Skocz do zawartości

Patryk99

Support
  • Postów

    456
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1
  • Typ konta

    Premium +

Treść opublikowana przez Patryk99

  1. Wzór: 1. Najlepszy Support: @VeraX @Polixon 2. Najlepszy Moderator: @Verago. @Sheeker 3. Najlepszy Administrator: Nominowani: @Lisa_ @Broszko 4. Najlepszy Starszy Administrator: Nominowani: @Princessa* @Kubula 5. Najlepszy Administrator RCON: Nominowani: @japkooo. 6. Eventowiec miesiąca: Nominowani: @VeraX 7. Najlepsza Frakcja: Nominowani: SAFD 8. Najlepszy pracownik Frakcji: Nominowani: - 9. Najlepszy Biznes: Nominowani: Redakcja 4Life News 10. Najlepszy prezenter: Nominowani: @vvke*gcbw 11. Najlepszy Redaktor: Nominowani: @Shadooweczek @Demianeg 12. Najlepszy Pracownik Biznesu: Nominowani: @Mati2K.zip 13. Najlepszy Lider: Nominowani: @HaaQu* @Grzengol 14. Najlepsza Organizacja:  Nominowani: Drift NightMare 15. Najbardziej pomocny gracz serwera: Nominowani: 16. Największy No-life Serwera: Nominowani: @Mlonskyy @MateuszXQ 17. Najbogatszy Gracz: @Mai 18. Najlepszy rozmówca na chacie globalnym (/g): @Lisa_ @VeraX 19. Najlepsza aktualizacja na serwerze: torby R1 20. Najlepsza praca na serwerze: Kopalnia
  2. Witam Was drodzy czytelnicy, dzisiaj przedstawię Wam materiał na temat włamania do muzeum zjawisk nadprzyrodzonych. 21 Marca koło godziny 1:42 w nocy do muzeum zjawisk nadprzyrodzonych w Los Santos dochodzi do włamania. Włamywacze specjalistycznie wyłączyli alarm oraz uśpili ochronę za pomocą chloroformu w sprayu. Po uśpieniu i wyłączeniu alarmu przestępcy rozpoczęli kradzież zjawisk nadprzyrodzonych, przez co zwołali na siebie nieziemskie zło. Po obrabowaniu i ucieczce z miejsca kradzieży przestępcy udali się do swojej kryjówki, gdzie będą trzymać łup. Nad ranem uśpiony ochroniarz ocucił się i rozpoczął poranny obchód po muzeum, podczas którego zauważył, że doszło do kradzieży. Wystraszony mężczyzna, kolejno sięgnął telefon, po czym wykonał telefon na policję i poinformował właścicieli miejsca publicznego. Przerażeni właściciele oraz oficerowie z policji dotarli na miejsce, kolejno rozpoczęli zabezpieczanie śladów na miejscu zdarzenia. Gdy detektywi zaczęli wykonywać zdjęcia miejsca zdarzenia, doszło do prawdopodobnego zjawiska nadprzyrodzonego, który zamknął rolety, a światło zaczęło migać. Po niecałych 2 minutach od pierwszego zjawiska paranormalnego ochroniarz Antun Papcik zginął przez poderżnięcie gardła. Przerażone osoby wewnątrz miejsca paranormalnego, zdecydowali się, że wyjdą z budynku i udadzą się do biblioteki pod sosną, w celu dowiedzenia się o demonach, które były w ich mieście. Detektywi zaznaczyli budynek za pomocą taśmy policyjnej oraz nakleili przylepkę, że jest tam wstęp wzbroniony. Po zabezpieczeniu muzeum, detektywi wraz z właścicielami udali się do biblioteki, gdzie zaczęli rozmawiać z zaprzyjaźnioną dla nich bibliotekarką, która zaczęła opowiadać im o demonach w San Andreas. Bibliotekarka po opowiedzeniu o wszystkich demonach wykonała telefon do Grupy Potwór, która kilkanaście lat temu schwytała najpotężniejszego demona w Financial Tower. Telefon od Pani bibliotekarki odebrał Bill, który od razu rozpoznał po głosie kobietę, która im kilka lat temu pomogła przezwyciężyć zło ducha. Po 15-minutowej rozmowie Billa z Panią Bibliotekarką młodzieniec przekazał swoim znajomym, że mają kolejną sprawę do rozwiązania. Bill, Aro, Marien, Amander i Michal udali się do San Andreas, do Los Santos, gdzie doszło do owej kradzieży. Po niecałych 4 godzinach Grupa Potwór była już w San Andreas, gdzie na lotnisku czekał już na nich transport do biblioteki. Po dotarciu do biblioteki detektywi paranormalni chcieli poznać całą historię ze zdarzenia. Przerażeni nastolatkowie udali się do zaprzyjaźnionych funkcjonariuszy z policji, którzy pomogli wykonać ewakuację mieszkańców z Los Santos. Po 23 godzinach 90% mieszkańców Los Santos opuścili swoje miejsce zamieszkania, kolejno Grupa Potwór szukała miejsca, gdzie mogą być ukryte skradzione nawiedzone rzeczy. Niestety przyjaciele nie znaleźli takiego miejsca w Los Santos, przez co musieli odnaleźć w mniejszych miastach owego miejsca. Detektywi wraz z egzorcystą i księdzem udali się do Palomino Creek, Angel Pine, Dillmore i Fort Carson, gdzie szukali budynku, które zostało kryjówką bandytów. W tym samym czasie bandyci zaczęli bawić się nawiedzonymi rzeczami, przez co wypuścili na zewnątrz kolejne demony, z czego jeden z nich ich samych nawiedził. Nawiedzony bandyta, który nazywał, się Pablo Tawajor z nieznanych przyczyn chwycił za piłę spalinową i udał się na ulice San Andreas. Po wyjściu od razu zaatakował pizzerie Pana Mapelskiego, gdzie za pomocą piły zabił ponad 30 klientów, którzy spożywali posiłek. Po zamordowaniu klientów Tawajor cały zakrwawiony wyszedł z restauracji, kolejno nagle upadł, po czym obudził się i nic nie pamiętał. Na miejsce morderstwa przyjechała zaalarmowana przez sąsiadów policja, która rozpoczęła zabezpieczanie śladów oraz zatrzymali Pablo Tawajora, który trzymał odpaloną piłę spalinową. Nieświadomy Pablo zaczął rozmawiać z detektywami, którzy pytali go, dlaczego i po co to zrobił?, jednak na to pytanie mówił, że nic nie pamięta. W tym samym czasie z kryjówki wyszedł jego wspólnik Areola Wasalewara z maczetą i glockiem-17. Wspólnik Pabla miał na sobie zakrwawioną i białą maskę, po czym ten kierował się w kierunku radiowozów. Detektywi od razu otworzyli drzwi i zaczęli strzelać w jego kierunku, jednak żaden pocisk go nie dotknął. Nagle Areol podbiegł do Officerów i wbił każdemu po kolei maczetę w szyje, po czym dźgał ich po klatce piersiowej. Pablo został przez Wasalewara wyciągnięty z pojazdu, po czym połączyli się duszami. Wystraszeni mieszkańcy rzucali w stronę nawiedzonych noże, skalpele i wiele innych niebezpiecznych rzeczy. Nagle dwóch włamywaczy stanęło na środku drogi, po czym przeszli przemianę w dwie nadprzyrodzone postacie, które zaatakowali niewinnych mieszkańców Montgomery. Na szczęście kilku mieszkańców tamtej wioski, uciekło do schronu w piwnicy budynku. Gdy słońce zaczęło świecić, Pablo z Areolą uciekli do swojej kryjówki, tuż za restauracją. Mieszkańcy udali się do