Skocz do zawartości

Deilo

Gracz
  • Postów

    1 100
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6
  • Typ konta

    Zwykłe

Treść opublikowana przez Deilo

  1. Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
  2. Wywiad z @BlueR. zapraszam do czytaniaa

     

  3. Nie było mnie maksymalnie 2 dni. Ja jestem Młodszy Redaktor @Deilo, a dziś przychodzę z kolejnym wywiadem, który przeprowadziłem ze Starszym Strażakiem @BlueR.. D - Deilo B - BlueR. D: Witam, jestem Młodszym Redaktorem @Deilo z Redakcji Prasowej 4Life News. Czy zechciałbyś odpowiedzieć mi na kilka pytań? B: Witam serdecznie, śmiało możesz pytać. D: No to na samym początku z życia realnego. Przedstaw się nam, jak masz na imię, ile masz lat, skąd pochodzisz, czym się interesujesz oraz co robisz na co dzień? B: Na imię mam Kamil, lecz na serwerze przedstawiam się jako BlueR. Pochodzę z okolic Warszawy, a dokładniej mieszkam w Grodzisku Mazowieckim. Interesuję się głównie służbami mundurowymi, a także strażą pożarną, oraz gotowaniem. Co prawda nie jestem specjalistą w dziedzinie pożarnictwa, ale swoje umiem i chciałbym poznać straż pożarną w jak największych szczegółach. Na co dzień jak większość graczy od rana do południa siedzę przed komputerem na lekcjach zdalnych. Niestety nie należę do tych, co pilnie słuchają Pani profesor, a większość czasu spędzam na służbie w San Andreas Fire Department oraz na Mumble. W wolnych czasie szukam sobie czegoś, czym zabiję nudę. Czasem kończy się to piwkiem i odpalonym Visual Studio Code. Raz w tygodniu dorabiam sobie w maku, robiąc frytki na McDrive, bo czymś Cinquecento muszę zatankować. Z charakteru jestem osobą, która stara się być poważna i nie zawsze to wychodzi. Jestem miły. D: W wolnym czasie szukasz sobie czegoś na zabicie czasu i odpalasz sobie Visual Studio Code. Być może wiele osób nie wie co to VSC. Czy możesz opowiedzieć nam, co takiego w tym programie robisz? B: Visual Studio Code jest to program, w którym można pisać, lub edytować kod czy to w języku LUA, czy to PHP, czy to HTML, Javascript i w wielu innych językach, w których można programować. W moim przypadku korzystanie z tego programu polega na pisaniu (a przynajmniej próbie pisania) własnego kodu w jęzku LUA. Niestety specjalistą w tym nie jestem i nie znam go na tyle, by napisać własny, chociażby serwer na scenie MTA. Rozmawiałem i mam kontakt z niektórych skrypterami i faktycznie to nie jest, że z dnia na dzień można napisać prace typu serwerowe lawety. To trzeba siąść, zobaczyć np. jak wygląda inny skrypt, jak jest on napisany i też znać te podstawowe pojęcia czym się różni "client" od "server". D: Czy napisałeś kiedyś jakiś kod, który został w pełni dokończony i gdzieś wykorzystany? B: Tak. Udało mi się kiedyś napisać jeden kod, który miał 40, lub 30 linijek. Motyw jego działania był taki, że jeśli frakcja SAFD założyła skin tzw. "AODO" automatycznie można było słychać ciche oddychanie jak w prawdziwym aparacie oddechowym. Oraz udało mi się kiedyś napisać skrypt na drabinę pod komendą. D: Rozumiem. Wspomniałeś wcześniej, że interesujesz się między innymi strażą pożarną. Czy chciałbyś zostać jednym z zawodowych strażaków? B: Jednym z zawodowych jak najbardziej. Bardzo chciałbym po ukończeniu liceum spróbować swoich sił w Szkole Aspirantów Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu. D: Wspomniałeś jeszcze, że interesujesz się gotowaniem. Skąd to zainteresowanie? B: Wzięło się to, jak mnie mama kiedyś nauczyła robić kotlety z ziemniakami. Po pierwszej próbie wyszły mi cudnie. Od tamtego momentu gotuje, co w lodówce zobaczę. Kotlety drobiowe, kotlety mielone, pączki serowe, placki ziemniaczane, parówki w cieście francuskim, naleśniki, zupa pomidorowa z literkami. Jak wpada do mnie dziewczyna na dniach to też, zamiast jeść na mieście wole sam jej cokolwiek ugotować. D: Pozazdrościć dziewczynie tylko. Przejdźmy do kolejnego etapu naszego wywiadu. Kolejnym etapem jest serwer. Gdzie rozpoczynałeś przygodę z MTA