walczy, nie był to nikt mu znajomy. Podejrzewał, że może to być tak samo wschodząca gwiazda, jak on. Jego przeciwnik zaczął go atakować mocnymi sierpowymi oraz kopnięciami na lewą łydkę, Rosic ledwo co stał na nogach, po kolejnym uderzeniu w łydkę upadł. Rywal Bartosa zaczął go walić mocnymi łokciami oraz prostymi uderzeniami. Rosic złapał za nogę przeciwnika, po czym wziął ją do gilotyny. Konkurent niespodziewanie odklepał, a ręka Bartosa została uniesiona do góry. Król dostał tym razem puchar oraz złoty medal. Jak to miał w zwyczaju, po walce chłopak znalazł czas na regenerację i odpoczynek od walk na następny miesiąc. Mógł wtedy skupić się na szkole. Bartos był znany w San Andreas, ludzie prosili go o autografy oraz zdjęcia. Trener Bartosa Rosica zapytał się, czy chce pójść do jednej ze znanych gali sztuk walki. Chłopak zgodził się, jednak prowadzący dał im pierwszą walkę jako o pas wagi piórkowy. Chłopak trenował z najlepszymi zawodnikami w formule mieszanych sztuk walki, przez co Bartos wiedział jak walczyć i blokować różne ciosy. Po upływie kilkunastu tygodni młodzieniec podszedł do rywalizacji, po czym ruszył na przeciwnika z lawiną ciosów. Jego konkurent próbował obalić go jednak ten nie pozwolił na to i zablokował próbę obalenia kopnięciem na prawą łydkę. Młodzieńcy walczyli technicznie, przez co udało się chłopakowi, który trenował pod okiem najlepszych zawodników, znokautować swojego współzawodnika przez kopnięcia na szczękę, po czym interpelator stracił przytomność i upadł na deski. Do klatki wbiegli ratownicy, którzy wyciągnęli szczękę z ust panelisty i zabrali na desce ratowniczej zawodnika z klatki. Bartos został pierwszym championem owej federacji, a pas został zamknięty w specjalnym szklanym pudełku w klubie Rosica. Bartos ,,Król” Rosic zawalczył jeszcze 6 razy w konfederacji, przez co obronił 3 razy pas wagi piórkowej oraz został mistrzem kategorii lekkiej. Założyciele konfederacji zaczęli szukać rywala dla Bartosa, jednak nikt nie był chętny na walkę z tak utalentowaną osobą. Federacja poinformowała trenerów młodocianego, że nikt nie chce z nim zawalczyć, przez co na razie nie odbędą się gale z jego walką. Trenerzy byli zachwyceni co uzyskał Rosic przez kilka miesięcy treningów. Młodociany Bartos dostał propozycję walki z mistrzem wagi półśredniej Michasem Macadem, który nokautował swoich rywali zawsze w pierwszej rundzie. Król przyjął propozycję, po czym stanął z Macadem do walki i znokautował Michasa w ciągu 34 sekund przez kopnięcie na wątrobę. Przeciwnik stwierdził, że tak to się nie może skończyć i zaproponował rewanż, Bartos zgodził się. W wieku 18 lat zawodnik klubu w San Fierro stanął po raz drugi z byłym mistrzem wagi półśredniej do klatki. Tym razem walka skończyła się w 3 rundzie przez duszenie trójkątne Bartosa Rosica. Federacja wraz z trenerami podliczyli jego bilans, który w tamtym momencie, wynosił 16-1-0. Założyciele federacji zapytali się trenerów Bartosa, czy byłby chętny na walkę z mistrzem kategorii średniej o pas. Trenerzy musieli się zastanowić nad decyzją, jednak jest ogromna różnica między walkami w kategorii średniej a w kategorii półśredniej. Po kilku dniach zdecydowali, że ich zawodnik nie zawalczy z kimś z innej wagi, ponieważ chłopak będzie musiał sporo przytyć w ciągu kilku miesięcy. Federacja przyjęła pismo, po czym Bartos miał kilka miesięcy przerwy od walk, które spędził aktywnie. Był on za granicą, gdzie trenował z mistrzami innych federacji. Po powrocie z wyjazdów pełnoletni Bartos Rosic napisał wniosek