egzorcysty i opowiedzieli mu o zjawisku w Montgomery. Po zakończonej rozmowie mieszkańców Montgomery z Egzorcystą Jai Pawada, czyli egzorcysta napisał SMS-a do Grupy Potwór i chciał się jak najszybciej spotkać nieopodal nawiedzonego miasta. Bill, Aro, Marien, Amander i Michal od razu udali się w umówione miejsce z Pawadą, gdzie czekali na niego. Po 7 minutach czekania Jai przyjechał i zaprosił ich do swojego van-a, gdzie ukazał im nagrane zjawiska nadprzyrodzone. Bill po ujrzeniu ich od razu wiedział z kim, mają do czynienia i jeśli ten demon połączy się z drugą nawiedzoną osobą, będzie im ciężko wykonać, jakiekolwiek egzorcyzmy. Po ujrzeniu przemiany ludzi w demony Michal od razu wiedział, że mają do czynienia z tak zwanym ,,SAMCEM ALFA”, który zamienia się w wilkołaka, jednak jeśli połączy swoje siły z innym nadprzyrodzonym stworzeniem, zamienia się w nieludzką postać, którą nawet ciężko opisać. Grupa Potwór po przejrzeniu wszystkich nagrań i zdjęć wjechali do miasta, kolejno wezwali na miejsce wsparcie policji i księdza, po czym poszli do kryjówki nawiedzonych. Po wejściu ze wsparciem policji do wnętrza budynku, gdzie zauważyli leżących na ziemi, śpiących sprawców kradzieży na muzeum. Po przebudzeniu Pablo i Areol były w szoku, że ktoś ich schwytał i wiedzieli, gdzie mają swoją kryjówkę. Na miejscu zjawili się właściciele muzeum nadprzyrodzonego, który zaczęli szukać nawiedzonych, demonicznych skrytek. W budynku znaleźli laleczkę, która była nawiedzona demonem Annabel, puchar nawiedzony demonem Wiedźmy, wóz strażacki nawiedzony demonem wampira i wiele innych. Z budynku rzeczy zostały odpowiednio zabezpieczone, dodatkowo w pojeździe skropione wodą święconą. Pablo z Areolem zostali zakuci i odwiezieni do instytutu, gdzie odbędzie się ich obserwacja, jeśli dojdzie do przemiany, zostaną uruchomione egzorcyzmy. Kryjówka bandytów została oczyszczona, a wszelkie paranormalne istoty wygnane. Pablo wraz z Areolem zostali odwiezieni do instytutu, gdzie czekali na ich Grupa Potwór. Po niespełna godzinie w instytucie znaleźli się włamywacze, którzy zostali umieszczeni w dwóch, osobnych boksach, gdzie byli ciągle obserwowani. Przed nocą nic się nie działo, jednak gdy słońce zaszło, a wstał, księżyc rozpoczęły się pierwsze zjawiska nadprzyrodzone, oczy Areloa zamieniły się w kolor żółty i zaczęły świecić. Nagle Wasalewara zaczął lewitować, a nagle krzyknął tak mocno, że doszło do próby rozbicia szyby, jednak ta zamieniła się w pajęczynę. Pablo zaczął lewitować, jednak nagle obydwoje zaczęli proces przemiany. Krzyże znajdujące się, wewnątrz boksów, zmieniły swoje położenie, kolejno te wpadły w szybę, która pękła i zamieniła się w mały mak. Po rozbiciu szyby, Areol Wasalewara mógł wyjść z miejsca obserwacji, jednak Amander zaczął mówić słowa z biblii, a demon nie mógł wyjść. Cała przemiana trwała do wschodu słońca, gdy Areol i Pablo ujrzeli światło słoneczne, zaczęła się przemiana w ludzi, jednak po owej przemianie ich organizmy musiały wypoczywać ponad 4 godziny. Gdy minęły 4 godziny, mężczyźni ocucili się, jednak niczego nie pamiętali. Grupa Potwór chciała dowiedzieć się, jakie to demony albo jeden demon, jednak Wikipedia nic nie wskazała. W celu dowiedzenia się o kogo chodzi, Bill, Aro, Marien, Amander i Michal udali się do Biblioteki ,,Pod Sosną”, gdzie pracowała ich zaprzyjaźniona bibliotekarka, która pomogła im w kilku sprawach. Bibliotekarka podała im księgę, gdzie były najgorsze demony w San Andreas. Podczas czytania księgi, Bill natrafił na nazwę demona ,,Iledamekarisa”, który zgadzał się z opisem nawiedzonych, jednak drugi okazał się nieznanym dla nich stworzeniem. Grupa Potwór zabrała księgi demoniczne, po czym udała się do miejsca, gdzie była przeprowadzona obserwacja Pabla i Areola. Po dotarciu Grupa Potwór zabrała Areola do pomieszczenia, gdzie będą przeprowadzone egzorcyzmy. Po przeniesieniu nawiedzonego do pomieszczenia przyjaciele czekali aż będzie widać księżyc i będą czekali na przemianę Pabla. Po nie całych 30 minutach doszło do przemiany w demona, wtedy przyjaciele założyli krzyże na siebie i weszli do pomieszczenia, gdzie będą z demonem rozmawiali. Gdy weszli, do pomieszczenia demon zastygł w bezruchu, kolejno ochrona wzięła go i posadzili go w krześle, gdzie zapięli go pasami bezpieczeństwa. Gdy opętany był już zapięty, Bill zaczął czytać słowa z Biblii, gdzie demon nagle krzyknął, jednak wtedy Grupa Potwór zaczęła czytać głośniej i szybciej słowa z księgi, po czym demon dawał wrażenie, jakby zasłabł, jednak po chwili ocucił się i zaczął lewitować, krzesło zaczęło latać do góry nogami i nagle spadło, kolejno demon uwolnił się, jednak Amander ochlapał ją odrobiną wody święconej, kolejno ten zaczął mocno krzyczeć. Ostatnie słowa nic na nim nie zrobiły, jednak do pomieszczenia weszła, jego ukochana Vanessa, która zaczęła mówić mu wspomnienia, wtedy on zaczął rozpaczliwie płakać. Po 20 minutach wspomnień Pablo był mocniejszy niż osoba w nim, przez co demon został wygnany i ukrył się w pozłacanym pucharze. Po zakończonych egzorcyzmach Pablo zaczął wymiotować krwią oraz nią pluć, jednak Grupa Potwór czuła, że jeden z demonów opuścił ciało i duszę Pabla. W tym samym czasie, gdy Pablo był zabierany do szpitala, Areol rozbił ponownie szybę, po czym chwycił za kawałek szkła i przyłożył do żyły, po czym krzyczał demoniczne teksty i rysował kawałkiem szkła okrąg, a w nim gwiazdę. Po narysowaniu obiekt zaczął świecić, a na miejsce zawołana była Grupa Potwór, która zauważyła owo zjawisko. Na szczęście na miejscu zjawił się egzorcysta, który po ujrzeniu na własne oczy, tego zjawiska, rozpoczął specjalne egzorcyzmy, ponieważ Watykan powiedział, że jest to najgroźniejszy demon w całym San Andreas i zniszczyć mogą go tylko najgorsze egzorcyzmy. Podczas siedzenia w okręgu, zaczął on mocniej świecić, po to, żeby uwolnić inne najgorsze demony na ziemię. Egzorcysta zaczął wymawiać najgorsze słowa, po czym okręg zaczął się palić na kolor zielony, a z niego zaczęły wychodzić nadprzyrodzone zjawiska. Grupa Potwór poprosiła Egzorcystę o księgę, następnie wrzucili ją w stronę okręgu, następnie Wasalewara chwycił za nią i zaczął coś pisać, jednak