oraz jak trafiłeś na ten serwer? B: Tak naprawdę mój nick został zauważony na konkurencyjnym serwerze, a przygodę w MTA zaczynałem w bodajże 2016 i grałem pod wieloma nickami. Zacząłem grę od serwera, który niestaty umarł w 2020. Obecnie jestem i gram na 4Life. D: Czy początki na serwerze były dla Ciebie jakieś trudne? B: Dla mojej osoby nie specjalnie. Grę zacząłem w nocy z 25 na 26 Grudnia. Od razu pierwsze co to pobiegłem na magazyn i zacząłem zarabiać o 04 w nocy. Napisałem podanie do frakcji San Andreas Fire Department, gdzie na wynikach bardzo się zdziwiłem i ucieszyłem, gdy dostałem powiadomienie, że kartovelek wspomniał o mnie w wynikach do Szkoły Podoficerskiej San Andreas Fire Department. D: Jak jesteśmy już przy frakcji, to się na moment zatrzymajmy. Czy odnalazłeś się we frakcji od początku dołączenia do niej? B: Nie miałem żadnego problemu z zaklimatyzowaniem się wśród nowego środowiska i nowych ludzi. Dla mnie frakcja SAFD nowością nie jest, gdyż sam wcześniej spędziłem 6 miesięcy we frakcji na konkurencyjnym serwerze z wysokim stopniem służbowym, a odpowiadając na pytanie, którego nie zadałeś, ale byś zadał "Dlaczego odszedłem?" to odszedłem dlatego, że frakcja na tamtym serwerze była w ogóle nienapełniana nowością, samochody, jak i sprzęt to była porażka, a moim marzeniem było bycie we frakcji, która ma gotowy cały sprzęt, a mówię tutaj o modelach, chociażby samochodów, sprzętu hydraulicznego, medycznego itd. D: Dużo osób wie, jak tam było, więc nie będziemy zagłębiać się w ten temat. Jak wygląda Twoja służba na serwerze, jakie zadania do Ciebie należą? B: We frakcji San Andreas Fire Department jestem na stopieniu Starszy Strażak. Moim zadaniem jako strażaka jest przestrzeganie dyscypliny służbowej, wyjeżdżać do każdego zdarzenia, jeżeli mam przydział do danego pojazdu. Tak naprawdę służbę we frakcji San Andreas Fire Department można podzielić na zmiany. Jest zmiana I, która obecnie pełni służbę w Jednostce Ratwniczo-Gaśniczej nr 1 w Los Santos, oraz zmiana II, która pełni służbę w Jednostce Ratowniczo-Gaśniczej nr 2 w San Fierro. Mogę też Cię zagłębić w życie strażaka i ten system zmian polega na zasadzie, że co 2 tygodnie zmiana I przechodzi na jednostkę w San Fierro, a zmiana II wraca na jednostkę w Los Santos i tak w kółko, znowu za dwa tygodnie zmiana I idzie do San Fierro, a zmiana II idzie do Los Santos. Działamy na dwie jednostki oraz jesteśmy podzieleni na dwie połowy. JRG-1 Los Santos jeździ między Los Santos-Las Venturas a San Fierro działa na rejonach San Fierro, Bone County, Angel Pine itd. D: Rozumiem. Przejdźmy dalej, a mianowicie chodzi o dalszą przyszłość na serwerze. Jak widzimy, frakcji nie opuścisz na długo. Co z serwerowymi biznesami? Czy jesteś zainteresowany dołączeniem do jakiegokolwiek biznesu? B: Odnośnie do biznesów, chciałbym spróbować swoich sił w radiu 4Music na randze prezentera. D: Dlaczego akurat ten biznes byś wybrał? B: Chciałbym po prostu spróbować swoich sił jako prezenter, a jako że innego radia nie ma, no to akurat ten biznes chciałbym odwiedzić, ponieważ biznes da mi taką możliwość. D: Obecnie za dużo Life-Point's nie posiadasz i małe masz możliwości dostania się do organizacji. Jeżeli będziesz spełniał wymogi serwerowe, to masz upatrzoną jakąś organizację, do której będziesz chciał dołączyć? B: Na razie nie chciałbym dołączać do żadnej organizacji. Jestem we frakcji i to mi wystarczy. D: Czy masz jakieś serwerowe marzenia? B: Pozwolisz, że to pytanie pozostawię jako prywatne. Może w przyszłości zobaczysz, co było moim celem, moim marzeniem. D: No dobra, masz takie prawo. Zbliżamy się do końca naszego wywiadu. Chciałbyś kogoś pozdrowić? B: Chciałbym pozdrowić wszystkich graczy serwera. Do tych, co odsiadują wyrok w więzieniu to PDW. D: I ja również pozdrawiam, dziękuję za udzielenie mi krótkiego, aczkolwiek ciekawego wywiadu. Pozdrawiam. B: Polecam się na przyszłość. Dla Redakcji Prasowej 4Life News Młodszy Redaktor: @Deilo Autoryzował: @Dudziak