o oddanie mu jego pasów i medali. Chłopak chciał mieć jakieś wspomnienie z jego nastoletnich lat, postanowił zrobić pokój poświęcony jego karierze MMA. Posiadał on tam wiele szafek ze swoimi pucharami oraz medalami. Klub wydał mu nagrody, a mężczyzna je schował i ubezpieczył. Po odzyskaniu nagród Bartos Rosic przestał walczyć, a w wieku 43 lat zmarł w wypadku komunikacyjnym. Jego posiadłość została przekazana muzeum sztuk walki w Las Venturas, gdzie ludzie mogli oglądać mieszkanie zmarłego sportowca. Autoryzował: @kunaj -
Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
-
Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
-
Kasa kasa @Nokiller
-
Login: Patryk99 Nick: Patryk99 ID pojazdu: 88061 Na jaki wariant chcesz zmienić: Banshee Hardtop Zrzut ekranu oczekiwanego wariantu (opcjonalne): -
-
Witam serdecznie drogich czytelników, dzisiaj przedstawię Wam tragiczny wypadek samochodowy. Pewnego letniego dnia 21-letni Marius Colm, który ubrał się granatowy zestaw dresów oraz czapkę koloru pomarańczowego z daszkiem, pracował jako kierowca taksówki w firmie 30-letniego Daniel Padz, który dostał pracę od swojego zmarłego w pożarze ojca. Pan Colm był bardzo wysoko w hierarchii taksówkarzy. We wtorek około godziny 14:28 Marius Colm udał się do pracy. Zaparkował swój pojazd prywatny na parkingu dla pracowników, a następnie udał się do biura. Po 15 minutach pracownik się przebrał w strój służbowy i wszedł do swojej taksówki, po czym oczekiwał na zlecenia. Podczas oczekiwania na zlecenia, Marius Colm pojechał na stację paliw, gdzie zatankował swój pojazd, dolał płyn chłodniczy oraz płyn do spryskiwaczy. Po zalaniu silnika udał się do miejsca umówionego z klientem, w okolicy pracy kuriera. Po dojechaniu na miejsce Marius Colm zapytał się klienta, gdzie jedziemy, a ten odpowiedział, że jadą w okolice opuszczonego lotniska. Podczas nieostrożnej jazdy kierujący pojazdem marki Burrito wpadł w poślizg, po czym z prędkością 165 km/h uderzył bokiem w przód taksówki. Kierowca żółtego pojazdu próbował odbić przed Burrito, jednak nie dał rady odbić. Kierowca niebieskiego Sabre zaczął gwałtowne hamować, po czym zjechał na piasek. Po wyhamowaniu wyszedł z pojazdu i zabezpieczył miejsce zdarzenia oraz wezwał służby mundurowe w okolice rafinerii obok miasteczka Fort Carson. Po dojechaniu służb ratowniczych strażacy zaczęli próbę uwolnienia rannych z wraków pojazdów. Niestety drzwi były zablokowane, a straż pożarna wykorzystała ciężką hydrauliką w celu zrobienia dostępu do rannych mężczyzn. Przygotowywanie dostępu do rannych zajęło około 10 minut, po czym rannych oddali w ręce jednostek ratownictwa medycznego. Na miejsce zdarzenia przyjechała również policja. Jednostki ZRM wykonały resuscytację krążeniowo-oddechową oraz intubację rannych. Niestety kierowca pojazdu Burrito zmarł podczas próby przywrócenia funkcji życiowych. Na miejsce zdarzenia dojechał karawan, który zabrał denata na szpital, w celu przejścia sekcji zwłok oraz przygotowywania do pogrzebu. Kierowca oraz pasażer taksówki trawili w stanie krytycznym na OIOM, gdzie zostali podpięci do respiratora. Lekarze dawali małe szanse na przeżycie Mariusowi Colm, bo tylko 35%, a jego pasażerowi dali 50%. Obaj pacjenci przeszli różne zabiegi oraz operację. Podczas leżenia na OIOM pasażer taksówki się nagle zatrzymał, a lekarze rozpoczęli resuscytacje krążeniowo-oddechową. Opieka medyczna musiała podpiąć rannego do urządzenia, które samo za nich uciska, czyli Lucas 2. Pacjent zmarł podczas wykonywania RKO. Do szpitala dojechał