jego oczy zmieniły na kolor biały, po czym owa księga została im rzucona. Aro, chwycił za nią, po czym zaczął czytać na głos, nawiedzony napisał tam swoje imię, a brzmi ono ,,Valeksyz”. Dzięki zdobytej nazwie demona, Grupa Potwór zdecydowała się, że ponowi egzorcyzmy w boksie mężczyzny. Tak jak zdecydowali, tak zrobili, ponownie wykonali egzorcyzmy, podczas których narysowany obiekt przestał się palić i nie świecił, jednak Areol nadal miał demoniczne oczy. Po czterech godzinach egzorcyzmów, Areol zasłabł, a jego oczy nie były już demoniczne, jednak musieli zabrać wszystko z sali, gdyż w czymś musiał ukryć się demon. Po zabraniu wszystkich rzeczy, Areol został umieszczony w innym boksie, w celu przejścia kolejnej obserwacji. Po wypisaniu ze szpitala Pablo, również trafił na dalszą obserwację. Po przebyciu dwutygodniowej obserwacji, Pablo Tawajor został wypuszczony, jednak jego wspólnik Aerol został umieszczony w instytucie, gdzie są trzymane osoby, zwierzęta lub rzeczy paranormalne. Podczas obserwacji, Aerol doznał 14 przemian, co wskazało, że demon zamieszkał w nim na wieki. Pablo Tawajor został przesłuchany przez sąd, który uznał, że nie wiedział, co robi, przez nawiedzenie. Aerol Wasalewara nie został przesłuchany, przez organy ścigania, jednak specjaliści, wydali oświadczenie, że jest nawiedzony i nie myśli racjonalnie. Pytanie brzmi, co zamordowało ochroniarza, Aerol czy ktoś inny. Muzeum Zjawisk Nadprzyrodzonych zostało usunięte, a nawiedzone rzeczy przywiezione do domu Grupy Potwór, gdzie zostały one odpowiednio umieszczone i ochrzczone przez kościół.
  3. 05.07.2022 Redaktor Specjalista @TomseeS powraca z urlopu.
  4. Model: Banshee ID: 72044 Pojemność silnika: 2.2 Przebieg pojazdu: 29383 Dodatki: atrapa nitro (1010), stereo, felgi (1079), moduł UP1, moduł UP2, moduł UP3, moduł UP4, tablica rejestracyjna (SF 72044), niestandardowe lampy (███), podświetlenie licznika (███), ogranicznik prędkości, wykrywacz fotoradarów, radio CB, moduł nitro, moduł ABS, przyciemnienie szyb (20%) Cena: Offki Coś od siebie: Fajna furka, bez nitra leci 240 z nitrem 290km/h, ładnie wygląda. Brakuje baku i hydrauliki bodajże. SS’y: https://imgur.com/a/RSBBBas
  5. Dobry Wieczór 4Life, szukam kilka osób do grania w dzień/noc w Phasmophobie. Jeśli znalazła by się taka osoba, można pisać na forum w wiadomości. 

  6. Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
  7. Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
  8. Fajna ofka, ale dalej
  9. Patryk99

    Cheetah na herbatach!

    Model: Cheetah ID: 85506 Pojemność silnika: 2.0 Przebieg pojazdu: 532km Dodatki: fele, lampy/licznik, wydech, FUP, ABS, CB radio Cena: Offki Coś od siebie: Fajna furka jedzie szybko i dobrze się trzyma drogi. SS’y: .https://imgur.com/a/0uiPqjs
  10. Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
  11. Rekrutacja do Drift Nightmare ruszyła zapraszamy!

  12. Witam Was drodzy czytelni. Dzisiaj przedstawię Wam materiał o pewnym mężczyźnie, któremu w pewnej chwili życie znikło. Prolog: 35-letni Miłosz Karłowski podczas spaceru zostaje zaatakowany przez nieznanego sprawcę, który uderzył mężczyznę tępym narzędziem w tył głowy, następnie oddał trzy strzały w stronę klatki piersiowej. Po zabójstwie sprawca uciekł z miejsca zdarzenia. Naczelnik Piotr Szwar do sprawy przydzielił Aspiranta Sztabowego Arkadiusza Korosłego oraz Młodszego Aspiranta Mariusza Warkawskiego. Detektywi wsiedli do nieoznakowanego radiowozu, po czym udali się na miejsce odnalezienia ciała. Po sześciu minutach Korosły i Warkawski byli na miejscu, kolejno udali się do Patolog Sądowej Danuty Wos, która kończyła oględziny ciała. Danuta poinformowała detektywów, że denat zmarł prawdopodobnie na skutek uszkodzenia serca, jednak musi to potwierdzić sekcja zwłok. Technik Kryminalistyki Jacek Kowalski na miejscu zabezpieczył łuski od broni palnej, krew oraz kilka odcisków palców. Detektywi sprawdzili okolicę miejsca zdarzenia w celu odnalezienia kamer, jednak owych nie znaleźli. Patolog wraz z Technikiem wrócili do siebie, kolejno rozpoczęli dokładną analizę śladów. Detektywi po rozmowie ze swoimi przyjaciółmi wrócili na bazę, następnie udali się do Piotra i przekazali mu dotychczasowe ustalenia. Podczas konwersacji z Naczelnikiem do agentów zadzwoniła Danuta Wos, gdyż sprawdziła dane osobowe denata, okazało się, że to Miłosz Karłowski lat 35, następno podała im adres denata. Detektywi udali się z Jackiem Kowalskim do miejsca, gdzie zamieszkał denat, po czym weszli do domu, niestety ktoś włamał się do budynku, gdzie zamieszkiwał Karłowski. Podczas sprawdzania budynku, wydział kryminalny odnalazł w łazience na 1 piętrze zmasakrowane ciało kobiety. Arek z Markiem wezwali na miejsce Danutę, w celu zabezpieczenia ciała. Przed przyjazdem Patolog, Jacek rozpoczął zabezpieczanie śladów. Na miejsce zdarzenia przyjechał Piotr po to, żeby, zobaczyć jak idzie zabezpieczanie śladów. Na szczęście w budynku i na zewnątrz były schowane ukryte kamery, które mogły nagrać, jak doszło do morderstwa. Na miejsce odnalezienia drugiego ciała została wezwana Informatyk Policyjna Żaneta Kuńska, która przyjechała po 6 minutach, kolejno zaczęła przeszukiwać dysków lub laptopów. Na szczęście Kuńska odnalazła kilka kamer oraz laptop, w którym były ukryte nagrania. Po odnalezieniu kamer Danuta Wos zawołała Mariusza i Arkadiusza do siebie, ponieważ przy ciele znalazła kartkę, na której był napis ,,To dopiero początek, będzie ich więcej”. Kowalski zebrał z kartki odciski palców, które zabezpieczył i schował kartkę do worka strunowego. Żaneta zawołała śledczych, ponieważ złamała hasła w laptopie i ma dostęp do zapisanych nagrań, które wskazały, że do budynku włamała się trójka zamaskowanych i uzbrojonych gangsterów, którzy podjechali ciemnym pojazdem. Patolog Sądowa zeszła do śledczych, po czym powiedziała, że denatka zmarła na skutek oddanych 6 strzałów, które uszkodziły tętnice i ważne narządy wewnętrzne, dodatkowo kobieta została, skopana co mogło również spowodować inne uszkodzenia wewnętrzne, jednak musiała to potwierdzić dokładna sekcja zwłok. Detektywi po obejrzeniu nagrań z ukrytych kamer wrócili na bazę, gdzie czekała na