  4. Wszystkiego najlepszego Krawczyk!

  5. Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
  6. Do stopniStarszy Strażak NfouLlS.png zostaje awansowany Strażak riASm2Q.png @Deilo.

  7. ZAPRASZAM SERDECZNIE!!! Jestem królem

     

  8. Witam ponownie. Jestem Młodszy Redaktor @Deilo, a dziś przychodzę do Was z kolejnym artykułem. Tym razem przedstawię Wam historię, która wstrząsnęła mieszkańcami Palomino Creek. Jest to historia o trójce przyjaciół. Przyjaźń ta zakończyła się tragicznie. Dlaczego? Wystarczy przeczytać. Jest Piątek dnia 15 czerwca 2015. O godzinie 7:10, 18-letnia Jennifer P. ubrana w jasne jeansowe spodnie, biało-czarną bluzę z napisem „LOVE”, zbiega schodami z mieszkania mieszczącego się na pierwszym piętrze i udaje się na przystanek autobusowy znajdujący się po drugiej stronie ulicy. Następnie wsiada do autobusu, którym ma dojechać do szkoły. Jeniffer jest uczennicą z High College, jednak tego dnia w szkole się nie pojawia. Nikt nie widział jej również później. Kiedy do wieczora nie wróciła do domu, rodzice zaczęli się niepokoić coraz bardziej. Nie można było nawiązać z nią żadnego kontaktu, ponieważ rodzice nie pozwalali jej zabierać telefonu do szkoły. Dziewczyna zostawiła go w domu. Kiedy Jennifer nie wróciła do domu na noc, rodzice zdecydowali się zgłosić całą sprawę na policję. Policja początkowo bagatelizuje zgłoszenie, bo to nastolatka, bo pewnie uciekła z domu i wkrótce wróci. Nie potraktowano tej sytuacji zbyt poważnie. W tym czasie w całym Palomimo Creek pojawiły się plakaty ze zdjęciami dziewczyny, informujące o jej zaginięciu. Kiedy nastolatka nie dawała oznak życia przez kolejne dni, policja w końcu zaczęła traktować zaginięcie poważnie i rozpoczęto prowadzenie śledztwa w tej sprawie. Funkcjonariusze rozmawiali z każdym, kto mógł posiadać jakiekolwiek informacje o zaginionej. Rozmawiali z rówieśnikami z klasy, znajomymi, sąsiadami, ale bez żadnych efektów. Od najbliższych przyjaciół dziewczyny uzyskali informację, że Jennifer nie była w ostatnim czasie w najlepszym stanie psychicznym. W związku z tym policjanci biorą również pod uwagę możliwość popełnienia samobójstwa przez nastolatkę. Innym był wyjazd dziewczyny za granicę, czy do innego miasta jak sugerowali jej znajomi. Wątek popełnienia samobójstwa przez Jennifer stał się jeszcze bardziej prawdopodobny po odnalezieniu jej dokumentów. Szczególnie, że najbliżsi przyjaciele zaginionej Olaf oraz Jessica potwierdzili, że dziewczyna miała myśli samobójcze. Miała mieć problemy w domu, problemy z ojcem, który bił ją za to, że miała słabe oceny w szkole. Zdecydowano się na przeszukanie rzeki przez płetwonurków, jednak ta akcja zakończyła się niepowodzeniem. Poszukiwania nastolatki trwały trzy tygodnie, aż do 6 lipca, kiedy to policja otrzymała zgłoszenie o znalezieniu ciała na żwirowni znajdującej się na obrzeżach miasta Las Venturas. Potwierdził się najgorszy scenariusz - to było ciało Jeniffer. Już dwie godziny po odnalezieniu zwłok nastolatki, zatrzymano osoby podejrzane o dokonanie tej zbrodni. Byli to Jessica oraz Olaf - najbliżsi przyjaciele dziewczyny. Jessica nie mieszkała w Palomimo Creek, pochodziła z Dillimore - miejscowości oddalonej około 10 km od Palomimo. Dojeżdżała do miasta autobusem i tam często umawiała się z Jennifer przed lekcjami, aby razem spędzić czas. Jessica była tak zwana szarą i oprócz Jennifer nikt z klasy się z nią nie kolegował. Z dziewczynami często spotykał się również Olaf, który był rok młodszy od nich oraz był chłopakiem Jennifer od 6 miesięcy. Cała trójka stanowiła zgraną paczkę, aż do momentu kiedy w szkole zaczęły pojawiać się pogłoski, że Olaf zdradza swoją dziewczynę z jej najlepszą przyjaciółką Jessicą. Koledzy w szkole, po tym jak zdrada Olafa wyszła na jaw, stali po stronie Jennifer. Po dwóch tygodniach dziewczyna poddała się i zdecydowała się