lekarz, który rozpoczął sekcję zwłok. Opiekun medyczny, który wykonywał, sekcję zwłok zapisał, że przyczyną zgonu było ponowne krwawienie wewnętrzne. Marius Colm trafił ponownie na blok, przez krwiaka w czaszce. Na bloku operacyjnym zjawili się neurochirurdzy, którzy rozpoczęli operację głowy u głównego bohatera. Operacja trwała 4 godziny i skończyła się pozytywnie. Pacjent trawił ponownie na Oddział Intensywnej Opieki Medycznej, gdzie był ponownie podpięty do respiratora. Lekarze musieli przeprowadzić ponowne badanie ultrasonograficzne w celu wyeliminowania nowych urazów lub krwotoków w jamie brzusznej. Badanie USG nie wykazało, żadnych urazów, ani krwotoków w jamie brzusznej. Pacjent Marius Colm po 3 tygodniach został odpięty od respiratora, po czym zaczął oddychać samodzielnie, ale nadal nie odzyskał przytomności. Pacjent nadal leżał na OIOM, przez wcześniejsze ciężkie urazy wewnętrzne oraz zewnętrzne. Po odpięciu respiratora Pan Colm został podpięty pod zestaw do tlenoterapii. Po ustabilizowaniu stanu ranny trawił na sale obserwacji, gdzie lekarze oczekiwali na odzyskanie przytomności przez osobę, która brała udział w wypadku. Po 3 tygodniach ranny odzyskał przytomność, po czym lekarz prowadzący opowiedział o zdarzeniu oraz urazów, które doznał. Po 3 tygodniach pacjent został wypisany w stanie stabilnym. Marius Colm został przesłuchany, przez policję. Kierowca taksówki został uniewinniony, a taksówka trafiła do warsztatu i została naprawiona. Autoryzował: @MateuszXQ
-
Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
-
Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
-
Na dobry początek 5k
-
Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
-
4Life News- Tajemnica miasteczka Fort Carson oraz jego okolic.
Patryk99 opublikował(a) temat w Archiwum Artykułów
Witam Was drodzy czytelnicy, Dzisiaj przedstawię Wam tajemnicę miasteczka Fort Carson oraz okolic. Pewnego letniego dnia mieszkaniec miasteczka Fort Carson Adri Saha udał się na popołudniowy jogging w kierunku miasteczka Blueberry. Saha podczas wykonywania sportu zauważył podejrzany pojazd, który go śledził. Adri natychmiastowo odbił w stronę okolicznych domków, po czym próbował się chować, jednak stalker w pojeździe pojechał za nim. Mieszkaniec podczas ucieczki przed napastnikiem stracił równowagę i nie szczęśliwie upadł na ziemie. Kierowca nagle wyszedł z auta i zaatakował Adriego. Napastnik powiedział swoim współpracownikom, żeby wyszli i pomogli mu podnieść mieszkańca oraz wsadzić do bagażnika pojazdu. Mieszkaniec miasteczka Blueberry nagrał całe zajście, po czym zadzwonił na numer alarmowy i poinformował o całym zajściu. Dyspozytor wysłał na miejsce zdarzenia patrol w celu sprawdzenia zgłoszenia. Wezwanie okazało się prawdziwe. Patrol, który dotarł na miejsce zdarzenia, wezwał wsparcie, które zabezpieczyło dokładnie ślady oraz nagranie od zgłaszającej zgłoszenie. Napastnik wraz ze współpracownikami zabrali Adriego Saha do opuszczonego budynku w okolicach góry Mount Chilliard. Jednostki San Andreas Police Department zajęły się poszukiwaniem mieszkańca. Kilka godzin później mieszkaniec z tego samego miasteczka Adam Ner udał się rowerem do pobliskiego sklepu w celu zakupienia leków. Mężczyzna nie wiedział, że będzie śledzony przez możliwego napastnika lub mordercy. Stalker zaczął śledzić dokładnie rowerzystę, po chwili napastnik przyśpieszył i z impetem uderzył w rowerzystę. Adam Ner po uderzeniu przeleciał przez kierownicę i uderzył o ziemie, po czym pomocnicy kierowcy wyszli i