nich sekcja zwłok Miłosza Karłowskiego. Po 30 minutach detektywi byli na bazie, następno wrócili do swojego pomieszczenia, gdzie czekała na nich sekcja zwłok oraz wyniki analizy śladów. Korosły i Warkawski rozpoczęli analizę sekcję zwłok, która wykazała, że mężczyzna zmarł na skutek uszkodzenia serca. Po sprawdzeniu wyników analizy śladów detektywi dowiedzieli się, że na ubiorze denata były odciski palców nijakiego Grzegorza Chojnego pseudonim Chojny, który był karany za rozboje i morderstwa. Informatyk Kuńska rozpoczęła namierzanie telefonu Chojnego oraz były obserwowane karty kredytowe Grzegorza. Podczas namierzania telefonu denata, Danuta Wos przynosi dokładną sekcję zwłok denatki, która okazała się Irminą Kłos pseudonim Ostra, która miała romans z Karłowskim. Kobieta zmarła na skutek uszkodzenia tętnic szyjnych, sercowych oraz podczas zdarzenia doszło do pęknięcia krwiaka, który wylał się do mózgu. Po przeanalizowaniu sekcji zwłok, Arek z Mariuszem poszli do Jacka, który miał coś dla nich. Gdy przyszli Jacek powiedział, że na kilku rzeczach znalazł odciski palców Chojnego, Mawskiego oraz Maczugi. Zszokowani detektywi poprosili Jacka o przezwiskach na papierze, gdyż chcą wrzucić owe ksywy do policyjnego bębna. Technik zapisał ksywy na papierze, po czym podał je Karłowskiemu, który udał się do Żanety i je podał. Kuńska pokazała podejrzanych, którzy mogli wykonać morderstwa i włamać się do domu denatów. Wydział Kryminalny zdecydował się na wykonanie akcji, wysłali SMS-y do podejrzanych i ustalili jedno miejsce, gdzie mają się spotkać. Na miejsce, gdzie ma, się odbyć spotkanie przestępców zostały wysłane jednostki taktyczne, które mają się ustawić oraz oczekiwać na przyjazd Wydziału Kryminalnego. Po niecałych 30 minutach od kąd ,czarni”, byli na miejscu dojechali śledczy, którzy czekali na przyjazd gangsterów, którzy są podejrzani o podwójne morderstwo ze szczególnym okrucieństwem. Pod koniec obserwacji na miejsce przyjechały trzy szare van-y, z których wyszli uzbrojeni i zamaskowani bandyci ze swoją obstawą. Gdy wszyscy byli na zewnątrz jednostki śledcze zdecydowali się na wykonanie najazdu na Zorganizowaną Grupę Przestępczą. Podczas wykonania najazdu, bandyci wsiedli do pojazdów i rozpoczęli uciekać, w tamtej chwili zaczął się pościg za podejrzanymi. Do ścigania gangsterów dołączyły się jednostki nieoznakowane, natomiast ,,czarni” pojechali inną drogą i szykowali się na zajechanie drogi gangsterom. Po 5 minutach funkcjonariusze jednostek taktycznych zajechali drogę gangsterom, kolejno podeszli do pojazdów i wyciągnęli z nich pasażerów oraz kierowców. Na miejsce zatrzymania zostały wezwane jednostki transportowe, w celu przetransportowania członków Zorganizowanej Grupy Przestępczej do Aresztu w Dillmore, gdzie oczekiwali na przesłuchanie oraz rozmowę z prokuratorem. Wewnątrz pojazdów byli Grzegorz Chojny, Euzebiusz Mawskiewski, Tymoteusz Maczuga, którzy przyznali się do podwójnego morderstwa oraz włamania. Grzegorz Chojny za podwójne morderstwo ze szczególnym okrucieństwem, nielegalne posiadanie broni, udział w Zorganizowanej Grupie Przestępczej, rozbój został skazany na dożywotnie pozbawienie wolności. Euzebiusz Mawskiewski za współudział w morderstwach, rozbój, nielegalne posiadanie broni został skazany na 8 lat pozbawienia wolności, sąd wziął pod uwagę współpracę gangstera, Tymoteusz Maczuga za współudział w morderstwach, nielegalne posiadanie broni, rozbój, nielegalne posiadanie broni został, skazany na 25 lat pozbawienia wolności sąd wziął pod uwagę współpracę delikwenta.
  13. 15.05.2022 Młodszy Redaktor @mitekmilosz odchodzi z biznesu na własne życzenie.
  14. Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
  15. Witam Was drodzy czytelnicy. Dzisiaj przedstawię Wam materiał o schwytaniu najgroźniejszego bandyty w San Andreas. Wydział Kryminalny, Centralne Biuro Śledcze, InterPol wraz ze wsparciem jednostek taktycznych zaczęli wymyślać plan na zatrzymanie najgroźniejszego bandyty w San Andreas. Nazywa się Bartosz Kaserow, pseudonim Kosa. Był on podejrzany o cztery morderstwa, prowadzenie zorganizowanej grupy przestępczej, nielegalne posiadanie broni, brutalne pobicie ze skutkiem śmiertelnym oraz podkładanie ładunków wybuchowych w San Andreas. Za owe zarzuty grozi mu dożywotnie pozbawienie wolności. Miejsca, które zostało wskazane przez informatorów jako jego kryjówkę, było objęte całodobową obserwacją. Podczas obserwacji budynków do jednego podjechał van, z którego wysiadły cztery osoby i odłożyły obok drzwi cztery średniej wielkości pakunki. Następnie odjechali kilka metrów dalej. Po chwili ładunki eksplodowały, wkrótce ponownie podjechał van, po czym uzbrojeni mężczyźni weszli do budynku. Obserwatorzy poinformowała jednostki, które szykowały plan na schwytanie gangstera. Zszokowane udały się pod adres, gdzie doszło do włamania. Detektywi z Wydziału Kryminalnego, Centralnego Biura Śledczego oraz jednostek specjalnych zablokowali ulicę. Detektywi założyli kamizelki kuloodporne, weszli do budynku, gdzie kazali poddać się włamywaczom, jednak oni nie mieli takiego zamiaru. Otworzyli ogień w stronę funkcjonariuszy. Detektywi wraz ze wsparciem antyterrorystów rozpoczęli strzelaninę, przy której wszyscy agresorzy zostali ranni. Zostali wyniesieni, a na zewnątrz opatrzeni. Włamywacze okazali się osobami, które zostały wykupione do zabójstwa Bartosza Kaserowa. Przestępcy poinformowali, że zostali zakupieni przez nijakiego Artosa, który wynajął ich w DarkNecie. Technik od cyberprzestępczości zaczął sprawdzać osoby o pseudonimie Artos. Na szczęście wyskoczył jedynie Artur Artos Artkowski, który był poszukiwany listem gończym. Telefon podejrzanego Artosa był włączony, co pozwoliło na szybsze namierzenie go. Urządzenie zostało namierzone w okolicy Regionalnego Zakładu Karnego w Dillmore, gdzie zostały wysłane oddziały, które miały na zadanie zatrzymać zleceniodawcę morderstwa. Wysłane jednostki zauważyły pojazd, którym może poruszać się podejrzany Artkowski. Funkcjonariusze wykonali zatrzymanie wysokiego ryzyka, przy czym zatrzymali Artura Artosa Artkowskiego. Przyznał się on do zlecenia morderstwa. Został odwieziony do Tymczasowego