na zakończenie. Ta sytuacja nie zmieniała relacji między tą trójką, w dalszym ciągu się przyjaźnili i spotykali razem. Po zatrzymaniu dwójki nastolatków, policja rozpoczyna ich przesłuchanie. Nie potrafili podać motywu, jednak z detalami opisali przebieg wydarzeń, w szczególności Jessica, która całe zdarzenie relacjonowała jak wcześniej obejrzany film, bardzo spokojnie i dokładnie, ze wszystkimi szczegółami. Chcieli się jej pozbyć, ponieważ jej zachowanie ich irytowało i ośmieszało, ponieważ w trakcie przesłuchania oboje obarczali się nawzajem winą. Olaf zeznawał, że to jego dziewczyna powiedziała, że muszą pozbyć się Jennifer. Dziewczyna natomiast twierdzi, że to był pomysł jej chłopaka, a ona tylko zgodziła się mu pomóc. Dzień przed feralnym dniem zaginięcia, Jessica zaproponowała Jennifer, aby udały się na żwirownię, a tam pouczyłyby się przed lekcjami. Jennifer nie znała tego miejsca, nigdy tam wcześniej nie była. Pojechała na żwirownię razem z Jessicą oraz Olafem, z którymi umówiła się na przystanku, w pobliżu swojego domu. Kiedy dojechali na miejsce przeszli przez dziurę w płocie i doszli do miejsca na łące, znajdującego się pomiędzy wiatrakiem, a fabryką tworzyw sztucznych. Tam na chwilę Olaf opuścił dziewczyny, oddalając się, aby załatwić swoje potrzeby fizjologiczne. Jessica w tym czasie pisała SMS-y ze swoją mamą, tak przynajmniej powiedziała Jennifer. W rzeczywistości na ekranie jej telefonu ukazał się SMS od Olafa, znajdującego się kilka metrów za Jennifer. "Teraz to zrobimy?" - przeczytała Jessica i krótko odpisała "Tak". Chłopak podszedł od tyłu do niczego nie spodziewającej się Jennifer. Zarzucił jej przewód na szyję i zaczął ją dusić. Jennifer próbuje odciągnąć przewód od szyi, dlatego Jessica chwyta dziewczynę za nadgarstki, aby jej to uniemożliwić. Po chwili walki, Jennifer nieprzytomna pada na ziemię, z jej ust i nosa zaczyna lecieć krew. Olaf bierze wcześniej przyszykowany foliowy worek, nakłada na głowę nastolatki, zawiązuje przewód w okół jej szyi i dalej ją dusi, aby mieć pewność, że nie żyje. Kiedy już było po wszystkim przyciągnęli ciało dziewczyny kilka metrów dalej, zasypali piaskiem i przykryli darnią. Pojechali do domu Olafa, który był niedaleko żwirowni, ale szybko wrócili na miejsce zbrodni, ponieważ zapomnieli zabrać plecaka z zeszytami, który należał do Jennifer oraz jej kolczyk, który wypadł w trakcie szamotaniny. Udało im się zrealizować plan, który dopracowywali przez dwa tygodnie. Myśleli i rozmawiali tylko o tym, pisali sobie SMS-y oraz wiadomości na gadu-gadu. Rozważali również inne sposoby pozbycia się swojej przyjaciółki, otrucie arszenikiem, zabójstwo z użyciem noża, czy skręcenie karku, jednak ostatecznie wydawało im się, że uduszenie jej będzie najlepszym rozwiązaniem. W trakcie przesłuchania Jessici, okazuje się, że jej 18-letnia kuzynka Selena wiedziała od początku o tym, że ta dwójka pozbawiła Jennifer życia. Jessica poinformowała ją o tym, w ten sam dzień kiedy zabili dziewczynę. Selena była kuzynką Jessici, a jednocześnie jej przyjaciółką. Jessica zwierzała się jej ze wszystkich swoich sekretów. Wiedziała, że Selena nikomu nic nie powie. Jednak kiedy w tamtą środę kuzynka opowiedziała jej całe zdarzenie, Selena nie uwierzyła jej i dlatego też nie zgłosiła sprawy na policję. Została jednak oskarżona o świadome ukrywanie faktów i razem z Jessicą oraz Olafem miała zasiąść w ławie oskarżonej. Groziły jej trzy lata pozbawienia wolności. Jednak zanim miało dojść do procesu tej trójki, sąd rodzinny musiał zdecydować się, czy Olaf będzie sądzony jako dorosły, czy jako nieletni. W momencie popełnienia zbrodni chłopak nie miał ukończonych 17 lat. Początkowo sąd uznał, że będzie sądzony jako dorosły, od czego odwołał się adwokat Olafa. Gdyby odpowiadał przed sądem jako nieletni, groziłby mu poprawczak do 21 roku życia. Po skończeniu 