pobili, związali i zabrali go do bagażnika. Napastnicy zabrali Adama do kryjówki Adriego, po czym ruch kolejowy poinformował o zdarzeniu. Na miejsce przyjechała jednostka, która zajmowała się sprawą. Ruch kolejowy podał markę oraz kolor pojazdu okazało się, że pojazdem napastników jest granatowy rancher long. Napastnicy po otworzeniu bagażnika zauważyli zakrwawione ciało rowerzysty, po czym zdecydowali o upozorowaniu jego śmierci. Napastnikiem okazał się uciekinier z więzienia Paul Bawd, który był skazany na 4 lata pozbawienia wolności za udział w zorganizowanej grupie przestępczej. W mieście Fort Carson doszło do transakcji narkotyków oraz broni niestety transakcja była nieudana przez wjazd na miejsce akcji jednostek specjalnych. Adri Saha, Adam Ner, Michel Mav oraz Areka Masc zeznawali na nie korzyść osób z gangu. Bawd zabrał Adama Nera do pustostanu w Palominu Creek, po czym go tam wsadził, oblał cały obiekt benzyną i na końcu rzucił zapalonego papierosa. Chwilę po podpaleniu pracownicy pobliskiego banku wezwali na miejsce straż, która po przyjeździe zaczęła działania gaśnicze, po czym zaczęli oddymianie budynku i znaleźli częściowo zwęglonego człowieka. Przestraszeni strażacy wezwali na miejsce ZRM oraz patrol policji w celu zabezpieczenia ciała, oraz miejsca zdarzenia. Jednostki wezwane przez straż dotarły na miejsce, po czym ZRM zaczął, udzielać pomocy medycznej jednak mężczyzna zmarł na skutek braku funkcji życiowych oraz rozległych oparzeń ciała, oraz dróg oddechowych. Na miejsce pożaru przyjechała jednostka z lekarzem, który napisał akt zgonu, po czym jednostki policji rozpoczęły zabezpieczanie śladów z pogorzeliska. Policja rozpoczęła sprawdzanie zaginionych osób z San Andreas, w celu próby identyfikacji osoby zmarłej w pożarze. Funkcjonariusze sprawdzili osoby zaginione i wyskoczyły im informację na temat porwań kilku osób z tego samego miasta. Detektywi śledczy zapoznali się z danymi osób zaginionych, po czym zaczęli szukać w ich przeszłości i okazało się, że zeznawali na uciekiniera z więzienia Paula Bawd. Patrol Division jechali na adresy osób, które zeznawały i transportowały je na komendę w celu ochrony przed niebezpieczną osobą. Wyniki badań DNA wykazały, że zmarłym jest Adam Ner. Rodzina zmarłego przygotowywała dla niego pogrzeb, na którym ma być Michel Mav oraz Areka Masc i podejrzewali, że bandyta się zjawi na nim. Detektywi pojechali za osobami, które były zagrożone oraz wezwali na miejsce wsparcie policyjne, oraz jednostki SWAT. Detektywi przebrali się i usiedli na pobliskim grobie. Podczas patrzenia się na osoby, które przyjechały, zauważyli w tłumie Paula Bawd, po czym poinformowali wsparcie o podejrzanym w tłumie. Po wsadzeniu trumny ze zmarłym do miejsca jego spoczynku Bawd wyciągnął broń i zaczął strzelać w stronę trumny, po czym zaczął strzelać w stronę niewinnych osób. Gdy napastnik otworzył ogień, detektywi wyciągnęli broń krótką i wezwali natychmiastowo wsparcie, które dotarło po nie całej minucie. Oficerowie musieli postrzelić napastnika w nogę, ponieważ celował w nich stronę. Postrzelony napastnik trafił na SOR w celu przejścia zabiegu nogi. Zabieg odbył się bez żadnych niespodzianek, po czym Paul Bawd trafił do aresztu śledczego. Detektywi dowiedzieli się, gdzie Bawd przetrzymywał porwanych i udali się w miejsce wraz ze wsparciem ZRM. Po dotarciu na miejsce śledczy sprawdzili teren, po czym weszli do budynku i znaleźli tam ciężko rannego mężczyznę, którego oddali w ręce ZRM. Ratownicy zaczęli tamować krwawienie, po czym musieli