Zakładu Karnego, gdzie oczekiwał na przesłuchanie. Jednostki specjalne wraz ze wsparciem innych jednostek wykonali, w tym samym czasie najazd na kryjówki. Zatrzymali dilerów oraz innych członków gangu Kosy. Członkowie zorganizowanej grupy przestępczej, którą prowadził, Kosa zaczęli ,,sypać” na swojego szefa i podali jego lokalizację. Gangster chował się w leśniczówce przy szczycie Mount Chilliad nieopodal Angel Pine. Detektywi wysłali tam nieoznakowaną jednostkę, która puściła w okolice chatki drona. Nagrał on, że znajdują się tam pojazdy, a wewnątrz było widać około sześciu osób. Jedną z nich był Kosa. Jednostki taktyczne z CBŚ, Wydziałem Kryminalnym oraz Interpolem udali się w okolicę szczytu. O ustalonej godzinie detektywi wraz ze wsparciem jednostek taktycznych z ziemi i powietrza wykonali nalot na kryjówkę Bartosza Kaserow, pseudonim Kosa. Cała akcja przebiegła sprawnie i po myśli śledczych. Wewnątrz leśniczówki detektywi złapali kose, jego chemików oraz dwóch dilerów. Po zakończonym nalocie do bazy przyjechał technik kryminalistyki Jan Kowalski, który miał zabezpieczyć ewentualne ślady w budynku oraz pojazdach. Dzięki nalotom na pierwsze kryjówki gangstera śledczy schwytali większą część ludzi kosy. Bartosz pseudonim Kosa Kaserow za prowadzenie zorganizowanej grupy przestępczej, nielegalne posiadanie broni, poczwórne morderstwo, podkładanie ładunków wybuchowych oraz próbę morderstwa został skazany na dożywotnie pozbawienie wolności. Dilerzy z grupy kosy za nielegalne posiadanie narkotyków, handel narkotykami zostali skazani przez sąd na karę ośmiu lat pozbawienia wolności. Chemicy za nielegalną produkcję narkotyków oraz wprowadzanie ich do obiegu zostali skazani przez sąd na karę sześciu lat pozbawienia wolności. Inni członkowie za udział w zorganizowanej grupie przestępczej, ukrywanie poszukiwanego oraz posiadanie nielegalnej broni zostali skazani na trzy lata pozbawienia wolności. Autoryzował: @kunaj
  16. Witam Was drodzy czytelnicy. Dzisiaj przedstawię Wam sytuację, przez którą mogło dojść do katastrofy w San Andreas. Zapraszam Serdecznie do przeczytania owego materiału. 21 Marca 1859 rok firma 4ATM w swojej bazie, która znajdowała się na śródmieściu Los Santos, rozpoczęli tworzenie ładunku, który ma zostać przetransportowany największym samolotem, który nosi nazwę Atewasek. Projekt ładunku wymyślił niejaki Albert Aterek, a pomogli mu Adam Soldera i Arek Parek. Budową ładunku zajęli się pracownicy 4ATM, a pilnowali ich twórcy projektu. Po stworzeniu dokładnego planu budowy oraz jego zatwierdzeniu, założyciele firmy musieli wynająć odpowiednio duży hangar, w którym ma powstać ładunek. Po kilku tygodniach 4ATM odnalazła w Las Venturas na dzielnicy Redsands West odpowiednio duży hangar, jednak musieli go delikatnie zmodyfikować oraz zapisali go do autorstwa właścicieli. Po upływie 4 dni hangar był gotowy, a części, z których ma zostać wybudowany ładunek, zostały dostarczone. Następnego dnia pracownicy firmy rozpoczęli budowę ładunku. Jako początek budowy musieli zbudować podstawę, czyli dół ładunku. Budowlańcy za pomocą dźwigów nanieśli odpowiednie materiały, następnie zostały one połączone. Nazajutrz budowlańcy wykonali środek ładunku oraz zespolili wszystkie końcówki. W ciągu następnych dwóch tygodni ładunek został zakończony, a jego wnętrze uzupełnione odpowiednimi środkami. Pracownicy po wykonaniu swojej pracy dostali sporę wynagrodzenie, które wynosiło 338 tysięcy złotych za samą budowę, jednak za przetransportowanie ładunku mieli dostać 218 tysięcy euro. Kierujący budową Aterek, Soldera oraz Parek dostali informację od szefów, że jutro przyjedzie naczepa, na którą będzie trzeba załadować ładunek, jednak powiedział, że trzeba dorobić komputerek i kilka kabli. Jak właściciele powiedzieli, to tak zrobili, komputerek i kable były gotowe po dwóch i pół godzinach, następnie zostały umieszczone na ładunku. Gdy wszystko było gotowe, jeden ze wszystkich szefów powiedział, że ten ładunek będzie transportowany z ich hangaru do San Fierro, gdzie tam ładunek zostanie za pomocą dźwigów umieszczony na terenie Atewaska. Po kilku godzinach naczepa została dostarczona pod hangar, następnie Soldera dotarł na miejsce budowy TIR-em, który został podpięty do naczepy. Po kilku minutach naczepa została podpięta, a dźwig został uruchomiony. Parek rozpoczął kierowanie dźwigiem, a Aterek mówił mu, jak ma się kierować. Aterek założył na ładunek łańcuch, następnie powiedział Parkowi, że już będzie zahaczać ładunek. Po kilku minutach ładunek został podpięty oraz umieszczony na platformie, następnie zabezpieczyli ładunek za pomocą pasów transportowych oraz łańcuchów. Gdy ładunek został zabezpieczony, Soldera odjechał nim w stronę lotniska w mieście San Fierro, gdzie oczekiwał tam Atewasek. Po pięćdziesięciu minutach transport dotarł na lotnisko, gdzie oczekiwał już samolot oraz dźwig. Soldera ustawił się tyłem do samolotu, następnie podpiął łańcuchy do haka, Atewasek przygotował miejsce na ładunek. Następnie umieścili ładunkek na pokład transportowca. Po godzinie ładunek został umieszczony na pokładzie, następnie piloci zwiększyli ogrzewanie na pokładzie. Po chwilii Atewasek ruszył w stronę pasa startującego. Po 15 minutach pojazd lotniczy wyleciał z San Fierro i zaczął kierować się w stronę lotniska w Las Venturas. Podczas lotu w pewnej chwili doszło do zgaśnięcia lewego silnika, wystraszeni kierowcy próbowali go odpalić, jednak nic to nie dawało. Drugi pilot natychmiast uruchomił awaryjny lewy silnik, który działał. Uspokojeni piloci dalej prowadzili lot, jednak nad Fort Carson doszło do nagłego zapalenia dwóch silników. W tamtej chwili piloci byli pewni, że nie uratują sytuację, jednak nadal próbowali uruchomić awaryjne silniki, jednak nic to nie dawało, transportowiec zaczął spadać ze sporą prędkością. Po 3 minutach transportowiec spadł do miejscowości Fort Carson, przy czym uszkodził kilkanaście budynków oraz stację benzynową. Z transportowca doszło do wycieku paliwa, który podpalił się i spowodował pożar. Pracownicy śmieciarek natychmiast zareagowali i wezwali odpowiednie służby. Po 10 minutach na miejsce zdarzenia lotniczego dotarło 8 zastępów