21 lat byłby wolny człowiekiem. Natomiast gdyby musiał odpowiadać przed sądem jak dorosły, wówczas groziła mu kara do 25 lat pozbawienia wolności. Jak widać stawka była naprawdę wysoka. Ostatecznie sąd rodzinny po raz drugi podjął decyzję o tym, że oboje oskarżeni będą odpowiadać przed sądem jak dorośli, uzasadniając to, że czyn którego się dopuścili, popełnili świadomie, skrupulatnie planując go wcześniej. W oczekiwaniu na proces Olaf przebywał w schronisku dla nieletnich w Dillimore, natomiast Jessica trafiła do aresztu w San Fierro. Dnia 21 stycznia 2016 roku przed sądem federalnym San Andreas rozpoczyna się proces w sprawie morderstwa Jennifer. Na ławie oskarżonych zasiadł Olaf, Jessica oraz jej kuzynka Selena. Posiedzenia sądu były utajnione ze względu na wiek oskarżonych. Olaf oraz Jennifer przyznali się przed sądem, że zabili swoją koleżankę, nie potrafili jednak podać motywu tej zbrodni. Dokonali tego z zimną krwią, wcześniej wszystko dokładnie planując. Po tym jak pozbawili życia Jennifer, próbowali również mataczyć w śledztwie, zeznając o rzekomej depresji dziewczyny i chęci popełnienia samobójstwa, o ojcu, który miał znęcać się nad nią, jak również podrzucając jej dokumenty w miejsce znajdujące się na drugim końcu miasta. Przed sądem złożyli spójne i logiczne wyjaśniania, które potwierdzają dowody rzeczowe. Po trzech rozprawach zapadł wyrok. Selenie sąd umorzył postępowanie na okres roku w zawieszeniu, uzasadniając to nienaganną opinią i młodym wiekiem. Nastolatkowie zaś zostali skazani na 25 lat pozbawienia wolności. Sąd nie dopatrzył się żadnych okoliczności łagodzących i uznał, że oboje oskarżeni zasługują na najwyższy wymiar kary. Od tego wyroku złożono apelację, którą rozpatrywał sąd apelacyjny. Obrońcy oskarżonych wnieśli o obniżenie kary, uzasadniając to młodym wiekiem, brakiem konfliktów z prawem oraz trudnym dzieciństwem obojga. Kiedy Olaf miał rok, jego ojciec zostawił rodzinę. Wówczas jego matka przekazała chłopca swoim rodzicom, aby zaopiekowali się nim przez kilka lat. W tym czasie związała się z innym mężczyzną i później zabrała Olafa z powrotem do siebie. Ojczym jednak nie był taki, jakiego można sobie wymarzyć, często znęcał się nad chłopakiem. Jeżeli chodzi o Jessicę, jej rodzice również się rozeszli, kiedy była małą dziewczynką. Matka nie pozwalała jej widywać się z biologicznym ojcem. Krótko przed dokonanie zbrodni, w domu Jessici wybuchała awantura, ponieważ dziewczynie groziło w szkole powtarzanie roku. Po kłótni dziewczyna uciekła z domu, nocując w tym czasie w kryjówce Olafa. Sędziowie sądu apelacyjnego stwierdzili, że oskarżeni są winni, należy jednak po raz drugi rozpatrzyć wymiar kary. Sąd Federalny nie uzyskał opinii biegłego psychologa na temat rozwoju emocjonalnego sprawców oraz ich stopnia demoralizacji. Zostali oni zbadani przez psychologa, ale nie biegłego, tylko z ośrodka wychowawczego, co nie było wystarczające. Sprawa wraca do sądu federalnego w San Fierro, gdzie ponowny proces rozpoczyna się w grudniu 2016 roku. Oboje oskarżenie zostali przebadani przez psychiatrów i psychologów, którzy stwierdzili, że ich stopień rozwoju jest odpowiedni dla grupy wiekowej 16-17 lat. Nie stwierdzono u żadnego z nich żadnej choroby psychicznej, ani żadnego upośledzenia, które mogłoby wpłynąć na inne możliwości oceny sytuacji w trakcie popełnienia przestępstwa. W lutym 2017 roku sąd utrzymał w mocy wyrok 25 lat pozbawienia wolności. Sędzia argumentował decyzję faktem, że oprawcy planowali zabójstwo przez dwa tygodnie, a kiedy dotarła do nich informacja o zaginięciu Jennifer i Olaf udawali zatroskanych i nawet pomagali w jej poszukiwaniach. Sąd uznał, że czyn którego się dopuścili był odrażający. Oboje oskarżeni będą odbywać karę w systemie terapeutycznym, czyli pod okiem psychologów i lekarzy. System ten ma przede wszystkim zapobiegać pogłębianiu się patologicznych cech osobowości, przywracać równowagę psychiczną oraz kształtować zdolności współżycia społecznego i przygotowania do samodzielnego życia. Jeżeli ich resocjalizacja będzie przebiegała pomyślnie, wówczas będą mogli ubiegać się o zwolnienie warunkowe po 15 latach. W wykonaniu zdjęć dziękuje graczom @Sudice @Burza98 oraz @ANEWO, a także pracownikom frakcji: SAFD: @KoNiK123. SAMD: @FiFikkk @Roxel @4lysy SAPD; @TheIndjana. @Banzaj. @Ferii @Dziken Dla Redakcji Prasowej 4Life News: Młodszy Redaktor @Deilo Autoryzował: @Dudziak 