zaintubować poszkodowanego. Stan poszkodowanego był krytyczny. Lekarz kazał go podpiąć do urządzenia Lucas 2, który sam uciskał klatkę piersiową poszkodowanego. Ratowniczy przenieśli rannego na deskę, po czym umówili się z lotniczym pogotowiem ratunkowym na miejsce przekazania rannego. Po przekazaniu rannego ratowniczy udali się na SOR i przygotowali Odział Intensywnej Opieki Medycznej na przyjęcie rannego oraz przygotowywali lekarzy na skomplikowaną operację. Poszkodowany trafił na blok operacyjny, po czym przeszedł zabieg brzucha i trafił na OIOM. Po 2 miesiącach został wypisany ze szpitala, po czym został przesłuchany. Paul Bawd za próbę zabójstwa, zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem oraz ranieniem kilkunastu osób został skazany na dożywotnie pozbawienie wolności. Autoryzował: @Sheeker -
Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
-
Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
-
Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
-
Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
-
Witam, z tej strony Reporter Patryk99 z Redakcji 4Life News. Dzisiaj przedstawię Wam historię, o zbrodniach w lesie Whetstone. Pewnego jesiennego dnia w okolicach lasów na Whetstone doszło do czterech różnych morderstw. Grzybiarze, którzy co kilka dni zbierali grzyby w owym lesie, znaleźli sporą ilość krwi. Przestraszeni zbieracze grzybów uciekli z lasu. Niestety grzybiarze nie zdążyli uciec z lasu, jednak jednemu z grzybiarzy udało się uciec. Był ubrany w szmaragdową koszulę z dziurami na ramionach, koszulce morsko-zielonej oraz szarych dziurawych jeansach, które miały uszkodzone kieszenie. Wystraszony oraz lekko ranny zbieracz grzybów Emil uciekł od swoich przyjaciół, ponieważ się bardzo przestraszył i podczas ucieczki spadł z wysokiego klifu, przy czym się mocno poturbował. Emil, będąc w wielkim szoku, pobiegł do komisariatu i zgłosił zaginięcie. Oficer, który w tamtej chwili miał dzienną służbę, wyśmiał grzybiarza, po czym wyrzucił go z komisariatu. Emil po wydarzeniach w komisariacie postanowił pójść do domu. Jego dziewczyna Ania, gdy przyjeżdżała pod dom grzybiarza, zauważyła, że deskami dębowymi obił wszystkie okna. Dziewczyna grzybiarza postanowiła zadzwonić na numer alarmowy. Dyspozytor wysłał na miejsce zdarzenia jeden patrol, który miał się dowiedzieć, co się dzieje w budynku jednorodzinnym. Po około 5 minutach na zgłoszenie przyjechał patrol, który zaczął pukać i dzwonić do drzwi. Ranny zebrał się i otworzył drzwi oficerom, po czym opowiedział, co się stało w lesie w Whetstone. Przestraszeni oficerowie pojechali do lasu i weszli w głąb niego. Oficerowie uruchomili sprzęt nagrywający, który był przymocowany do kamizelki kuloodpornej. Funkcjonariusze, którzy weszli do lasu, trzymali jedną rękę na kaburze po to, żeby mieli łatwiejszy dostęp do broni. Wówczas wsparcie, które było gotowe do pomocy, monitorowało przez sprzęt nagrywający, co się dzieje w lesie. W pewnej chwili urwało się nagranie, po czym oficerowie usłyszeli krzyk z lasu. Centrala została poinformowana o całym zajściu. Dyspozytor poinformował, że wysyła na miejsce zdarzenia dodatkowe jednostki, w celu szybszego odnalezienia mordercy. Jednostki wsparcia wysłane od dyspozytora dotarły na miejsce. Po 7 minutach z lasu wybiegło kilkanaście rannych oficerów. Ranni poinformowali o potrzebie pomocy medycznej, na parking przy lasach Whetstone. Po kilkunastu minutach na miejsce dotarły jednostki medyczne, które zaczęły opatrywać rannych oficerów. Naczelnik oficerów