GCBA, cysterna, dwie drabiny, dwa ciężkie pojazdy do Ratownictwa Technicznego, 10 ambulansów, 3 patrole z lekarzami, dwie jednostki policji, ponieważ doszło do wycieku, na miejsce przyjechała Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Chemiczno-Ekologicznego, którzy mieli zatkać studzienki kanalizacyjne oraz pomóc w neutralizacji wycieku. Gdy służby były na miejscu, policja zabezpieczyła miejsce prawdopodobnej katastrofy, następnym ich krokiem było utworzenie objazdów. Po wytworzeniu objazdów strażacy rozpoczęli akcję ratowniczą, na sam początek rozpoczęli gaszenie pożaru za pomocą piany gaśniczej oraz wytworzyli kurtyny wodne. Piana gaśnicza nie gasiła pożaru, przez to do akcji wkroczyła Specjalistyczna Grupa, która natychmiast sprawdziła, z jakiej substancji doszło do wycieku. Po szybkiej analizie specjaliści od chemii poinformowali strażaków, że jest to paliwo oraz nieznana dla nich substancja, jednak muszą gasić nadal pianą, więc akcja gaśnicza trwała nadal. Po równych 3 godzinach pożar został ugaszony, więc strażacy rozpoczęli akcję ratowniczą, musieli wydostać rannych z samolotu, jednak uszkodzenia transportowca były rozległe. Strażacy za pomocą ciężkiego sprzętu dostali się do wnętrza wraku, jednak trójka pilotów była martwa, a jeden pilot nie oddychał. Po czym został ewakuowany z pojazdu natychmiast. Po wydostaniu ledwo żywego pilota strażacy oddali go w ręce Zespołu Ratownictwa Medycznego. Po oddaniu pilota strażacy poszli po denatów, następnie okryli ich czarnym workiem, następnie wezwali lekarza, który miał stwierdzić zgon. Po 20 minutach martwi pilotów przetransportowano koronerami do szpitala, w celu dokładnej sekcji zwłok. W tym samym czasie strażacy próbowali sprawdzić stan ładunku, jednak został on poważnie naruszony i doszło do czarno-czerwonej substancji, następnie chemicy sprawdzili dokładnie ową substancję, jednak musieli ewakuować całe Fort Carson, ponieważ wydostająca się substancja była niebezpieczna. Specjalistyczna Grupa Ratownicza rozpoczęła zalatywanie dziur oraz neutralizację płynu. Po godzinie i pięciu minutach krytycznie uszkodzony ładunek został zalepiony, a płyn zasypany. Na miejsce zdarzenia przyjechał TIR wraz z platformą na ów ładunek i dźwigiem. Po dojeździe ciężarówki strażacy pomogli przepakować ładunek o łącznej wadze prawie 15 ton, następnie TIR odjechał do miejsca, gdzie ładunek ma zostać. Na miejsce katastrofy dojechał wydział kryminalny, który rozpoczął dochodzenie w celu ustalenia przyczyny katastrofy. Na miejsce katastrofy dojechał Rotator, który miał pomóc usunąć skutki katastrofy. Strażacy na miejsce wezwali trzy lawety oversize, które mają zabrać wrak. Po 15 minutach na miejscu dotarły lawety, specjaliści następnie rozpoczęli odcinanie skrzydeł wraku. Po kolejnej godzinie skrzydła były odcięte, następnie zostały wciągnięte na lawetę, które zostały zabrane do właściciela transportowca. Sam samolot bez skrzydeł został zabrany na lawetę za pomocą HDS-ów. Po usunięciu transportowca strażacy sprawdzali uszkodzone budynki. Domy miały uszkodzone ściany, dachy i inne miejsca, które zostały zabezpieczone przez jednostki Road Assistance. Specjaliści od wypadków, pożarów i innych zagrożeń usunęli niebezpieczne rzeczy. Cała akcja strażaków trwała prawie sześć godzin, jednak po odjechaniu wydział kryminalny nadal zabezpieczał ślady. Droga po prawie dziesięciu godzinach była przejezdna. Detektywi oddali ślady do analizy, która wykazała, że ktoś uszkodził prawdopodobnie transportowiec. Śledztwo wykazało, że do zdarzenia przyczynił się nijaki Michał Robak, który jest zastępcą dyrektora firmy transportowej. Michał Robak został zatrzymany, został przesłuchany i przyznał się do spowodowania katastrofy. Robak Michał został zabrany na dołek, następnego dnia został przetransportowany do sądu, gdzie stanął przed sądem, który ukarał go karą 25 lat pozbawienia wolności oraz grzywną 300 tysięcy dla poszkodowanego pilota. Autoryzował: @MateuszXQ
  17. Witam Was drodzy czytelnicy. Dzisiaj przedstawię Wam tragiczną historię prezydenta San Andreas. Prolog: 32-dwu letnia Aleksandra Powalik, żona Bogusza Powalika, czyli Prezydenta San Andreas zostaje potrącona przez nieznanego kierowcę, który ucieka z miejsca wypadku. Piotr Szwar do śledztwa przydzielił Aspiranta Sztabowego Juliana Kolejko oraz Sierżant Aleksandrę Kokulską, po czym przedstawił im pierwsze ustalenia. Detektywi po pierwszych ustaleniach udali się na miejsca potrącenia, gdzie były prowadzone czynności dochodzeniowo-śledcze. Karetka pogotowia zabrała ciężko ranną Aleksandrę Powalik do szpitala, jednak nie wiedzieli, czy kobieta przeżyje. Technik Kryminalistyki Jacek Kowalski na miejscu zdarzenia zabezpieczył ślady opon oraz kilka drobnych części karoserii koloru białego. Jacek poinformował śledczych, że za wiele nie udało mu się zabezpieczyć, jedynie może przypuszczać, że sprawca kierował białym pojazdem. Agenci kazali swojej koleżance Mai Wąsowskiej sprawdzić monitoring, jednak nie odnalazła ona żadnych kamer. Po niecałej godzinie detektywi udali się na komendę, w celu oddania śladów do analizy. W tym samym czasie uciekinier zakreślił zdjęcie żony prezydenta, a zostały tam trzy zdjęcia: dzieci Prezydenta, jak i sam prezydent. Detektywi po dotarciu na bazę dostali informację od szpitala, że Aleksandra Powalik zmarła na bloku operacyjnym na skutek poważnego krwotoku wewnętrznego. Śledczy z Wydziału Kryminalnego mieli teraz do czynienia z morderstwem, a nie potrąceniem. Po telefonie Jacek udał się do swojego pomieszczenia, gdzie rozpoczął analizę zabezpieczonych śladów. W tym samym czasie morderca zaczął obserwować szkołę, gdzie uczęszczają dzieci prezydenta Bogusza Powalika. Gdy zauważył, że rodzeństwo kieruję się w stronę przejścia dla pieszych, zawrócił, kolejno rozpędził się i ze sporą prędkością uderzył w młodocianych, wkrótce później odjechał z miejsca zdarzenia bez udzielania pierwszej pomocy dzieciom. Podczas rozmowy detektywów z Piotrem, wbiegła Maja Wąsowska, która powiedziała, że doszło do kolejnego potrącenia, które okazało się śmiertelne. Detektywi Kolejko i Kokulska udali się na miejsce zdarzenia wraz z Jackiem. Po dotarciu Wydziału Kryminalnego jeden ambulans zabierał potrąconego w stanie krytycznym do Szpitala Specjalistycznego w Las Venturas, w dzielnicy Creek, oprócz ambulansu na miejscu była już Patolog Sądowa Danuta Wos, która zabezpieczyła ciało i rozpoczęła jego oględziny. Technik powiedział, że niezły syf ktoś narobił, ale zabezpieczy wszystkie ślady na miejscu zdarzenia. Patolog zawołała śledczych do siebie, po czym powiedziała im, że denat to nijaki Michał Powalik, ma około 10 lub 11 lat, jednak nie mogła powiedzieć dokładnej przyczyny zgonu. W tym samym czasie morderca wrócił do kryjówki i kolejny raz przekreślił zdjęcia dzieciaków. Technik Kryminalistyki potwierdził, że ktoś spowodował wypadek, takim samym pojazdem, jak potrącił Aleksandrę Powalik. Jacek powiedział, że zbada dokładnie części, jednak raczej nie znajdzie na nich żadnych odcisków palców. Patolog Sądowa zabrała ciało na sekcję zwłok, po czym powiedziała, że jak skończy, to wyśle na komendę wyniki sekcji zwłok. Technik po zabezpieczeniu śladów wrócił jednostką mundurowych na bazę, później udał się do siebie i zaczął badać ślady. Śledczy rozpoczęli sprawdzanie Bogusza w Policyjnej Bazie Danych w celu ustalenia, czy komuś nie zaszkodził prezydent, po chwili wyskoczyła osoba, która również złożyła swoją kandydaturę na prezydenta San Andreas. W tym samym czasie, gdy detektywi sprawdzali prezydenta w bazie, morderca przygotował strzykawkę z substancją odurzającą, gdyż szykował się na porwanie głowy San Andreas. Informatyk Dariusz Gałązka rozpoczął namierzanie telefonu nijakiego Mariusza Wątroby, ponieważ ten mógł chcieć się zemścić na Prezydencie za to, że jego persona przegrała. Darek namierzył telefon podejrzanego o potrącenia, aczkolwiek jego telefon był w ciągłym ruchu, przez to detektywi zdecydowali na poszukiwanie podejrzanego oraz namierzanie go. Podczas patrolu, Darek potwierdził, że są blisko jego lokalizacji, a powinien kierować się czarną osobówką. Gdy detektywi zauważyli podejrzanego, wyciągnęli koguta i rozpoczęli pościg za nim. Wątroba zaczął uciekać przed organami ścigania, przy czym złamał kodeks ruchu drogowego. Śledczy wezwali wsparcie, po czym kazali wykonać blokadę autostrady, w celu szybszego zatrzymania możliwego mordercy. Podczas pościgu Mariusz Wątroba stracił panowanie nad pojazdem, a potem uderzył w drzewo. Po uderzeniu śledczy zatrzymali się, po chwili podeszli do pojazdu i wyciągnęli podejrzanego Wątrobę. Po wydostaniu go z pojazdu agenci wezwali straż pożarną oraz zespół ratownictwa medycznego. Po tych działaniach udzielili pomocy rannemu, jednak ten nie oddychał. Po dotarciu wezwanych służb mundurowych ratownicy podpięli poszkodowanego do LUCAS-12, który miał za niego masować oraz go za intubowali, po czym przetransportowali go w stanie ciężkim do najbliższego szpitala, gdzie mieli zająć się nim specjaliści. Pojazd uciekiniera został przeszukany, a ewentualne ślady zabezpieczone. Naczelnik Piotr Szwar poinformował ich, że drugie potrącone dziecko walczy o życie na Oddziale Intensywnej Opieki Medycznej. Do śledztwa została przydzielona Profilerka Dominika Sąk, która natychmiast przejrzała akta śledztwa, po czym przyszła do śledczych i powiedziała, że mają do czynienia z osobą, która jest niepoczytalna. Dominika powiedziała, że ktoś musiał śledzić rodzinę Powalików lub ich dobrze znać. Po tych słowach Julian kazał sprawdzić Darkowi osoby, które mogą być bliskie dla Bogusza. W tym samym czasie Bogusz Powalik podczas spaceru został zaatakowany oraz wciągnięty do jasnego pojazdu, wkrótce pojazd odjechał. Patrol mundurowych zauważył owo zajście, następnie poinformował śledczych o zdarzeniu, wówczas oni udali się w miejsce, gdzie ostatni raz był widziany pojazd porywacza, a jednostka nieoznakowana śledziła podejrzanego i informowała śledczych o położeniu pojazdu. Podczas śledzenia pojazdu, porywacz Prezydenta San Andreas zaprowadził detektywów do magazynu w Las Venturas. Śledczy z Wydziału Kryminalnego zjawili się w okolicy, gdzie podjechał samochód porywacza, następnym krokiem jednostek było oczekiwanie na wsparcie jednostek taktycznych. Po około 8 minutach na miejscu dojechały jednostki taktyczne, które miały przygotowany plan budynku, gdyż musieli być przygotowani na wejście oraz zatrzymanie porywacza i możliwych osób, które mu pomogły. Budynek składał się z trzech części: pomieszczenie magazynowe, pomieszczenia socjalne oraz pomieszczenie odpoczynkowe. Detektywi z jednostką Antyterrorystów zdecydowała się na najazd, w tym samym czasie na trzy pomieszczenia, w celu szybkiego schwytania podejrzanego i uratowania prezydenta San Andreas. Jednostki specjalne wraz z detektywami z wydziału kryminalnego ustawili się przy trzech drzwiach, jednych głównych i dwóch bocznych, tak zwanych ewakuacyjnymi wyjściami. Po 5 minutach jednostki taktyczne rzuciły do wnętrza granaty dymne, po czym weszli do magazynu i go dokładnie przeszukali. W pomieszczeniu socjalnym był napastnik wraz z Boguszem Powalikiem, który był pobity i związany. Julian z Olą rozpoczęli negocjację z napastnikiem, jednak mężczyzna był nieobliczalny i zbyt pewny swojego planu. Podczas rozmów Oli z napastnikiem jeden z funkcjonariuszy oddziału taktycznego zaszedł od tyłu porywacza, potem obezwładnij go i zakuł w kajdanki. Po zatrzymaniu niebezpiecznego człowieka Bogusz Powalik został zabrany przez Zespół Ratownictwa Medycznego, do szpitala, gdzie leżała jego 10-letnia córka Amelia Powalik. Na miejsce zdarzenia dotarła profilerka policyjna i rozpoczęła rozmowę z nijakim Adrianem Wątrobą, który okazał się bratem Mariusza Wątroby. Oprawca tłumaczył się, że zrobił to dla czystej przyjemności, bo chciał zobaczyć, jak dawny rywal jego brata martwi się, a potem ginie. Profilerka uznała, że mężczyzna mógł być niepoczytalny, gdy dokonywał się przestępstwa, jednak muszą to ustalić biegli z sądu. Po rozmowie Adrian Wątroba został zabrany do Tymczasowego Zakładu Karnego, gdzie oczekiwał na główne przesłuchanie i rozmowę z biegłymi oraz prokuratorem. Adrian Wątroba za spowodowanie śmiertelnego wypadku na oznakowanym przejściu dla pieszych, porwanie, próba zabójstwa został skazany przez sąd na karę 25 lat pozbawienia wolności, biegli uznali, że podczas zarzucanych mu czynów mężczyzna był poczytalny. Mariusz Wątroba po wyjściu ze szpitala został zatrzymany oraz stanął przed sądem za ucieczkę przed policją i stwarzanie zagrożenia w ruchu drogowym, za co zostało zabrane mu prawo jazdy na czas dożywotni, oraz ukarany dwoma latami pozbawienia wolności. Amelia Powalik po kilkutygodniowym leczeniu została wypuszczona ze szpitala w stanie dobrym. Bogusz Powalik po tygodniu wyszedł ze szpitala w stanie dobrym. Autoryzował: @MateuszXQ
  18. Witam Was drodzy czytelnicy. Dzisiaj przedstawię Wam drugi materiał o tematyce kryminalnej o Michale Parkerze. Pewnego wiosennego dnia Michał Parker powiedział o kolejnej niewyjaśnionej sprawie. W mieście dochodzi do włamań do willi najbogatszych biznesmenów w kraju. Włamywacze kradną jedynie pieniądze, broń, amunicję oraz drogocenne rzeczy, jednak w domach podejrzanych owych rzeczy nie odnaleziono. Parker powiedział, że nazywają go złotnikiem, jednak nie wie, skąd wziął się pseudonim. Detektywi Arek Parko i Daniel Kotlet wraz z Amandą Kulą sprawdzili dokładnie akta i raporty ze śledztw. Po dokładnej analizie akt i raportów detektywi z pomocnicą ustalili, że włamywacze do włamań wykorzystują różne narzędzia, zaczynając od wsuwek, kończąc na ładunkach wybuchowych. Okazuje się, że włamywacze okradali wille oraz je rozwalali, łączny koszt naprawy ponad 25 willi wynosi dwa miliony trzysta tysięcy dolarów, jednak wille nie są zamieszkałe, ale są pod ciągłą obserwacją funkcjonariuszy. Profilerka Kula wraz z prowadzonymi śledztwami udali się do willi, następnie kobieta sprawdziła kilka najważniejszych rzeczy dla niej. Gdy kobieta je sprawdziła, wykonała zdjęcia w celu dowodowym, następnie dodała do raportów z ich śledztwa. Profilerka przeanalizowała bardzo dokładnie zdjęcia, następnie ustaliła, że osoba, która weszła, do wili, szukała prawdopodobnie jednej rzeczy w ścianach, jednak nie wiedzieli jakiej. Detektyw Parko, Kotlet oraz Kula udali się wraz z pomocą budowlaną, oraz wsparciem pożarniczym w razie ,,W” do jednej z willi, następnie wykonali odpowiednie dziury w ścianach i wsunęli tam kable z kamerą. Detektywi sprawdzili dokładnie ściany, jednak nic tam nie ma. Daniel Kotlet ustalił, że podczas każdego włamania znikały dwa obrazy oraz klamki, jednak nie było wiadomo w jakim celu. Profilerka Kula sprawdziła ponownie informację związane z obrazami i klamkami i dowiedziała się, że w latach 80 gangster pod pseudonimem Carle podmienił w kilku willach klamki na te wykonane z nielegalnego diamentu, który należał od kradzieży statku z drogocennymi kamieniami i nie tylko. Profilerka utworzyła obraz sprawcy, który jest zafascynowany drogocennymi rzeczami, jednak nadal próbowali ustalić, o co chodzi z obrazami, jednak nic o nich w bazie nie było. Profilerka udała się do Michała Parkera i zapytała się, co mogą znaczyć obrazy dla włamywacza, wtedy rzekł Parker ,,Obrazy były wyjątkowe, ich ramka była zrobiona z diamentów, szmaragdów z kradzieży oraz gdy wsadzą ją do pojemnika z różnymi odczynnikami chemicznymi, namalowany obraz zniknie, jednak wtedy pokaże się prawdziwy rysunek”. Profilerka z tymi informacjami udała się do detektywów i poinformowała ich o tym. Zszokowani detektywi powiedzieli, że rysunek może zniknąć pod wpływem kwasu chlorowodorowego, więc profilerka kazała przygotować odpowiedni pokój, kwas oraz obraz pod nazwą ,,Finis Mundi”. Specjalista wlał do odpowiedniej beczki około piętnastu litrów kwasu chlorowodorowego, następnie podgrzali go, odczekali 3 minuty i roztwór był gotowy. Do prawie ciepłego roztworu wsadzono obraz, następnie doszło do wytworzenia się piany oraz osadu. Po pięciu minutach wyciągnięto obraz i ukazał on, że jest wykonany z drogocennych kamieni, a sam rysunek wykonany ze złota. Michał Parker powiedział, że teraz łatwo odnajdą złotnika, ponieważ jest on w jednej ze szkół średnich. Amanda udała się do jednej z nich, gdzie może przydać się chemia, następnym jej celem było sprawdzenie nauczycieli od przedmiotu takiego jak chemia. Okazało się, że jeden z nauczycieli nijaki Adam ,,Złotek” Kawa był zakochany w kamieniach o dużej wartości oraz w obrazach. Amanda Kula poinformowała swoich przełożonych o nowej informacji, następnie zdecydowali, że przygotują się w szkole na wejście do sali i zatrzymanie włamywacza. Jednostki Antyterrorystyczne wraz z detektywami podjechali od innego wejścia, następnie ustawili się w budynku i obserwowali salę. Po chwili zauważyli, jak ktoś wnosi beczkę oraz sporą ilość butelek nieznanej substancji do sali, gdzie odbywa się chemia. Jeden z detektywów udał się do dyrekcji, następnie poprosili o pokazanie nagrań wideo z sali chemicznej. Bez kłótni pracownicy pokazali nagranie, gdzie widać jak Adam Kawa przesuwa stoły, krzesła i zasuwa rolety, po chwili zaświecił światło, wlał prawdopodobnie kwas chlorowodorowy do beczki, następnie dodał fenoloftaleinę oraz odsłonił jedno okno w celu podgrzania beczki. Po chwili beczka była podgrzana, więc oczekiwał, aż ona wystygnie. Detektyw Parko dokładnie przyglądał się nagraniom, następnie zauważył, jak Złotek zakłada strój ochronny. Po chwili beczka była chłodna, więc złotek wyciągnął obraz, który został skradziony z muzeum w Berlinie, następnie wsadził go do beczki. Po 10 minutach powstała spora piana, a po wyciągnięciu powstał osad na wierzchu. Okazało się, że to obraz pod tytułem ,,Initium Mundi”, czyli początek Świata. Wartość tego obrazu jest szacowana na około miliard trzysta tysięcy euro. Detektyw Parko wyszedł z gabinetu dyrektora, następnie udał się do swoich przyjaciół i kazał im wejść od wewnątrz i zewnątrz, następnie zatrzymali złotnika, który trafił do Zamkniętego Szpitala Psychiatrycznego na pilne leczenie psychiatryczne, ponieważ owo zdarzenie kwalifikowało się jako wykonane w niepoczytalności psychicznej. Podczas leczenia mężczyzna zmarł na skutek poważnego uszkodzenia narządów wewnętrznych przez ciągłą pracę z chemikaliami. Autoryzował: @MateuszXQ
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Korzystając ze strony zgadzasz się na naszą politykę prywatności: Polityka prywatności, i akceptujesz regulamin witryny Regulamin