  9. Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
  10. Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
  11. Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
  12. Witajcie ponownie. Z tej strony Młodszy Redaktor @Deilo z Redakcji 4Life News. Dziś przychodzę do Was z kolejnym wywiadem, rzadko spotykanym w naszym dziale. Postanowiłem, że wywiad przeprowadzę z prezenterami serwerowego Radia 4Music, ze Starszą Prezenterką Specjalistką @Hisia oraz z Prezenterem Specjalistą @Nivorm. Zapraszam do lektury! D - Deilo H - Hisia N - Nivorm D: Witam, jestem Młodszy Redaktor Deilo, z Redakcji 4Life News. Czy chcielibyście udzielić mi wywiadu? N: Jak najbardziej za. Z wielką przyjemnością. H: Jak najbardziej na tak, super pomysł. D: Super. No to wedle redakcyjnej tradycji na początek, my czytelnicy chcemy się o Was czegoś dowiedzieć z życia prywatnego. Więc przedstawcie się nam. Jak macie na imię, ile macie lat, skąd pochodzicie, co robicie na co dzień i czym się interesujecie? N: Ja na imię mam Łukasz, lat 20, choć za 2 miesiące skończę 21. Pochodzę ze wschodu Polski, dokładniej wolę nie zdradzać, kto wie, ten wie. Na razie, jestem na studiach informatycznych, za 2 tygodnie pewnie już nie będę. Interesuję się motoryzacją, muzyką, angielską Premier League (ManUtd <3), komputerami oraz Starszą Prezenterką Specjalistką z radia 4Music. H: Jak już niektórzy wiedzą na imię mam Gabriela i we wrześniu skończę 20 lat. Interesuje się informatyką, grami oraz muzyką. Kiedyś jeszcze sportem, ale po kontuzji niestety już nie mogę ćwiczyć. Mieszkam na północnym zachodzie Polski. Na co dzień głównie gram w gry oraz uczestniczę w życiu radia 4Music. D: Zajmiemy się na chwilę Nivormem. Wspomniałeś, że interesujesz się angielską Premier League. Czym to jest? N: W skrócie, angielska liga piłki nożnej. Od bardzo długiego czasu kibicuje czerwonym diabłom, czyli Manchesterowi United właśnie. Mimo że sam nie umiem grać, to kibicuję im jak najmocniej i mam nadzieję, że nie zepsują obecnego sezonu. D: Rozumiem, to Hisia może teraz. Interesowałaś się kiedyś sportem, lecz po kontuzji przestałaś. Czy możemy się dowiedzieć jaki sport trenowałaś i czy zyskiwałaś osiągnięcia jakieś? H: Nie było to coś wielkiego, głównie sama lubiłam pojeździć na rolkach albo pograć w piłkę. Byłam w drużynie piłki nożnej dawno temu, bo w podstawówce. Niestety będąc w gimnazjum, doznałam poważnej kontuzji kolana przez co do tej pory mam bardzo ograniczone możliwości, jeśli chodzi o sport, a nawet zwykłe życie. Większych osiągnięć, jeżeli chodzi o puchary i tak dalej nie miałam. D: No rozumiem. Ci gracze, którzy Was znają wiedzą dobrze, że w świecie realnym jesteście razem. Może chcecie zdradzić, jak się poznaliście, jak długo jesteście razem, kto do kogo pierwszy zagadał i jak wyglądało wasze pierwsze spotkanie? N: Poznaliśmy się na discordzie, można powiedzieć, że całkiem przypadkiem, a było to rok i 3 miesiące temu i mniej więcej od tego czasu jesteśmy razem. Ja zagadałem jako pierwszy, udało się no i jest dzisiaj, jak jest. Pierwsze spotkanie było w Złotych tarasach, Hisia miała wtedy wycieczkę do Warszawy i udało się zobaczyć po raz pierwszy. H: Tak jak napisał Nivorm, poznaliśmy się na discordzie, który założyłam w sumie przypadkiem i napisał do mnie pierwszy i