poinformował o spotkaniu następnego dnia. Na szczęście sprzęt nagrywający nagrał różne ujęcia z wejścia do lasu oraz rzeczy, które tam się działy. Informatyk kryminalny zgrał nagrania z kamer, po czym wszystkie nagrania połączył ze sobą. Podczas spotkania informatyk włączył całe nagranie, po czym poinformował naczelnika o prawdopodobieństwie powrotu człowieka do Angel Pine, który zaczął mordować ludzi. Technik, który uruchomił nagranie, opowiedział o legendzie miasteczka Angel Pine oraz lesie. Oficerowie udali się do lasu wraz ze wsparciem jednostek specjalnych, w tym przypadku antyterrorystów, którzy z oficerami weszli do lasu w celu zatrzymania mordercy. Patrole wraz ze wsparciem jednostek antyterrorystycznych, weszli do lasu i zaczęli szukać prawdopodobnego sprawcy zdarzeń w lesie. Podczas akcji w lesie jednostki zauważyły budynek, który miał poobijane deskami okna i jedne z trzech drzwi. Jednostki antyterrorystyczne przygotowały się do wejścia do opuszczonego budynku. Oficerowie obejrzeli cały budynek, po czym poinformowali o braku osób na zewnątrz budynku. Jednostki antyterrorystyczne weszły do budynku. Niestety nie było nikogo w budynku. Podczas dalszego obserwowania terenu oraz obszaru lasu oficerowie zauważyli kolejne osoby, które zaczęły zbierać grzyby. Nagle ktoś zaatakował parę zbieraczów grzybów, po czym zaczął strzelać do nich i dźgać nożem. Jednostki antyterrorystyczne wraz ze wsparciem podbiegli do napastnika, po czym byli gotowi do otwarcia ognia w stronę napastnika. Nagle napastnik zaczął strzelać w stronę oficerów. W jednej chwili jednostki antyterrorystyczne zaczęły strzelać w powietrze, jednak napastnik nadal strzelał w stronę oficerów. Po czterech ostrzeżeniach antyterroryści oddali strzały w ramię oraz w lewą nogę napastnika. Po oddaniu strzałów strzelec upadł na ziemie, po czym jednostki specjalne, zakuły i przeszukały delikwenta, po czym wezwali jednostkę ratowniczą w celu opatrzenia rannego. Podejrzany okazał się mieszkańcem miasteczka, który leczył się w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym. Jednostki ratownicze zdecydowały się na przewiezienie rannego na szpitalny oddział ratunkowy, w celu wykonaniu badań. Po badaniach i obserwacji napastnik trafił do aresztu. Po 2 tygodniach mieszkaniec miasteczka Angel Pine stanął przed sądem, który go nie skazał, jednak został umieszczony w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym, w celu dalszego leczenia schizofrenii pourazowej. Ciała, jak i osoby ranne zostały znalezione w domu, który był sprawdzany przez jednostkę specjalną. Ranni zostali przetransportowani do szpitala, w celu badań. Autoryzował: @MateuszXQ
-
Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
-
Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
-
Witam, z tej strony Reporter Patryk99 z Redakcji 4Life News. Dzisiaj przygotowałem dla was skróty z kilku akcji RP. 19.06.2021 w godzinach popołudniowych do dyspozytorni przyszło zgłoszenie o samobójcy przy spawnie na Downtown. Dyspozytor wysłał na miejsce zdarzenia GBA oraz drabinę. Zgłoszenie okazało się prawdziwym, po czym strażacy zabezpieczyli miejsce zdarzenia, rozłożyli skokochron oraz rozstawili drabinę w celu negocjacji z prawdopodobnym skoczkiem. Po negocjacjach mężczyzna zszedł na ziemie, jednak strażacy oraz medycy musieli się zająć skoczkiem. Po ściągnięciu mężczyzny z dachu skoczek został przewieziony na SOR w celu obserwacji oraz dalszej diagnostyki. Tego samego dnia kilka godzin później na autostradzie w okolicach Las Venturas