zaczęła się rozmowa. Jakoś po miesiącu bycia razem spotkaliśmy się po raz 1 w Warszawie, jako iż miałam wycieczkę, była to dobra okazja, aby się spotkać, a że nie mamy jakoś bardzo blisko do siebie, to trzeba było wykorzystać tę okazję. No i jesteśmy razem już troszkę sporo ponad rok. D: Czyli internetowe związki istnieją. Przejdźmy do gry. Pierwszy zarejestrował się Nivorm, więc do niego skieruję to pytanie. Jak trafiłeś na serwer i co skłoniło cię do pozostania na nim? N: Do grania tutaj namówił mnie kolega. Trochę pojeździliśmy, pobiegaliśmy po magazynie i stwierdziłem, że chcę tu zostać na dłużej. Do tej decyzji przyczynił się też obraz tego serwera na tle innych, podobnych. Każdy z nich ma swój styl i nieco inną rozgrywkę, natomiast to właśnie 4life najbardziej przypadł mi do gustu, zarówno pod względem "mechaniki" serwera jak i systemu gospodarki. No i ta podmianka Cheetaha... Innych aut zresztą również, coś wspaniałego. Jedyne co mogę powiedzieć, czego jestem najbardziej pewien, jest to, że żałuję, że nie zacząłem tutaj grać dużo wcześniej. D: Czy początki były trudne? Jak sobie poradziłeś na początku przygody z 4Life? N: Najtrudniej było się przyzwyczaić do miejsc na mapie, gdzie jest mechanik, giełda, cygan itp. Z czasem oczywiście wszystko było już wiadome, poza lokacjami osobiście nie przypominam sobie innych trudności. Co do tego jak sobie poradziłem, no cóż, uzbierałem na magazynie na pierwszą manankę, mam ją do dziś. Później pracowałem na kurierze i uzbierałem na Sentinela, dalej go posiadam, a później to już się jakoś potoczyło. D: Pięć dni później na serwer dołączyła twoja dziewczyna Hisia, czy to ty ją namówiłeś do wspólnej rozgrywki na tym serwerze? N: Zgadza się, zaproponowałem Hisi wspólne granie na 4life głównie ze względu na to, aby razem spędzić więcej czasu, wspólnie pracowaliśmy, czy jeździliśmy mananą. Kiedyś to było. D: No to jak wiemy, że zaprosiłeś ją do gry. To teraz Hisia, powiedz nam czy chętnie przyszłaś na ten serwer, czy jednak miałaś dylemat, by tu dołączyć, że sobie nie poradzisz? H: Troszke nie chętnie, ale krótka namowa Nivorma i się udało. Wiadomo, że miałam jakiś dylemat, nie wiedziałam, czy mi się spodoba i jak mnie przyjmie społeczność serwera, ale czas pokazał ze jednak zostałam pozytywnie przyjęta i bardzo się cieszę z tego powodu. D: I ja również się cieszę. Teraz pytanie do Was. Czy byliście w jakiejś frakcji lub chcecie dołączyć do niej? Jak tak to dlaczego akurat do niej? H: Ja osobiście nie byłam w żadnej i raczej się nie wybieram, bo z moją znajomością mapy nie jest za dobrze i też raczej się nie nadaję, ale czas pokaże może kiedyś. N: Nie byłem w żadnej frakcji. Nigdy mnie do tego nie ciągnęło, a nie ukrywam, ostatnio mam mało czasu nawet na zwykłe granie. Kto wie, może kiedyś zechcę dołączyć na przykład do TSA ze względu na formę pracy (bardzo lubię jeździć :D). D: No rozumiem. Teraz przejdźmy do organizacji. Co możecie powiedzieć o tej organizacji? N: Organizacja Family Drivers to w sumie moja pierwsza "poważna" organizacja. Jest tutaj kilka osób z radia jak i gracze niepowiązani z radiem, ale i tak ekipa całkiem zgrana Baza znajduje się w dzielnicy Queens w San Fierro, bardzo blisko spawnu SF1. Posiadamy wiele ciekawych aut, wszystkie z nich znajdują się oczywiście przed bazą. Z tego miejsca pozdrawiam @Pawi.'ego, @SpeedPowerPL, @Krop'a, @SNowRC3 i oczywiście @Macio717, więc cały zarząd Family Drivers. D: Jak dostać się do organizacji? H: Aby się dostać do organiacji, wystarczy mieć 15lat, 1000lp oraz minimum 150h, a to nie są jakieś duże wymagania. Jest wiele super osób i ogólnie fajna atmosfera wiec zapraszam chętnych do składania podań na subforum naszej organizacji. D: W takim razie chętnych graczy, którzy spełniają wymagania i chcą dołączyć do owej organizacji zapraszamy do obserwacji subforum w dziale organizacji i składania podań do niej podczas otwartego naboru. Przejdźmy chyba teraz do najważniejszej rzeczy, a mianowicie do Waszej przynależności do biznesu. Hisia, należysz do Radia 4Music dłużej niż Nivorm. Opowiedz proszę nam, co skłoniło cię do napisania podania do tego biznesu? H: Po dołączeniu na serwer usłyszałam audycje jednego z prezenterów bodajże @KacperDyszka i mega spodobało mi się to, jak mógł rozmawiać z graczami oraz umilać im czas więc pomyślałam czemu nie i jak widać, udało mi się za pierwszym razem. Dokładniej w kwietniu, a egzamin zdałam 16 kwietnia i tego samego dnia stałam się pełnoprawnym prezenterem. Za niedługo mija rok, a ja czuje się bardzo dobrze w radiu. D: Czy zamierzasz zmienić ten biznes? Czy raczej zostaniesz tu już na długo? H: Jeśli bym miała odejść z Radia to tylko i wyłącznie wtedy gdy kończyłabym grę, chyba że zostanę wyrzucona, ale raczej się to nie stanie, bo przestrzegam regulaminu. D: Rozumiem. Teraz Nivorm, jak zaczęła się twoja przygoda z radiem serwerowym? N: Moja przygoda zaczęła się dzięki Hisi, której udało się mnie namówić do dołączenia do radia. Niestety, za pierwszym razem w maju się nie dostałem, musiałem czekać miesiąc na rekrutację w czerwcu i to właśnie wtedy dołączyłem. Udało mi się uzyskać Prezentera Miesiąca 2 razy we wrześniu i w październiku. Wtedy też awansowałem na szkoleniowca. No i tak to w wielkim skrócie wyglądało. D: Czy żałujesz dołączenia do radia? N: Nie, w żadnym wypadku. Nigdy nie myślałem o odejściu, choć nie ukrywam, ostatnio mam coraz mniej czasu na granie. Nie mniej jednak nie żałuję tej decyzji, a wręcz przeciwnie, jestem naprawdę zadowolony, że tu przyszedłem. Polecam każdemu. D: Dla mnie jesteście najlepszą parą podczas audycji, szczególnie na eventach. Dlatego grajcie nam jak najdłużej. Przechodzimy do ostatniej części tego wywiadu, a mianowicie chodzi o to, że według tradycji redakcji, osoba czy też osoby udzielającej odpowiedzi na pytania redaktora mają swój czas na pozdrowienia kogo tylko chce się. Czy chcecie skorzystać z tej opcji? H: Chce powiedzieć, że jeśli za jakiś czas oboje będziemy dalej w radiu, to wspólne audycje będą częściej. Na sam koniec chcę bardzo podziękować za wywiad, było super. Chcę pozdrowić całą organizację FamilyDrivers oraz Radio 4Music, a także @Wantedmax @.MaQda @Pawi. @SpeedPowerPL @KacperDyszka @TheMistrzuu*@dyspozytor @EdusZLoM @MarekZLoM.[*]. Jeszcze raz dziękuje za wywiad oraz chcę podziękować wszystkim słuchaczom moich audycji, także dziękuje administracji, która reaguje na nie korzystne wiadomości (w szczególności @LuKi16 @Princessa*) I jeśli o kimś zapomniałam, to przepraszam. N: Jasne! Serdecznie pozdrawiam od siebie @.MaQda, @Wantedmax, @BluntSoldier21, @Pawi., @SpeedPowerPL, @Happa, @TheMistrzuu*, @LuKi16, @Kubula, @Kozixon, @SNowRC3, @Macio717, całą ekipę 191 ( @CiSu191, @Jasin191, @Suuz191 ), @BlueR., @EdusZLoM, @JanuszZlom, @MarekZLoM.[*], @TrojdeN, @Motylv2, @izerex, @XenonPL., @Hubsonek, @progenxd, @Aurazo*, @Prokop, @Jvkub, @StoPro, @Roxel, @Matheusz02, @AdrianMazdaLover, @SkutyBizon420 i przede wszystkim całe radio 4Music, administrację i organizację Family Drivers oraz wszystkich słuchaczy! Dziękuję wam za to, że jesteście, dzięki wam widzę sens w tym co robię w radiu. Dziękuję i pozdrawiam również @Deilo za udzielony nam wywiad. D: I ja dołączam się do pozdrowień, oraz dziękuję za to, że zechcieliście udzielić mi tego wywiadu. To był dla mnie zaszczyt. Pozdrawiam serdecznie.  Dla Redakcji 4Life News  Młodszy Redaktor @Deilo Autoryzował: @pawelik001
  13. Nie możemy wyświetlić tej odpowiedzi, ponieważ znajduje się w forum, które zabezpieczone jest hasłem. Wpisz hasło
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Korzystając ze strony zgadzasz się na naszą politykę prywatności: Polityka prywatności, i akceptujesz regulamin witryny Regulamin