mężczyzna kierujący pojazdem Stratum wpadł w poślizg, po czym uderzył w pobliski most, kierujący stracił przytomność. Przejeżdżający obok zdarzenia kierowca wezwał jednostki ratownicze. Po około 5 minutach jednostki ratownicze przyjechały na miejsce zdarzenia i zaczęli zabezpieczać miejsce akcji i pomagać rannemu. Niestety ranny mężczyzna utknął w pojeździe, przez co strażacy musieli wykorzystać ciężką hydraulikę w celu wydostania kierującego pojazdu. Po około 17 minutach ranny został wyciągnięty z pojazdu, następnie został przekazany w ręce Zespołu Ratownictwa Medycznego, który go zbadał i przetransportował na SOR, w celu dalszej diagnostyki oraz możliwych zabiegów chirurgicznych. Tego samego dnia w godzinach wieczornych doszło do zdarzenia masowego pojazdów osobowych i terenowych. Na miejsce zdarzenie zostały wysłane 3 jednostki gaśnicze, jednak po przyjeździe na miejsce zdarzenia strażacy zdecydowali się o wezwanie dodatkowych sił i środków. Po kilkunastu minutach dojechały dodatkowe jednostki, które zaczęły działania ratownicze. Ze względu na liczbę osób rannych strażacy rozłożyli szpital polowy i wezwali dodatkowe jednostki SAMD, jednak jednostek było za mało, więc na miejsce przyjechała Specjalistyczna Grupa Medyczna, która zaczęła pomagać ratownikom. Podczas wyciągania rannych z pojazdów strażacy zauważyli, że w jednym z pojazdów jest podejrzany pakunek, który okazał się kartonem pełnym substancji odurzających. Na miejscu zdarzenia został uruchomiony system Triage, który pomógł w segregacji medycznej rannych. Wszyscy ranni trawili na SOR, a ich pojazdy zostały odholowane do pobliskich mechaników. Utrudnienia trwały około 120 minut. Przy plaży w Los Santos doszło do sporego pożaru nieużytków. Dyspozytor numeru 112 wysłał tam GCBA, po dojechaniu na miejsce wezwanie okazało się prawdziwe.. Strażacy poinformowali dyspozytornię o rozpoczęciu działań ratowniczo-gaśniczych. Strażacy zabezpieczyli miejsce zdarzenia, po czym zaczęli gasić pożar. Po kilkunastu minutach pożar został zgaszony, a strażacy zaczęli dogaszanie. Po około 30 minutach pożar został ugaszony i jednostka wróciła do koszar. Autoryzował: @xWolfQ
-
Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
-
Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
-
Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
-
4Life News - Plebiscyt Miesiąca Wrzesień 2021
Patryk99 odpowiedział(a) na MateuszXQ temat w Archiwum Plebiscytów
Wzór: 1. Najlepszy Support: Nominowani: @TheNaturat. @xWolfQ 2. Najlepszy Moderator: @Lajk* @Wonder. 3. Najlepszy Administrator: Nominowani: @Broszko @KavKa* 4. Najlepszy Starszy Administrator: Nominowani: @Bilu. @Avenged @L4MP3K.dff 5. Najlepszy Administrator RCON: Nominowani: @japkooo. @ZbyK.gg @DreeY 6. Eventowiec miesiąca: Nominowani: @abi 7. Najlepsza Frakcja: Nominowani: - 8. Najlepszy pracownik Frakcji: Nominowani: @Hezaks @Daroo* 9. Najlepszy Biznes: Nominowani: Redakcja 4Life News. 10. Najlepszy prezenter: Nominowani: @Limitowany* 11. Najlepszy Redaktor: Nominowani: @kunaj @MateuszXQ 12. Najlepszy Pracownik Biznesu: Nominowani: - 13. Najlepszy Lider: Nominowani: - 14. Najlepsza Organizacja: Nominowani: Shady Paradise 15. Najbardziej pomocny gracz serwera: Nominowani: - 16. Największy No-life Serwera: Nominowani: - 17. Najbogatszy Gracz: @SmutnyAdas 18. Najlepszy rozmówca na chacie globalnym (/g): @ZbyK.gg 19. Najlepsza aktualizacja na serwerze: Nowa baza SARA 20. Najlepsza praca na serwerze: kurierka -
Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło